Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szef MSZ: Historię najnowszą zawłaszczają sąsiedzi

02.08.2016

"Od kilku lat Prawo i Sprawiedliwość uważa, że Polska powinna mieć rzetelnie prowadzoną politykę historyczną. W naszej historii było wiele tragedii, ale i wiele zwycięstw" – powiedział na antenie Telewizji Republika Witold Waszczykowski.

W studio telewizji szef MON mówił o konieczności prowadzenia przez każde z państw własnej polityki historycznej. Minister Waszczykowski wskazał, że "jeśli nie propaguje się swojej wizji historii tak, jak została ona udokumentowana, to ta historia ginie i jest zawłaszczana przez narrację innych państw”.

"Mamy do czynienia z asertywną polityką historyczną Niemiec. Gdybyśmy zapytali 20-letniego człowieka na zachodzie Europy o to, kto wywołał II wojnę światową, byłoby powiedziane, że "naziści", ale nie wiedziałby, kim są naziści, bo tego się już nie tłumaczy" – podkreślił, dodając

"Nasz drugi sąsiad na Wschodzie również prowadzi bardzo asertywną politykę historyczną. Chce w przyszłym roku obchodzić rocznicę wielkiej rewolucji, ale już nie mówi której rewolucji".

Minister spraw zagranicznych wskazał na Izrael jako państwo, które odniosło sukces na polu polityki historycznej. 

"Mamy sukcesy dyplomacji i polityki historycznej Izraela, zasłużone, bo udało im się udokumentować i trwale wprowadzić pojęcie Holokaustu. (…) My takich sukcesów nie mamy. Musimy walczyć o Katyń, z kłamstwem oświęcimskim, a także o historię najnowszą, która jest zawłaszczana przez sąsiadów" – tłumaczył.

Minister odniósł się również do sporów wokół apelu, który miał być odczytany w 72. rocznicę Powstania Warszawskiego. W opinii szefa MSZ "niektóre wątki były niepotrzebne”.

"Mamy tradycję, która powinna być kontynuowana – o zmarłych i poległych mówimy dobrze" – zauważył, dodając:

"O tych, o których zabiegaliśmy, szczególnie powinniśmy mówić dobrze. Lech Kaczyński, bo w dużej mierze chodziło o niego, zasłużył się całej koncepcji polityki historycznej, a także upamiętniania bohaterów Powstania Warszawskiego. Próba dezawuowania, kwestionowanie jego zasług, wysiłków, pracy i dorobku, była absolutnie niepotrzebna. (…) Widać było, że była to próba rozgrywki, pozostawiła niesmak, podzieliła jeszcze żyjących powstańców" – wskazał szef polskiej dyplomacji. 

kk/Telewizja Republika

[fot. Fratria]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook