Jedynie prawda jest ciekawa


Szokujące słowa posła Nowoczesnej. Według niego rzeź wołyńska miała miejsce bo Polacy... zbyt wiele wymagali!

06.03.2018
PudlowskiTVPInfo
Szokujące słowa posła Nowoczesnej. Według niego rzeź wołyńska miała miejsce bo Polacy... zbyt wiele wymagali!

- Polacy ponad miarę wymagali od ukraińskich pracowników, oni przynajmniej tak tłumaczą się dlaczego nastąpiła Rzeź Wołyńska - tłumaczył Paweł Pudłowski z Nowoczesnej w poniedziałkowym programie "Minęła 8".

- Uważam, że dyplomacja polska powinna zabiegać o jak najczęstszy dialog z Ukrainą i o rozmowę o historii, która jest trudna. Rzeczywiście, wymagaliśmy będąc tam pracy ponad miarę i Rzeź Wołyńska… - tak poseł Pudłowski komentował manifestację ukraińskich nacjonalistów we Lwowie. W tym momencie Adrian Klarenbach nie wytrzymał: Gdzie, gdzie? Wymagaliśmy czego? Panie pośle, co pan mówi? Przepraszam, ale czy wy w Nowoczesnej wszyscy macie jakieś nowoczesne podejście do historii? O czym pan mówi? - pytał Klarenbach.

- Mówię o tym, że Polacy ponad miarę wymagali od ukraińskich pracowników, oni przynajmniej tak tłumaczą się dlaczego nastąpiła Rzeź Wołyńska. Czy pan redaktor tego nie słyszy? Miny świadczą o tym że jednak słyszy - odpowiedział Pudłowski.

-W takim razie, Gdy szedł Bandera, czy też ludzie związani z OUN/UPA i „riezali” swoich za to, że się związali z Polakami, to było też wymaganie czegoś ponad stan? Proszę mi powiedzieć, czy ci Ukraińcy, którzy ponieśli śmierć za to, że ratowali Polaków, też od nich wymagano ponad stan? O czym pan mówi w ogóle? - pytał Klarenbach. W odpowiedzi usłyszał, że jego wzbudzenie jest dowodem na to jak trudna jest ta historia. 

- Nie. Ona jest bardzo prosta. W tym wypadku jest zero-jedynkowa - przekonywał Klarenbach. - Nie, historia naszych relacji z Ukrainą jest bardzo trudna, o czym również świadczą obrazki ze Lwowa. Właściwa reakcja, po tamtej stronie, powinna być, podobnie jak reakcja polskiego MSW na to co się dzieje podczas Marszu Niepodległości - tłumaczył Pudłowski.

Po zakończeniu programu poseł skomentował swoje słowa za pośrednictwem Facebooka. - Choćbyśmy bardzo chcieli historia relacji Polski i Ukrainy nie jest jednoznaczna, czarno-biała czy „zero-jedynkowa”. Zaznaczam przy tym, że potępiam rzeź wołyńską i głosowałem za uznaniem jej jako aktu ludobójstwa. Są jednak karty naszej wspólnej historii, które również przez Polaków pisane byłby krwawymi zgłoskami. Do nich należą lata wyzysku ludności ukraińskiej. Nie usprawiedliwiają one mordów, ale są częścią naszej wspólnej historii i są przez Ukraińców podnoszone - napisał. 

Jak dodał Pudłowski, nasze pojednanie "wymaga otwartości na wszystkie te dzieje i wzajemną wrażliwość wyrządzonych cierpień."  - W interesie polskiej racji stanu jest by nasze narody pogodziły się z inną percepcją i oceną naszych krajów co do zdarzeń które miały miejsce. Moim zdaniem, powinniśmy pokazać, że po naszej stronie jest wola budowy dobrych relacji, że dostrzegamy również nasze grzechy. Na pojednaniu, udanej współpracy strategicznej i gospodarczej tak Polska jaki i Ukraina zyskają - przekonuje.


kh
Fot: TVPscreenshot
CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook