Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szef MSZ: Bezpieczeństwo gwarantem rozwoju

14.06.2016

Bezpieczeństwo to główny cel polskiej dyplomacji; jest ono również warunkiem rozwoju gospodarczego i społecznego kraju - podkreślił szef MSZ Witold Waszczykowski, który wziął we wtorek udział w Forum Militarnym Narodowego Centrum Studiów Strategicznych.

Minister powiedział, że silny i gotowy do szybkiego reagowania sojusz obronny, jakim jest NATO, to gwarancja trwałości pokoju. Jak zaznaczył, "konflikty czy wojna nie leżą w interesie Sojuszu, ani naszego kraju". Jak mówił Waszczykowski, chodzi o "bezpieczeństwo rozumiane również jako warunek sine qua non powodzenia naszych działań w innych kluczowych dziedzinach, jak umacnianie pozycji Polski w świecie, rozwoju gospodarczego, społecznego, rozwoju współpracy w szeroko rozumianym regionie od państw nordyckich, bałtyckich, przez Grupę Wyszehradzką do krajów basenu Morza Czarnego i Adriatyku". "Dopóki nie zapewnimy bezpieczeństwa naszemu państwu, trudno mówić o postępie i rozwoju" - zaznaczył szef MSZ. 

Zwrócił uwagę, że międzynarodowe uwarunkowania bezpieczeństwa Polski "niestety nie polepszają się, a nawet można powiedzieć, w ostatnim czasie pogarszają się". Wskazał tu na konflikt rosyjsko-ukraiński, niestabilność na południowej flance NATO i rosnące zagrożenie ze strony tzw. Państwa Islamskiego. Zaznaczył, że NATO i UE muszą być w stanie reagować na wyzwania ze wszystkich kierunków. "Na jedne można odpowiedzieć w sposób wojskowy, inne wymagają innych środków - uchodźców nie powstrzyma się czołgami, uchodźców trzeba powstrzymać programami pomocowymi i wsparcia" - powiedział. 

Według Waszczykowskiego Polska, podobnie jak pozostałe państwa NATO, "musi uwzględniać w coraz szerszym zakresie w strategii bezpieczeństwa narodowego tzw. nowe zagrożenia, choć można zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście są to ciągle nowe zagrożenia, bo o wielu z nich mówi się już od dawna - jak terroryzm, cyberprzestępczość, radykalizacja, ekstremizmy". Podkreślił, że NATO nie jest sojuszem agresywnym, i konflikty nie leżą w jego interesie. Zaznaczył, że "silny i gotowy do szybkiego reagowania sojusz obronny to gwarancja trwałości pokoju", słabość może prowokować agresję, "a bolesne doświadczenia historii XX wieku pokazują, do czego prowadzi polityka ustępstw, polityka appeasementu". 

Wyraził przekonanie o konieczności wzmocnienia wschodniej flanki NATO. "Na miesiąc przed szczytem mogę potwierdzić, że jesteśmy na dobrej drodze, aby przezwyciężyć utrzymujący się od szeregu lat nierównoprawny status bezpieczeństwa między starymi a nowymi państwami członkowskimi NATO - powiedział Waszczykowski. Podkreślił, że zwiększona obecność wojsk sojuszniczych w państwach bałtyckich oraz w Polsce nie może być rozpatrywana w kategoriach przywileju lub koncesji politycznej, ale jako adekwatna odpowiedź na istniejące wyzwania, a także symboliczne dopełnienie procesu rozszerzenia NATO. Wyraził nadzieję, że obradujący w Brukseli ministrowie obrony państw sojuszniczych podejmą "stosowne decyzje" w sprawie obecności wojsk NATO m. in. w Polsce. Zapewnił też, że Polska zabiegając o wzmocnienie wschodnich obrzeży sojuszu "nie neguje znaczenia wymiaru południowego czy też północnego". 

Przypomniał decyzje o wysłaniu na Morze Egejskie do operacji NATO polskiej fregaty, myśliwców F-16 do misji rozpoznawczej i instruktorów sił specjalnych, którzy mają szkolić wojsko irackie. Porównał NATO do "jednego z głównych łuków w katedrze gotyckiej", na którym wspiera się architektura bezpieczeństwa regionu euroatlantyckiego. "Łuk, o którego fundamenty trzeba dbać i w które należy inwestować, tak, aby zapewnić trwałość całej struktury". "Dlatego musimy podejmować działania na rzecz wiarygodności i spójności sojuszu. Wierzę, że nadchodzący szczyt przyniesie decyzje, które będą temu służyły. Musi to mieć konkretny wymiar" podkreślił. 

Wyraził oczekiwanie, że szczyt Warszawie przyniesie wypełnienie zobowiązań z Newport do zwiększenia wydatków obronnych i odwrócenie trendu do zmniejszania inwestycji we własne zdolności obronne przez europejskich sojuszników. "Na miesiąc przed szczytem, mimo trudnej sytuacji w dziedzinie bezpieczeństwa, pozostaję jednak optymistą. Podejmując ambitne, ale w pełni uzasadnione decyzje o wzmocnieniu naszych zdolności obronnych, zapewniamy odpowiedni poziom bezpieczeństwa". "Mamy dobrych sojuszników i chcemy, aby słowa wypowiedziane dwa lata temu w stolicy naszego kraju przez sojuszniczego prezydenta: - you will never stand alone - znalazły konkretne odzwierciedlenie w decyzjach warszawskiego szczytu NATO - mówił. Zdaniem szefa MSZ można się także spodziewać, że w kontekście bezpieczeństwa energetycznego w trakcie szczytu zostanie poruszona kwestia gazociągu Nord Stream 2. "Od wielu miesięcy podkreślamy (), że jest to koncepcja, która idzie przeciwko solidarności europejskiej, że jest to koncepcja polityczna, a nie biznesowa, szkodzi najbardziej naszemu regionowi" - powiedział. 

Odnosząc się do spotkania ministrów obrony państw NATO w Brukseli wyraził na "konkretne decyzje" o wzmocnieniu obecności wojskowej sojuszu na wschodnich obrzeżach. "Spodziewamy się - tak jak zapowiadano - obecności wojskowej w postaci grup batalionowych, zakładamy również, że swoje zobowiązania wypełnią w najbliższych miesiącach Amerykanie, którzy zobowiązali się, iż na teren wschodniej flanki przyślą odpowiednią brygadę. Miesiąc temu rozpoczęła się budowa tarczy antyrakietowej w Polsce. Jeśli wszystkie zobowiązania zostaną zrealizowane w najbliższych miesiącach, za kilka miesięcy sytuacja geopolityczna, a tym bardziej militarna Polski ulegnie znaczącej poprawie" - powiedział Waszczykowski. 

Wyraził przekonanie, że jedna z czterech grup batalionowych, które mają stacjonować w regionie, trafi do Polski; przypominając, że oprócz wielonarodowych sił NATO w regionie ma rotacyjnie przebywać kolejna amerykańska brygada. "To są wojska, które wystarczą, aby powstrzymać jakiekolwiek incydenty o charakterze hybrydowym. Ponieważ nie spodziewamy się w tej chwili jakiegoś incydentu w większej skali, większej wojny konwencjonalnej, natomiast można spodziewać się różnego rodzaju incydentów, prowokacji, i to są siły, które są w stanie taką prowokację odstraszyć". 

Odnosząc się do formuły wymieniających się wojsk Waszczykowski powiedział, że obecnie "nie ma potrzeby, aby sprowadzać wojska, które będą latami funkcjonowały, sprowadza się więc wojska, które na stałe będą stacjonowały na flance wschodniej, ale co kilka miesięcy () będą wymieniać żołnierzy". Szef MSZ podkreślił, że "wraz z powrotem tradycyjnie pojmowanych zagrożeń militarnych, klasycznych wojen nie zmalało również ryzyko wystąpienia konfliktów o charakterze hybrydowym". 

Podkreślił rosnące znaczenie UE w zapewnieniu bezpieczeństwa wobec zagrożeń hybrydowych. Wyraził życzenie, by NATO i UE jak najściślej współpracowały w rozwoju zdolności obronnych i zwalczaniu takich zagrożeń jak "agresywna propaganda czy ataki w cyberprzestrzeni". Nawiązując do planowanej wizyty w Izraelu i Palestynie Waszczykowski powiedział, że "z tamtego regionu płynie w tej chwili istotne zagrożenie dla Europy. Chodzi o to, aby lepiej rozpoznać przyczynę tych problemów na Bliskim Wschodzie, które wpływają na bezpieczeństwo Polski". Pytany o odpowiedź na opinię Komisji Europejskiej w sprawie praworządności w Polsce Waszczykowski powiedział, że "Polska ma czas nieograniczony, aby rozmawiać o swoich problemach, które są rozstrzygane w Polsce". Dodał, że "dla państwa polskiego priorytetem jest bezpieczeństwo, a nie dyskusja ekspercka z Komisją na temat praworządności w Polsce, która nie jest zagrożona".

kk/PAP

[fot. PAP/Paweł Supernak]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook