Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szydło: Nie ma żadnej wyjątkowej procedury

14.01.2016

To co się stało jest normalną procedurą. Poproszono nas o pewne wyjaśnienia, o dostarczenie pewnych materiałów. To dobry moment na dialog. By komisarze poznali fakty. By dowiedzieli się, że nic się dzieje , że w Polsce jest demokracja - mówiła w TVN 24 premier Beata Szydło, komentując wczorajsze decyzje Komisji Europejskiej.

Jak zapewniała Bogdana Rymanowskiego, po wczorajszych wydarzeniach noc miała spokojną.

- Jedyny problem – musiałam wcześnie wstać, by przyjść do pana programu - zażartowała.

- To co się stało jest normalną procedurą… Polska sprawa była jedną z dwunastu podjętych wczoraj przez KE. Poproszono nas o pewne wyjaśnienia, o dostarczenie pewnych materiałów. To dobry moment na dialog. By komisarze poznali fakty. By dowiedzieli się, że nic się dzieje , że w Polsce jest demokracja - mówiła.

Na pytanie, czy polski wizerunek nie ucierpiał na skutek decyzji KE, premier przypomniała, że procedura którą zastosowano wczoraj działa dopiero od 2014 roku, a sama komisja w obecnym składzie - od roku.

Jak zapewniała:

- Wydarzyło się dokładnie to, o czym rozmawialiśmy z panem Junckerem. Że chcą przeprowadzić procedurę sprawdzania dokumentów. Pewne procedury nie są dla komisarzy jasne. Ja zaprosiłam komisarza do Polski. Najlepszym dowodem tego,że nie jest łamana demokracja w Polsce są manifestacje, tych którzy się z rządem nie zgadzają. Nikt nie strzela, nikogo się nie aresztuje - podkreśliła, przypominając, że za rządów PO było nieraz inaczej.

Jak tłumaczyła premier w jej ocenie informacje, które dotąd przekazano KE były wystarczające.

- Skoro jednak komisarze uważają, ze nie - teraz nastąpi proces uzupełnienia dokumentów - oświadczyła.

Powtórzyła też, że na przyszłotygodniową debatę w Parlamencie Europejskim - pojedzie osobiście. Jak ujawniła - jeszcze dziś jest umówiona na rozmowę z przewodniczącym Schulzem, by uzgodnić szczegóły tego wydarzenia.

- Nie ma niczego nadzwyczajnego w tym, że toczy się rozmowa. Polska wypełnia wszystkie procedury. To dobry moment na taki dialog - mówiła Beata Szydło. Podkreśliła jednak, że poglądy większości komisarzy są odmienne od tego co jest w Polsce realizowane.

Zaprzeczyła jednak tezie, że Polska jest w UE osamotniona.

- Nie ma żadnej wyjątkowej procedury. To normalne postępowanie wyjaśniające. Mam wrażenie ze KE nie wzięła pod uwagę ostatnich decyzji Trybunału - dodała. Podkreśliła , że w jej opinii Frans Timmermans nie miał precyzyjnej wiedzy na temat polskich realiów.

- Czy on jest obiektywny w ocenie Polski? Nie chciałabym wyolbrzymiać ale on ostał odznaczony przez Bronisława Komorowskiego - przypomniała premier.

- Może jest urażony? - pytał Bogdan Rymanowski.

- Polityk na wysokim szczeblu nie powinien kierować się urazami - odpowiedziała premier.

Na pytanie, czy podobał jej się emocjonalny list Zbigniewa Ziobry - szefowa rządu stwierdziła:

- Niektórzy twierdzą, że był zbyt emocjonalny. Niektórzy twierdzą, że w porządku. Ja napisałabym go inaczej. Ale skoro odpowiedzi są niewystarczające - uzupełnimy

Jak zapewniała Beata Szydło nie ma realnego niebezpieczeństwa objęcia Polski sankcjami.

- Komisja nie może nikogo karać. Może wskazać środki jakie należy podjąć - tłumaczyła. Przypomniała też, że komisarz Timmermans pochodzi z Holandii, w której w ogóle nie orzeka się o zgodności ustaw z Konstytucją, zaś Jean Claude Juncker z Luksemburga –gdzie prowadzi się prace nad zlikwidowaniem Trybunału Konstytucyjnego.

Mówiąc o genezie dyskusji o Polsce na forum europejskim - powiedziała:

„Cała rzecz została zainspirowana przez polityków PO. Mówię to z przykrością. Polityków, którzy namówili swoich kolegów do zajęcia się Polską.”

Jak dodała:

„Nie twierdzę, że błędów nie popełniamy. Ale próbuje się nas oskarżać o to, że realizujemy program, który sygnalizowaliśmy w wyborach”

Beata Szydło stwierdziła też:

„Ponieważ w PO toczy się walka o przywództwo – politycy PO pobiegli do Brukseli.”

Nie kryła, że jest zdziwiona postawą polityków opozycji podczas posiedzenia Sejmu. W KPRM – mówili bowiem zupełnie coś innego..

- Rafał Trzaskowski zadeklarował, że jeśli zostanie zapytany, czy w Polsce jest łamana demokracja – powie, że nie. Natomiast jeśli go zapytają czy zgadza się z rządem - powie, ze się nie zgadza. Do czego ma prawo - cytowała Beata Szydło.

ansa/wPolityce.pl

[Fot. PAP/Marcin Obara]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook