Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Tajne maile w przypadkowych rękach

25.10.2011

„Gazeta Wyborcza” zarejestrowała kilka domen internetowych, które przypominają strony serwisów służb specjalnych w Polsce (m.in. abwgov.pl oraz cbagov.pl). Od oficjalnych stron państwowych instytucji zarejestrowane adresy różniły się tylko kropką, a właściwie jej brakiem w odpowiednim miejscu.

Dziennikarze chcieli sprawdzić w ten sposób, czy służby są zabezpieczone przed niebezpieczeństwami, wynikającymi z nieuwagi pracowników.

Jak informuje „GW”, wyniki eksperymentu budzą grozę. W ciągu miesiąca, na adresy pocztowe zarejestrowanych domen przyszło około 40 maili, które miały trafić do służb specjalnych. Dwa z elektronicznych maili dotyczyły działalności ABW, trzy – CBA. Jeden związany był z pracą policji, a sześć – straży miejskiej. Najwięcej maili – około 20 skierowanych miało być do resortu finansów.

Jak informuje „GW” w wyniku niedbalstwa pracowników i służb w ręce gazety trafił m.in.: życiorys agenta CBA z adresem zamieszkania i przebiegiem służby, nazwiska kilkudziesięciu funkcjonariuszy CBA prowadzących szkolenia dla urzędników państwowych, opis zabezpieczenia przez policję stadionu Legii w czasie meczu piłki nożnej, korespondencja pracowników Ministerstwa Finansów - zarówno służbowa, jak i prywatna, odwołanie od kary nałożonej przez urząd celny.

- Pułapka zastawiona przez dziennikarz ośmieszyła nasze służby specjalne. Nie po raz pierwszy okazało się, że niewiedza oraz niechlujność urzędników, a być może i kierownictwa, i służb – w tym wypadku ABW, sprawia, że rzeczy, które powinny być tajemnicą, sprawy, które powinny być tajemnicą, są dostępne jak gazety w kiosku – komentuje w rozmowie z portalem Stefczyk.info Jerzy Jachowicz, dziennikarz śledczy.

Nasz rozmówca zaznacza, że przykład wycieku danych ze służb wpisuje się w „tradycję naszych służb specjalnych, cywilnych i wojskowych”. - Ich historia pokazuje z jednej strony nieudolność oraz tak daleko posuniętą ignorancję, że ich działalność staje się karykaturą – dodaje dziennikarz.

Jerzy Jachowicz przypomina sytuację sprzed kilku tygodni, która również pokazuje patologie związane z ujawnianiem tajemnic służb. - Administrator informując o przetargu na remont siedziby jednej z tajnych służb, podał dokładnie wszystkie dane dotyczące budynku oraz jego szczegółowy opis. Wiadomości takie trafiły do firm, które miały startować w przetargu. Coś, co miało być tajemnicą, zostało wystawione.

Jachowicz przyznaje, że pułapka zastawiona przez dziennikarzy to dobry pomysł. - Może uczuli to służby i zaczną pilnować swoich tajemnic. Nie łudzę się jednak, że to będzie trwała zmiana. Znów pojawią się zapewne ludzie nowi, niedouczeni, niedoinformowani, którzy bezwiednie doprowadzą do wyciekania tajemnic służb – kwituje Jerzy Jachowicz.

saż
[fot. PAP/Tomasz Gzell]
Słowa kluczowe:

tajne

,

maile

,

służby

,

dziennikarze

,

media

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook