Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szkoły bez klasy – rośnie przemoc

23.01.2012

W polskich szkołach podstawowych i gimnazjach przybywa przestępstw, a ich sprawcy są coraz młodsi i bardziej brutalni – pisze „Rzeczpospolita”. Najczęściej dochodzi do wymuszeń pieniędzy i telefonów od młodszych kolegów oraz pobić.

Dziennik przytacza policyjne statystyki, które – w porównaniu do poprzednich lat – zatrważają. - Coraz niższy jest wiek sprawców i coraz większa liczba przestępstw dokonywanych z dużą dozą agresji – powiedziała „Rz” Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji. - Przestępstw, zwłaszcza z użyciem przemocy, dopuszcza się więcej dziewczyn.

W podstawówkach i gimnazjach w ubiegłym roku doszło do 28 tys. przestępstw. Rok wcześniej było ich dwa tysiące mniej.

Najbardziej wzrosła liczba wymuszeń i rozbojów. W 2009 r. zdarzyły się 3 900 razy. W 2011 – aż 7 500!
„Rzeczpospolita” przytacza przykłady, jak z Pabianic, gdzie 16-letnia gimnazjalistka wysyłała koleżankom esemesy z żądaniem pieniędzy i zaczepiała je na przerwach. Młodsze dziewczynki latki płaciły. Nieletniej udało się wymusić pieniądze 100 razy. Jak się okazało, sprawczyni nie była z patologicznej rodziny. Dostawała kieszonkowe, ale – jak uważała – za małe.

Według policji, takich spraw przybywa. Najczęściej wymuszane są kwoty od 2 do 10 zł. Dzieci niechętnie o tym mówią, więc proceder często trwa miesiącami.

Jak mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” nauczycielka gimnazjum, właśnie w tych szkołach najtrudniej zapanować nad uczniami: - W gimnazjum zgrupowano młodzież w najtrudniejszym wieku. Czują się bezkarni, bo i tak do 18. roku życia mają obowiązek szkolny i placówka musi ich tolerować. Najgorzej jest w dużych szkołach. Tam nauczyciele są zastraszani przez uczniów. Potrafią zarysować lakier w aucie czy obrzucić dom jajkami.

W gimnazjach i podstawówkach w 2011 r. doszło do ponad 1,5 tys, bójek. Nieznacznie zwiększyła się liczba kradzieży - w 2011 r. było ich 2,6 tys. Choć najwięcej jest kradzieży drobnych – poniżej 250 złotych, a tych policyjne statystyki nie obejmują.

Przybyło – o około jedną piątą w porównaniu z 2010 rokiem - uszczerbku na zdrowiu (np. siniak, złamanie, wstrząśnienie mózgu). W 2011 roku było ich 2,6 tysiąca.

Według „Rzeczpospolitej” jedynym rokiem, gdy przestępczość w szkołach spadała, był 2007. Rok wcześniej minister edukacji Roman Giertych wprowadził program "Zero tolerancji dla przemocy w szkole".

- Niestety, pani minister Hall z niego zrezygnowała i ze względów politycznych zaczęła budować program edukacyjny na odwrotności tego, co ja robiłem. I mamy skutki. Jeśli chodzi o politykę "stop przemocy w szkołach" rząd Donalda Tuska zanotował spektakularną klęskę – mówi "Rz" Giertych.

rch

[fot. sxc.hu]

Słowa kluczowe:

gimnazjum

,

przestępstwo

,

rozbój

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook