Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szydło: Nie ma w nas arogancji władzy

27.11.2015

Precedensem było to, co zrobiła PO na końcu kadencji, kiedy dokonała wyboru sędziów Trybunału niezgodnie z ówcześnie obowiązującym prawem. Te działania naruszały prawo, dlatego trzeba było to naprawić - podkreśliła w rozmowie z „Rzeczpospolitą” premier Beata Szydło, która w ten sposób odniosła się do unieważnienia przez Sejm wybór pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

- Decyzja Sejmu to powrót do normalności - wyjaśniła premier i dodała, że ustawa nie jest wyrazem barku szacunku dla decyzji poprzedników, ale koniecznością naprawy sytuacji.

Podkreśliła ona także, że zmiany wprowadzone przez obecny parlament zostały przygotowane na podstawie bardzo kompleksowych ekspertyz konstytucjonalistów.

- Z opinii konstytucjonalistów wynika, że to było najlepsze rozwiązanie. Podobne stanowisko prezentuje też prezydent, który o niepodejmowanie zmian dokonanych przez PO apelował już w dniu wręczenia mu decyzji o wyborze. Nie posłuchano tego i doprowadzono do nie nieprawdopodobnego chaosu. Dziś ta sytuacja jest uporządkowana - dodała premier Szydło i zaznaczyła, że szybkie tempo procedowania wynika z dobrego przygotowania projektów ustaw.

- To szybkie tempo wynika z sytuacji, która istnieje obecnie w Polsce i na zewnątrz. Na wygłoszenie exposé miałam 14 dni. (…)To nie jest arogancja władzy, tylko skuteczność działania i skupienie się na najważniejszych dla Polaków sprawach - wyjaśniła premier.

Beata Szydło podkreśliła, że podtrzymuje wszystko to, co powiedziała w kampanii i podczas exposé.

- Mam nadzieję też na refleksję u szefów tych klubów, które próbują zrobić wszystko, by w parlamencie wywołać chaos. Po tych kilku dniach pracy widać już, że są kluby i grupy parlamentarzystów, które chcą współpracować. Z przykrością muszę też stwierdzić, że nie ma takiej refleksji ze strony największego klubu opozycyjnego - dodała Szydło.

Z kolei odnosząc się do komentarzy dotyczących braku unijnych flag podczas konferencji w kancelarii premiera wyjaśniła:

„Unijna flaga nie została nigdzie schowana. Unijna flaga wisi również na budynku Kancelarii Premiera, w sali posiedzeń rządu. Ja cała tę sprawę traktuję jako skrajną złą wolę osób, które robią problem tam, gdzie go nie ma.” 

mmil/ "Rzeczpospolita"

[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook