Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szydło: Może być w Polsce normalnie

07.01.2016

Prezes Rady Ministrów Beata Szydło podczas wspólnej konferencji prasowej z ministrem zdrowia dr Konstantym Radziwiłłem odniosła się do stanu służby zdrowia. Szefowa rządu odniosła się również m.in. do spotkania Jarosława Kaczyńskiego z Viktorem Orbanem.

Pacjenci nie mieli zapewnionej pomocy, lekarze musieli podejmować dramatyczne decyzje. Sytuacja jest teraz inna, a ta inność polega na normalności. Słyszeliśmy, że ludzie chcą, by było normalnie. (…) Poprzez chaos i zaniedbania nie były wprowadzane procedury. Wielkim osiągnięciem ministra Radziwiłła jest to, że pacjenci mogą przychodzić do przychodni. (…) Ta dobra zmiana polega na tym, że tę normalność będziemy wprowadzać” - powiedziała Szydło.

„Chcemy państwu powiedzieć i przypomnieć, że może być w Polsce normalnie. Na tym polega zmiana, którą wprowadza polski rząd” - dodała.

W podobnym tonie wypowiedział się minister zdrowia.

„Służba zdrowia działa w Polsce normalnie. (…) To cud, że podstawowa opieka zdrowotna działa od 1 stycznia bez żadnych perturbacji. To efekt pewnej zmiany w relacjach” - podkreślił dr Konstanty Radziwiłł.

W części konferencji poświęconej na pytania dziennikarzy dominowały tematy polityczne. Beata Szydło odniosła się m.in. do nieoczekiwanej wizyty premiera Węgier w Polsce.

Zapytana o to, dlaczego nie wzięła udziału w spotkaniu w Niedzicy, odpowiedziała: „Ja z panem premierem Orbanem spotykałam się już dwukrotnie, rozmawialiśmy w Pradze i w Brukseli. W tej chwili jest przygotowywana moja wizyta w Budapeszcie. Nie było powodu, żebym również wczoraj uczestniczyła w rozmowach szefów partii. Wiem o czym były rozmowy. Były m.in. o tym samym, o czym rozmawiałem z Viktorem Orbanem wcześniej”.

Premier Szydło odniosła się również do kwestii uchodźców.

„Zadeklarowaliśmy, bo jest zobowiązanie, że państwa UE zgłaszają gotowość przyjęcia uchodźców w określonych odstępach czasu. Wypełniamy zobowiązania poprzedniego rządu. Gotowość dotyczy 100 osób. Chcemy mieć możliwość decyzji o tym, że będziemy zapraszać osoby, jakie chcemy. (…) Polska postawi swoje warunki. Pozostałe kwestie związane z imigrantami są rozstrzygane. My również uczestniczymy w dyskusji, która toczy się w UE” - powiedziała szefowa rządu.

Prezes Rady Ministrów odniosła się również do debaty na temat sytuacji w Polsce, jaka ma się odbyć na forum Parlamentu Europejskiego.

„Przedstawimy swoje racje. Tu jest ogromna rola ministra Szymańskiego, będziemy pokazywać fakty i odkłamywać to, co jest efektem histerii wywołanej przez polityko opozycji, którzy chcą zbić na tym kapitał polityczny i przenoszą polskie sprawy na poziom europejski. Spokój i rzeczowe przedstawienie faktów to jest to, co przygotowuje polski rząd” - zapowiedziała Szydło.

Premier zapytana o to, dlaczego rząd mówi o przyjęciu 100 imigrantów, anie 7 tysiącach, wyjaśniła: „Jest ciągłość władzy w Polsce. Jesteśmy rządem przewidywalnym i racjonalnym. Jest zobowiązanie poprzedniego rządu, które jest realizowane w ten sposób, że UE określiła zasady, w  ramach których ma odbywać się relokacja. Polega to na tym, że państwa UE zgłaszają gotowość do przyjęcia imigrantów w określonych przedziałach czasu. Pierwsza deklaracja definiowana jako gotowość, to na ten moment 100 osób. Są państwa, które nie zgłosiły żadnej osoby, mimo że zadeklarowały przyjęcie określonej liczby w tym roku. (…) Decyzje przyjęcia określonej liczby osób, które zostały podjęte, były złymi decyzjami. (…) To co dzieje się w Niemczech pokazuje, że problemy są większe niż przewidywali przywódcy uważając swoje działania za dobre rozwiązanie. To nie jest dobre rozwiązanie. (…) W tej chwili deklarujemy, że to co zostało podjęte honorujemy i uznajemy, ale to nie oznacza, że nie chcemy, by dyskusja była rozpoczęta”.

gah

[fot. wPolityce.pl/TVN24]

Słowa kluczowe:

pacjenci

,

pomoc

,

lekarze

,

decyzje

,

sytuacja

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook