Jedynie prawda jest ciekawa


Szydło: reforma emerytalna przywraca Polakom prawo wyboru

02.10.2017

Jeżeli ktoś będzie chciał pracować dłużej, będzie mógł to robić - powiedziała w poniedziałek premier Beata Szydło.

- Polski rząd daje Polakom prawo wyboru. Jeżeli ktoś będzie chciał pracować dłużej, będzie mógł to robić. Przywracając wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn, przywracamy naszym rodakom godny wybór - powiedziała premier podczas konferencji z okazji wejścia w życie przepisów obniżających wiek emerytalny.

Zapewniła, że w budżecie państwa są zagwarantowane środki na przywrócenie niższego wieku emerytalnego. Dodała, że ZUS ma środki zarówno na przyznane emerytury, jak i na emerytury, które dopiero zostaną przyznane.

Szydło zwróciła uwagę, że oczekiwanie obniżenia wieku emerytalnego zgłaszali wyborcy na spotkaniach w czasie kampanii. - Wtedy na tym szlaku kampanijnym nie tylko usłyszeliśmy od państwa to, czego oczekujecie, jaką macie wizję polskiego państwa, jak chcielibyście, by w tym państwie się żyło (...) ale ususzyliśmy na tym szlaku też wiele porad, zdań, które nauczyły nas życia; tego, jak powinniśmy - jako politycy - podchodzić do spraw Polaków - zaznaczyła.

Premier podkreśliła, że emerytura jest prawem, a nie obowiązkiem. - Każdy, w zależności od sytuacji materialnej, rodzinnej, stanu zdrowia, będzie miał prawo decydować o długości swojej pracy. Polacy podejmą suwerenną decyzję, czy chcą pracować dłużej, czy też wolą przejść na emeryturę wcześniej, by na przykład zajmować się wnukami czy też oddawać się swoim pasjom w jesieni życia, czy decydować się na różne inne aktywności. To jest wybór Polaków - podkreśliła premier.

Jak mówiła, obniżenie wieku emerytalnego oznacza cofnięcie "szkodliwej i niechcianej przez Polaków" decyzji rządu Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego o podniesieniu wieku emerytalnego do 67 lat - zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn. Dodała, że wprowadzenie reformy emerytalnej z 2012 r. było komentowane jako skazanie wielu Polaków na pracę "praktycznie do śmierci". Zwróciła uwagę, że reforma nie była konsultowana społecznie oraz nie uwzględniała możliwości i sytuacji poszczególnych osób.

Szydło podkreśliła, że przywrócenie wieku emerytalnego jest reformą "przemyślaną, skonsultowaną z Polakami, zgodną z oczekiwaniami i bezpieczną dla budżetu państwa". - Tym samym rząd PiS ostatecznie wywiązuje się ze złożonej Polakom obietnicy i dowodzimy po raz kolejny, że nie rzucamy słów na wiatr; dowodzimy, że dotrzymujemy słowa, że jesteśmy rządem wiarygodnym i konsekwentnym, działającym zgodnie z planem - zaznaczyła Szydło.

Dodała, że świadczą o tym "nie słowa, nie PR, ale kondycja polskiej gospodarki". - Dzięki temu Polacy mają poczucie stabilizacji i są w swoim kraju bezpieczni -powiedziała premier. - Pragnę zadeklarować, że robimy wszystko, aby Polacy poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa nie utracili. A bierze się ono także z tego, że reformy, które wprowadzamy, są wynikiem wsłuchania się w głos zwykłych Polaków i odpowiedzią na ich życiowe potrzeby - podkreśliła Szydło.

Premier podziękowała prezesowi Prawa i Sprawiedliwości Jarosławowi Kaczyńskiemu "za upór oraz determinację, z jaką walczył i wprowadził obóz dobrej zmiany do zwycięstwa" oraz za to, że "jest on dzisiaj gwarantem stabilności, jedności politycznego zaplecza dla rządu". - Dzięki temu rząd może skutecznie reformować Polskę, a robi to po to, by ze wzrostu gospodarczego wszyscy korzystali. By wszystkie rodziny w Polsce, wszyscy ludzie w Polsce mogli powiedzieć: tak, żyje się nam godnie, żyje nam się dobrze, żyje nam się bezpiecznie - mówiła Szydło.

Beata Szydło podziękowała również prezydentowi Andrzejowi Dudzie za przygotowanie projektu reformy emerytalnej "za inicjatywę, za to, że dotrzymał słowa" z kampanii prezydenckiej.

Premier dziękowała także: minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiecie Rafalskiej, która - w ocenie premier - włożyła najwięcej pracy i zaangażowania w reformę; wicepremierowi oraz ministrowi finansów Mateuszowi Morawieckiemu i jego zespołowi, szefowi Komitetu Stałego Rady Ministrów Henrykowi Kowalczykowi i sekretarzowi stanu w kancelarii premiera Grzegorzowi Schreiberowi.

- To są ci ludzie, dzięki którym te projekty ustaw, które poprawiają polskie finanse, są przygotowane dobrze, trafiają pod obrady parlamentu i dzięki tym zmianom możemy dziś mówić, że kondycja polskiego budżetu jest bardzo dobra, a dzięki temu możemy realizować projekty społeczne - powiedziała.

Zapewniła, że w budżecie są środki na przywrócenie niższego wieku emerytalnego. - Prowadząc rozsądną politykę fiskalną, uszczelniając system podatkowy, zamykamy usta krzykliwej opozycji i innym niedowiarkom, którzy nie wierzyli, że to się da zrobić, a dało się. I będziemy dalej konsekwentnie naprawiać ten system i prowadzić te reformy, dzięki którym finanse publiczne w Polsce są w coraz lepszej kondycji - oceniła Szydło.

Premier zaznaczyła, że nie spełniły się też czarne scenariusze dotyczące bankructwa systemu ubezpieczeń społecznych. - ZUS ma zabezpieczone środki na wypłatę świadczeń, w tym zarówno na wypłaty przyznanych już emerytur, świadczeń dla osób, które już złożyły wniosek o emeryturę, jak i na wypłatę świadczeń dla osób, które wniosek o emeryturę zdecydują się złożyć w przyszłości - zapewniła.

- Pragnę zapewnić państwa, że będziemy dalej wprowadzać program dobrej zmiany, dalej wprowadzać te reformy, do których się zobowiązaliśmy. Będziemy cały czas dotrzymywać danego wam słowa. Zaufaliście nam, a my nie sprzeniewierzyliśmy się temu zaufaniu - podkreśliła Szydło.

1 października w życie weszły przepisy, które przywracają wiek emerytalny: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Jest to powrót do stanu sprzed reformy z 2012 r., która wprowadziła stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego do 67 lat bez względu na płeć. ZUS spodziewa się, że w ostatnim kwartale tego roku na emeryturę może przejść ok. 331 tys. osób.

PAP

Warto poczytać

  1. schmidt-20072018 20.07.2018

    Schmidt usprawiedliwia akcję z bagażnikiem. Absurdalne tłumaczenie

    Posłanka Joanna Schmidt na antenie Polsat News odniosła się do ostatnich wydarzeń przed gmachem polskiego Sejmu. Parlamentarzystka zdecydowała się na przewiezienie dwóch osób w bagażniku swojego samochodu

  2. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

  3. nurowska20072018 20.07.2018

    To są plany totalnych? Nurowska: "Zrobiłam laleczkę Piotrowicza, wbijam szpilki". Odpowiedź Agnieszki Holland szokuje

    Sympatyzująca z KOD-em polska pisarka Maria Nurowska postanowiła kolejny raz włączyć się w polityczny spór toczący się w Polsce.

  4. duda08032018 20.07.2018

    Prezydent zapowiedział 2-dniowe referendum ws. zmian w Konstytucji

    Prezydent RP Andrzej Duda na piątkowej konferencji zapowiedział dwudniowe referendum dotyczące zmian w konstytucji, które ma się odbyć w dniach 10-11 listopada

  5. 1270zamkniete3opaze 20.07.2018

    Odrażająca manipulacja polskojęzycznej niemieckiej gazety

    To już wyższy poziom manipulacji. Dziennikarze „Gazety Wrocławskiej” z należącej do niemieckiego koncernu grupy Polska Press udowodnili, że im nie jest wszystko jedno. Kto według nich odpowiada za plagę sinic i pozamykane polskie plaże? Wiadomo – PiS

  6. mieszkowski-20072018 20.07.2018

    Polska kadra była słaba, bo brakowało jej graczy z Aryki oraz Azji? Przemówienie posła Nowoczesnej podbija sieć

    Przyczyn słabości polskiej reprezentacji na mundialu w Rosji doszukiwał się każdy, od piłkarskiego eksperta po zwykłego, niedzielnego kibica. W rolę krytyka, na sejmowej mównicy, wcielił się również poseł Nowoczesnej, Krzysztof Mieszkowski

  7. sasin-gersdorf-20072018 20.07.2018

    Sasin w mocnych słowach o Gersdorf: Jest emerytką, czy się jej to podoba, czy też nie

    Dotychczasowa I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf jest dzisiaj emerytką i powinna korzystać z wolnego czasu - powiedział w piątek w "Sygnałach dnia" w PR3 szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin

  8. protest-20072018 20.07.2018

    Akt wandalizmu w trakcie protestu. Jego uczestnicy domagają się "sądu ostatecznego"

    "Czas na sąd ostateczny" - taki napis wykonany sprayem umieścili w nocy z czwartku na piątek na elewacji budynku sejmowego protestujący pod gmachem parlamentu

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook