Jedynie prawda jest ciekawa

Szef MSZ: Bezpieczeństwo Polski priorytetem

08.10.2016

„W dyplomacji jest zasada, że sojusze uzależnione są od interesu, który chcemy zrealizować. Trzymam się zasady, że dyplomacja to gra na wielu fortepianach. Nie można w sprawach międzynarodowych skazać się na jedno państwo, być zależnym od tego czy innego, jednego układu. Mamy różne interesy w różnych obszarach i regionach świata” – mówił w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

Waszczykowski mówił o zmianach w podejściu do polityki zagranicznej, która dokonuje się po zmianie ekipy rządzącej. 

„Wracamy do priorytetów takich jak bezpieczeństwo państwa. W tym kontekście niezwykle istotna jest współpraca z USA. To główny kontrybutor bezpieczeństwa w NATO i bezpieczeństwa w Europie” – zaznaczył. 

Szef dyplomacji dodał, że wiążą się z tym konkretne decyzje, m.in. powrót do procesu budowy tarczy antyrakietowej, czy lokacja w Polsce wojsk sojuszniczych. 

Waszczykowski zwrócił uwagę, że współpraca z Amerykanami mogłaby się odbyć także w kwestiach gazowych. Polska liczy na poparcie USA w zablokowaniu, jak określił minister, „skrajnie politycznego projektu” Nord Stream 2. 

„Ale jest także nasz drugi ośrodek zainteresowania – nasz najbliższy region, położony między morzami: Bałtyckim, Czarnym i Adriatyckim (koncepcja A-B-C)” – dodał szef polskiej dyplomacji. 

Jak podkreślił, można stworzyć również silny blok od Skandynawii po Bałkany. „Ten blok sprawiłby, że instytucje takie jak właśnie Unia Europejska uwzględniałyby nasze interesy – od bezpieczeństwa, przez gospodarkę, po infrastrukturę i komunikację. Dzisiaj rozwój UE przebiega w sposób, który trudno jest w wielu wypadkach zaakceptować” – mówił, zaznaczając, że nasz region staje się „obszarem tranzytowym”. 

„A chcemy, by kraje naszego regionu były zintegrowane i połączone infrastrukturalnie, a przy tym niezależne np. energetycznie i odporne na perturbacje widoczne w rozwoju integracji zachodnioeuropejskiej” - dodał. 

Witold Waszczykowski odniósł się także do kwestii rozszerzenia integracji europejskiej na Wschód. Jak zaznaczył, Polska jest zainteresowania ich przyciągnięciem do współpracy z UE, a także stworzenia alternatywy wobec Rosji dla Białorusi i Serbii. 

„Poza przyciągnięciem USA do Europy, czyli odwróceniem trendu sprzed lat – wielki nacisk kładziemy na współpracę w regionie, Bo tu jest nasz największy interes” – stwierdził minister.

Szef polskiej dyplomacji przyznał także, że trzeba wykorzystać Brexit, by na nowo nawiązać stosunki, także gospodarcze, z Wielką Brytanią. „Chcemy rozmawiać również o tym, że elementem Brexitu musi być reforma UE. Dzisiaj nie ma takiej perspektywy, że Wielka Brytania może wrócić do UE” – mówił. 

Dodał jednak, że nie można wykluczyć, że w przyszłości Brytyjczycy jednak będą tego chcieli. „Może się okazać, że zagłosują za tym, czy uważają nowy projekt za korzystny, czy też wracają do starego. Dziś Brytyjczycy mówią, że to niewykonalne. Ale kto wie” – stwierdził minister. 

Waszczykowski pytany o umowy TTIP i CETA, uspokajał, że są to umowy są dla nas neutralne z ekonomicznego punktu widzenia.

"Z geopolitycznego punktu widzenia powiększanie świata transatlantyckiego jest korzystne, bo tworzy coś w rodzaju ekonomicznego NATO. Natomiast dla nas najpoważniejszą kwestią jest, aby jeszcze przed ratyfikacją wyjaśnić wszelkie aspekty prawne tych porozumień” – podkreślił. 

 Minister spraw zagranicznych mówił również o potrzebie renegocjacjach polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie. Jak zaznaczył, sam wielokrotnie podejmował działania w tym zakresie. 

„Jednoznacznie wskazywałem, że ten traktat wymaga naprawy, głównie w kwestii poprawy warunków edukacji Polaków tam mieszkających” – mówił.

„Na płaszczyźnie politycznej jest odpowiedź pozytywna, a jednocześnie pojawia się blokada lokalnych władz” – dodał.

ak/"Gazeta Polska Codziennie"

[fot. PAP/Marcin Obara]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook