Jedynie prawda jest ciekawa


Szokujące zeznania w sprawie Palikota

03.10.2011

W poniedziałek odbyło się drugie posiedzenie Sądu Okręgowego w Warszawie, który rozpatrywał pozew w trybie wyborczym złożony przez Ruch Palikota przeciwko Pawłowi Tanajnie. Pozew dotyczy wypowiedzi Pawła Tanajny, w których zarzucał on RPP nieregulowanie zaległości finansowych. Według Ruchu, są one kłamstwem i oczerniają dobre imię partii.

W związku z tym, że strony wezwały w sumie ponad 20 świadków, sąd przesłuchał w poniedziałek tylko część z nich. Rozprawa ma być kontynuowana w środę. Świadkowie zgłoszeni przez Ruch Poparcia mają zeznawać w środę i być może w czwartek.

Jako pierwsza w poniedziałek zeznawała była prezes stowarzyszenia Ruch Poparcia Palikota, obecnie kandydatka do Sejmu z listy SLD Katarzyna Izydorczyk. Jak tłumaczyła, pod koniec marca zdecydowała się odejść z RPP ze względu na cały czas rosnące zadłużenie stowarzyszenia. Według niej, po pierwszym kwartale tego roku wynosiło ono około 300 tys. zł.

- Dodatkowo - mówiła - cały czas zaciągane były nowe zobowiązania z założeniem, że albo będą one uregulowane po wyborach, gdy Ruch dostanie pieniądze z budżetu państwa, albo rozwiąże się stowarzyszenie i nie trzeba będzie w ogóle płacić.

Izydorczyk oświadczyła, że mimo iż była prezesem w stowarzyszeniu, czuła się narzędziem. - Obecnie się tego wstydzę. Uczestniczyłam w świadomym naciąganiu firm z wiedzą, że nie dostaną zapłaty - przyznała.

Zeznała również, że Palikot wymyślił system punktowy, w którym im ktoś się bardziej zaangażuje w prace na jego rzecz (a także finansowo), tym lepsze miejsce może dostać na liście.

Zgodnie z tą koncepcją, za 1 tys. zł otrzymywało się 1 punkt (punkty miały być też m.in. za wpisy na forach internetowych). Z tych środków - według Izydorczyk - miały być opłacane firmy, które najgłośniej upominały się w mediach o zapłacenie im należności przez stowarzyszenie, co godziło w wizerunek Palikota.

Izydorczyk przyznała, że Palikot uspokajał ją, że jeśli Ruch nie dostanie odpowiedniego poparcia i nie będzie miał wsparcia z budżetu państwa, wówczas sam postara się uregulować należności. Były poseł PO miał jednak dodać, że można również rozwiązać stowarzyszenie, a wówczas do wysokości 100 tys. zł odpowiadał będzie za nie skarbnik. - Sugerował, że takie rozwiązanie nastąpi - mówiła.

Była prezes opowiadała też o sposobie podejmowania decyzji w stowarzyszeniu. Jak podkreślała, wszystkie dokumenty musiały być osobiście akceptowane przez Palikota. Każdy kto miał inne zdanie - jak twierdzi Izydorczyk - był usuwany z organizacji. Do takich osób zaliczyła też Pawła Tanajno, któremu Ruch Palikota wytoczył proces.

Opowiadała też o pogróżkach, które otrzymywała telefonicznie m.in. od asystenta Palikota, który miał ją ostrzec, że jeżeli cokolwiek powie o "Januszu do 9 października, to Janusz wyleje na nią takie pomyje, że nie wytrzyma tego psychicznie". Relacjonowała też niedawne spotkanie, do którego doszło w Radiu TOK FM, podczas którego Palikot miał do niej powiedzieć mijając ją w drzwiach: "Ty prostytutko, jak mogłaś zrobić z siebie taką dziwkę".

Słowa Izydorczyk o sytuacji finansowej Ruchu potwierdzał inny świadek, do marca członek zarządu stowarzyszenia RPP, Piotr Batura. Jak stwierdził, w połowie lutego miało ono ponad 300 tys. zł zadłużenia.

Były działacz Ruchu opowiadał też, że został usunięty z Ruchu bo najpierw podejrzewano go o chęć
przeniesienia całych wielkopolskich struktur do PJN, a później został oskarżony o to, że jest agentem PO.

Dziennikarz tygodnika "Wprost" Michał Krzymowski, autor artykułu o finansach RPP, również opowiadał o nieufności i panującej w stowarzyszeniu atmosferze wszechobecnego spisku.

Mówił też, że z dokumentów komisji skrutacyjnej z kongresu Ruchu (odbył on się na początku tego roku), na którym wybierano władze stowarzyszenia, wynika, że doszło tam do nieprawidłowości. Protokół ma bowiem wskazywać, że podczas wyboru władz oddano więcej głosów, niż było delegatów na sali.

Były członek Ruchu Poparcia Palikota Przemysław Ristok, który organizował ten zjazd od strony technicznej, zeznawał z kolei, że po kongresie okazało się, iż stowarzyszenie nie zapłaciło firmom odpowiadającym m.in. za budowę sceny.

Jak twierdził, mówił o tym w lutym osobiście Palikotowi, a ten miał obiecać, że do marca należności będą uregulowane. Ristok podkreślił, że w czerwcu dowiedział się, iż jedna z firm, o które chodziło, uzyskała sądowy nakaz zapłaty od stowarzyszenia Palikota. Podkreślił przy tym, że Palikot bardzo wysoko ocenił pracę, która została wykonana przez tę firmę.


Również i on mówił, że wszelkie decyzje w stowarzyszeniu zatwierdzał osobiście Palikot; tylko on był również władny do odwoływania jakiegoś postanowienia.

Inna z byłych działaczek RPP Lidia Bieńkowska opowiadała natomiast o wyreżyserowanym spotkaniu Palikota z mieszkańcami Warszawy. Jak dowodziła, osoby, które zadawały Palikotowi pytania, były podstawione (a same pytania podsunięte im przez działaczy Ruchu).

Bieńkowska mówiła też, że nie zapłacono jej i innym działaczom Ruchu za pracę w call center, z którego dzwoniła i pytała ludzi, jakich działań oczekują po Palikocie.

Na sumę ponad 43 tys. złotych opiewa faktura wystawiona przez innego działacza Ruchu Andrzeja Kwapisa, który przeprowadził remont biura stowarzyszenia przy ul. Widok w Warszawie.

Przedsiębiorca przyznaje, że przed podjęciem prac nie podpisał żadnej umowy, ponieważ wówczas stowarzyszenie nie było jeszcze zarejestrowane. Palikot miał mu jednak obiecać, że gdy się to stanie, nastąpią rozliczenia finansowe. Podkreślił, że nie było ustaleń, iż wykona prace w ramach wolontariatu.

PAP
[fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. chmajwassermann18072018 19.07.2018

    Małgorzata Wassermann kontra Marek Chmaj. Pełnomocnik Rostowskiego tłumaczy się ze słynnego już zdjęcia

    Po jednej stoi gniewny, niemal czerwony z wściekłości Marek Chmaj. Obok dumna i wyprostowana Małgorzata Wassermann, przewodnicząca komisji ds. Amber Gold.

  2. 1270tatrere 19.07.2018

    Wybierasz się na wakacje w góry? Lepiej to przeczytaj

    Na skutek ulewnych deszczy, ujęcie wody w Małem Cichem zasilające wodociąg dla wsi Poronin, zostało w czwartek zanieczyszczone. Woda nie nadaje się do spożycia. Odbudowa zniszczonego ujęcia może potrwać kilka dni.

  3. Petru-15062018 19.07.2018

    Troje posłów z zakazem wjazdu na teren Sejmu

    Troje posłów - Ryszard Petru, Joanna Schmidt i Joanna Scheuring-Wielgus, którzy w środę uczestniczyli w zorganizowaniu transportu na teren Sejmu osobom postronnym, nie może wjeżdżać do parlamentu do końca bieżącego posiedzenia - poinformował dyrektor Centrum Informacyjne Sejmu Andrzej Grzegrzółka.

  4. cba18072018 18.07.2018

    Przemysław M. zatrzymany przez CBA. Podejrzany o udział w grupie przestępczej wyłudzającej podatek VAT

    Dzięki wspólnej pracy CBA, ABW i Prokuratury Okręgowej w Zamościu zatrzymano dziś członków zorganizowanej grupy przestępczej, która w latach 2015-2016 działając wspólnie i w porozumieniu naraziła Skarb Państwa na straty sięgające blisko 7 milionów złotych

  5. mazurek09032018 18.07.2018

    To będzie najważniejsza komisja śledcza w tej kadencji. Znamy kandydatów PiS

    Kazimierz Smoliński, Małgorzata Janowska, Marcin Horała, Wojciech Murdzek, Andrzej Matusiewicz, zostaną zgłoszeni jako kandydaci PiS do komisji śledczej ds. VAT

  6. rostowski18072018 18.07.2018

    Czas na trudne pytania. Rostowski przed komisją śledczą ds. Amber Gold

    W środę po godz. 10 sejmowa komisja śledcza rozpoczęła posiedzenie, na którym przesłuchuje b. ministra finansów w rządzie PO-PSL Jana Vincenta Rostowskiego.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook