Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Taśmy Klicha: bliżej prawdy?

14.12.2011

Ogromne poruszenie po ujawnieniu przez Gazetę Polską Codziennie taśm Edmunda Klicha, akredytowanego przy rosyjskiej MAK po katastrofie smoleńskiej. Z nagrywanych przez Klicha rozmów m.in. z ministrem obrony Bogdanem Klichem wynika, że już w kwietniu 2010 r. polscy eksperci mówili o rosyjskiej odpowiedzialności za tragedię. Prokuratura już wszczęła postępowanie, ale w sprawie Edmunda Klicha za bezprawne, jej zdaniem, nagrywanie ministra obrony Bogdana Klicha.

Poseł Antoni Macierewicz już wczoraj podjął decyzję o zwołaniu zespołu parlamentarnego badającego katastrofę smoleńską, na którym zostaną omówione ujawnione nagrania. Jeśli taśmy są autentyczne, mamy do czynienia ze skandalem - uważa poseł PiS. Jego zdaniem, wszystko bowiem wskazuje, że od półtora roku mieliśmy do czynienia z matactwem mającym na celu uniemożliwienie ujawnienie prawdy o zbrodni smoleńskiej.

Jak już wczoraj informowaliśmy, Edmund Klich nagrał m.in. rozmowę z ówczesnym szefem MON Bogdanem Klichem. Słychać na niej, jak minister sztorcuje polskiego akredytowanego za meldunek, w którym znalazła się uwaga, że Rosjanie ponoszą odpowiedzialność za katastrofę smoleńską, ponieważ nie zamknęli lotniska. Bogdan Klich, sugeruje wręcz, żeby winą obarczyć pilotów. Dla mnie jednak wniosek jest jeden. Załoga była zdeterminowana do lądowania, mimo że warunki na tym lotnisku na to nie pozwalały. Wszystko wskazuje, na to, że złamanie przez załogę tej procedury, będące wynikiem czegoś, było główną przyczyną katastrofy - tłumaczył Edmundowi Klichowi minister Bogdan Klich.

Jeśli taśmy okażą się autentyczne będzie to oznaczało, że od półtora roku byliśmy okłamywani, a wszelkie ustalenia rosyjskiego śledztwa, MAK, jak i raport komisji Millera mijają się z celem. Prokuratura powinna zbadać te taśmy - uznał poseł Marek Opioła, członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych i obrony narodowej.

I rzeczywiście prokuratury zarówno cywilna jak i wojskowa już wczoraj zajęły się ujawnionymi taśmami. Prokuratorzy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie prowadzący śledztwo dotyczące katastrofy smoleńskiej odsłuchali nagranie i nie stwierdzili, aby nagranie to miało wartość dowodową dla toczącego się postępowania - poinformował rzecznik prasowy NKW kpt. Marcin Maksjan.

Co ciekawe, prokuratura wszczęła śledztwo, ale w sprawie Edmunda Klicha, "w zakresie uzasadnionego podejrzenia", że ten nagrywał ministra obrony narodowej, co miałoby być naruszeniem obowiązujących w MON przepisów - wyjaśnił Maksjan.

Greg/Gazeta Polska Codziennie
[fot. la-mi]
CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook