Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szkoły potrzebują rewolucji. Oto dowód

16.04.2014

Portal Towarzystwa Nauczycieli Szkół Polskich alarmuje, że polscy uczniowie osiągnęli bardzo słabe wyniki w badaniu Problem Solving, czyli PISA.

Sprawa jest o tyle ciekawa, że kilka miesięcy temu rząd i przychylne mu media rozpętały wielką kampanię propagandową, z powołaniem właśnie na PISA, która miała dowodzić dobrej kondycji polskiej edukacji, a zwłaszcza sensowności wprowadzenia gimnazjów.

Tymczasem na stronie www.tnszp.pl czytamy:

"Jeden z otrzymanych ostatnio newsletterów, powołując się na źródło: www.men.gov.pl (stan z 9 kwietnia 2014 r.) doniósł, że: „Z raportu opublikowanego przez OECD wynika, iż "polscy uczniowie uzyskali wyniki poniżej średniej 27 krajów OECD uczestniczących w tej części badania. Ponadto Polska należy do grupy krajów i regionów, w których wyniki uzyskane w głównej części PISA znacznie różnią się od wyników z Problem Solving".

Taka wiadomość to zimny prysznic po grudniowej euforii na stronie MEN (informacja z 3 grudnia 2013 r.): „Polscy gimnazjaliści są jednymi z najlepszych w Europie. (…) Jesteśmy w grupie liderów. Znaleźliśmy się na sportowym podium we wszystkich trzech kategoriach. (…) mamy dziś trzy powody do dumy i satysfakcji. (…) nasza młodzież jest najbardziej uzdolniona i najlepiej przygotowana w Europie i na świecie. (…) mamy naprawdę świetnych nauczycieli.(…) system edukacji, tak często krytykowany, przynosi dobre efekty. Dziś polska szkoła nie potrzebuje rewolucji, a polski nauczyciel ma powód do satysfakcji - powiedział premier Donald Tusk podczas uroczystego ogłoszenia wyników w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów”.

Na oficjalnej stronie MEN 12 kwietnia 2014 r. nie udało mi się znaleźć informacji o wynikach przeprowadzonego w ramach PISA badania Problem Solving. A przecież zgodnie ze standardami demokratycznego państwa informacja publiczna, wstydliwa - ale ważna, powinna być łatwo dostępna.

Instytut Badań Edukacyjnych informację potwierdza: „Polscy uczniowie gorzej wypadają od uczniów z innych krajów Unii Europejskiej w rozwiązywaniu problemów z wykorzystaniem komputera" - wykazały wyniki badania Problem Solving (PS), które stanowiło uzupełnienie głównej części badania PISA. Wnioski IBE są dość ogólne, ale konkretne. Szczegółowych danych i analiz brak – IBE odsyła do raportu oraz przykładowych zadań opublikowanych na stronie PISA w wersjach obcojęzycznych.

Portal Towarzysta Nauczycieli Polskich podkreśla, że umiejętność rozwiązania problemu (metoda rozwiązania nie jest oczywista) uważa się za kompetencję kluczową we wszystkich przedmiotach nauczania. Zdefiniowano ją, jako:

- zdolność angażowania się w przetwarzanie poznawcze, gotowość podjęcia działań,

- zrozumienie i rozwiązywanie sytuacji problemowych - umiejętność rozumowania, sposób rozwiązania problemu.

Badanie Problem Solving (PISA), przeprowadzone z użyciem komputera wśród uczniów 15-letnich, poległo na ocenie poziomu tej kompetencji w symulowanych sytuacjach życiowych, innych niż spotykane w otoczeniu szkolnym (np. konieczność skorzystania z nieznanego automatu, nieprawidłowe działanie urządzenia elektronicznego itp.).

Zaskoczeniem są rezultaty Polaków przedstawione na str. 2 w PISA in Focus N°38: Are 15-year-olds creative problem-solvers? Uczniowie z Polski, pomimo nagłośnionego w grudniu 2013 r. sukcesu w badaniach PISA (matematyka, czytanie, wiedza przyrodnicza), z wynikiem 481 w zakresie rozwiazywania problemów znaleźli się poniżej poziomu przyjętego dla krajów OECD (wynik: 500) i zostali zdystansowani przez uczniów z krajów uplasowanych:

powyżej poziomu OECD: Singapur (562), Korea (561), Japonia (552) Chiny (Macao-540; Hong-Kong-540; Shanghai–536; Chinese Taipei-534), Kanada (526), Australia (523), Finlandia (523), Anglia (517), Estonia (515), Francja (511), Holandia (511), Włochy (510), Czechy (509), Niemcy (509), Stany Zjednoczone (508), Belgia (508), Austria (506), Norwegia (503)

poniżej poziomu OECD: Irlandia (498), Dania (497), Portugalia (494), Szwecja (491), Rosja (489), Słowacja (483)

Wyniki niższe niż uczniowie z Polski uzyskali tylko ich rówieśnicy z Hiszpanii (477), Słowenii (476), Serbii (473), Chorwacji (466), Węgier (459), Turcji (454), Izraela (454), Chile (448), Brazylii (428), Malezji (422), Zjednoczonych Emiratów Arabskich (411), Montenegro (407), Urugwaju (403), Bułgarii (402), Kolumbii (399).

Portal www.tnszp.pl podsumowuje:

"Jeśli umiejętności komputerowe i kompetencje rozwiązywania problemów polskich uczniów są równie słabo (niezależnie od płci) wykształcone, należy zapytać:

Czy angażowanie się decydentów edukacyjnych w akcje genderowe, skierowane przeciw prawom rodziców i dyrektorom szkół, jest zadaniem pierwszoplanowym czy tylko stratą energii ludzkiej i cennego czasu? Czy bez wyposażenia Polaków w umiejętności niezbędne na obecnym etapie rozwoju technologicznego, zbliżymy się do światowej czołówki, a innowacyjność i konkurencyjność polskiej gospodarki wzrośnie? Czy przyszłe pokolenia Polaków skazane są emigrację lub przymusowy import myśli technicznej i rozwiązań technologicznych?

Jedno jest pewne: bez inwestowania w młode pokolenie różnice cywilizacyjne będą się pogłębiać.

Wbrew zapewnieniom Premiera Donalda Tuska polska szkoła potrzebuje rewolucji. Tyle, że nie w sferze płci."

Nic dodać, nic ująć.

hgw

[Fot. Jakub Kamiński / PAP]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook