Jedynie prawda jest ciekawa


Szokujący wyrok we Wrocławiu. Grzywna za zerwanie plakatu z symbolem UPA

19.10.2017

Na 1 tys. zł grzywny skazał wrocławski sąd mężczyznę oskarżonego o nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych. To rodzic, który w szkole swojej córki zerwał plakat z ukraińską flagą i godłem. Wyrok nie jest prawomocny.

Sędzia Agnieszka Wróblewska-Kafka w uzasadnieniu wyroku powiedziała, że wypowiedzi oskarżonego nie były wyrażaniem poglądu ani opinii, lecz nawoływaniem. - Nawet jeśli nie przyniosły efektu, to jednak taka wypowiedź nacechowana złymi emocjami jest nawoływaniem - oceniła sędzia.

Sąd od września rozpatrywał akt oskarżenia wobec Krzysztofa Madeja (zgadza się na podawanie pełnego imienia i nazwiska - PAP), w którym zarzucono mu przestępstwo z art. 256 Kodeksu karnego. - Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 - tak brzmi art. 256 KK.

24 listopada 2016 r. w jednej z wrocławskich szkół w ramach programu edukacyjnego pt. "Tolerancyjny Europejczyk" obchodzono dzień ukraiński. Madej, który przyszedł odebrać swoją 8-letnią córkę, zerwał umieszczone w oknach i przed biblioteką plakaty z flagą ukraińską i godłem tego kraju.

Przyznał, że zaniósł je do biblioteki, gdzie rzucił je na stół. Nie przyznaje się jednak do winy i nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych czy etnicznych. Jak mówił w sądzie, na jednym z plakatów dostrzegł symbol zbrodniczej organizacji UON-UPA. - To wzbudziło moje wzburzenie. Dlatego zapytałem nauczycielki w bibliotece, kto jest za to odpowiedzialny i czego jeszcze one uczą w tej szkole - mówił oskarżony na pierwszej rozprawie.

Wtedy zeznawały też w charakterze świadków nauczycielki oraz dyrektor szkoły. Jak powiedziały, na plakatach nie było symbolu zbrodniczej organizacji.

Zeznały, że oskarżony był wzburzony i wypowiadał zdanie: "Ukraińcy to mordercy i zbrodniarze" oraz "czego wy jeszcze uczycie w tej szkole".

- Dzień ukraiński miał charakter kulturowo-edukacyjny. Nie chodziło o edukację na tematy historyczne, ale bardziej o promowanie tolerancji wobec wszystkich obcokrajowców. Robiliśmy też dzień niemiecki w ramach projektu "Tolerancyjny Europejczyk" - zeznała jedna z nauczycielek.

Sąd uchylał pytania zadawane świadkom przez oskarżonego i jego adwokata Stanisława Zapotocznego na tematy historyczne, dotyczące ludobójstwa na Wołyniu i Kresach Wschodnich, uznając, że nie były one związane ze sprawą.

Dyrektor placówki dla klas I-III odpowiedziała jednak na jedno z pytań i przyznała przed sądem, że sprawa tzw. rzezi wołyńskiej nie jest jej znana.

Pytana przez dziennikarza PAP na korytarzu, czy nigdy nie słyszała o ludobójstwie na Kresach, potwierdziła. - Zeznawałam przed sądem, który pouczył mnie o odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań - dodała nauczycielka.

Przed tygodniem w mowie końcowej adwokat oskarżonego zwrócił uwagę, że nie doszło do "nawoływania", ponieważ Madej nie miał takiego zamiaru.

- Skoro nie było zamiaru, nie było nawet szansy na nawoływanie, gdyż na korytarzu była jedna nauczycielka z dzieckiem i córka oskarżonego, a w bibliotece dwie nauczycielki, zatem nie doszło do przestępstwa z art. 256 KK - przekonywał adwokat.

Dodał, że w wypowiedzi, iż "Ukraińcy mordowali Polaków" zawarta była ocena historii, do której każdy ma zagwarantowane prawo w konstytucji. - To było stwierdzenie faktu. Wypowiedzi oskarżonego nie były nawoływaniem - podkreślił Zapotoczny.

Wniósł o uniewinnienie, o to samo poprosił sam oskarżony.

Madej zapowiedział złożenie apelacji do Sądu Okręgowego. - Samego wyroku nie chcę komentować, ponieważ jest absurdalny. Podobnie jak jego uzasadnienie. Mój komentarz musiałby obrazić sędzię, dlatego nie zrobię tego. Na pewno jednak zachowałbym się tak samo, jak wtedy w szkole - powiedział Madej po wyroku.

PAP

Warto poczytać

  1. Plotgranicawiki 22.05.2018

    Trump chce ogrodzić granicę z Meksykiem, Morawiecki z Białorusią i Ukrainą. Nie chodzi jednak o imigrantów

    Rząd we wtorek nie przyjął projektu dot. budowy płotu, który miałby chronić naszą wschodnią granicę przed ASF. Jak zapowiedział premier Mateusz Morawiecki, w ciągu siedmiu dni zbierze się zespół kilku ministrów, który przedyskutuje kwestię budowy tej zapory

  2. LegiaLechawantura 22.05.2018

    Morawiecki dosadnie o awanturze na meczu Legii z Lechem: nie ma tolerancji dla przemocy

    Premier Mateusz Morawiecki zapewnił we wtorek, że nie będzie tolerancji dla przemocy na stadionach piłkarskich

  3. NitrasHalickiFlickr 22.05.2018

    Ale numer! Posłowie PO mogą stracić immunitet za race!

    Stołeczna policja skieruje do marszałka Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu dwóch posłów, którzy podczas Marszu Wolności odpalili race - poinformował PAP we wtorek rzecznik prasowy KSP kom. Sylwester Marczak. Według portalu tvp.info chodzi o posłów PO

  4. Walesa22052018TT 22.05.2018

    Nie ma dość po wczorajszej kompromitacji? Wałęsa atakuje Kościół w sprawie niepełnosprawnych

    Dziwnym jest milczenie Kościoła i środowisk walczących o życie nienarodzone - napisał we wtorek na Twitterze b. prezydent Lech Wałęsa, odnosząc się do protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie. Zapewnił jednocześnie, że zrobi wszystko, by zakończyć "gehennę osób niepełnosprawnych"

  5. rozbiteautopolicjapl 22.05.2018

    Tanzańczyk rozbił auto pod Lublinem. Zwalił winę na... antylopę!

    Prawie 2 promile alkoholu miał zatrzymany nietrzeźwy kierujący. Pochodzący z Tanzanii 34-latek, próbował uciekać przed funkcjonariuszami po tym, jak rozbił pożyczone bmw. Twierdził, że przyczyną zdarzenia była ….."antylopa", która nagle wtargnęła mu na jezdnię

  6. Walesa2205208 22.05.2018

    Sasin ostro o wczorajszym popisie Wałęsy: pokazuje jego pogardę dla protestujących

    Poniedziałkowa wizyta b. prezydenta Lecha Wałęsy u niepełnosprawnych Sejmie byłą groteskowa. To, co mówił, pokazuje jego zupełne oderwanie od rzeczywistości i pogardę dla protestujących - ocenił we wtorek szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin

  7. Przedszkole 22.05.2018

    "Piosenka na Dzień Mamy jest zbyt konserwatywna". Rodzic podzielił się ciekawym SMS-em

    Jak widać, nawet w polskich przedszkolach coraz łatwiej o próby "równościowej" edukacji promowanej przez lewicowych ideologów. Na szczęście, wciąż trwa opór rodziców o czym świadczy rozmowa pani z rady rodziców, z jedną z internautek

CS155fotMINI

Czas Stefczyka 155/2018

PDF (11,86 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook