Jedynie prawda jest ciekawa


Szef CBA o igrzyskach w Krakowie: „Jak duże pieniądze to i duża pokusa”

14.04.2014

"To przedsięwzięcie jest przedsięwzięciem dużej rangi, w związku z tym ta sprawa również nas interesuje, choć nie przesądzam o tym, w jakim charakterze się nią interesujemy”

Szef CBA Paweł Wojtunik przyznał w rozmowie z RMF FM, że biur będzie się przyglądało procedurom przygotowania do ewentualnej organizacji igrzysk w Krakowie.

„Niewątpliwie tak będzie, ze względu na angażowane duże środki. Nie z uwagi na potencjalną korupcję, ale z uwagi na bezpieczeństwo środków finansowych. (…) To przedsięwzięcie jest przedsięwzięciem dużej rangi, w związku z tym ta sprawa również nas interesuje, choć nie przesądzam o tym, w jakim charakterze się nią interesujemy” - powiedział Wojtunik.

Szef CBA, co ciekawe, wcale nie jest najbardziej zainteresowany próbą przekupstwa dziennikarzy ze strony męża posłąnki PO Jagny Marczułajtis - Walczak.

„Wydaje mi się z pierwszego oglądu, że jest to bardziej incydent natury etycznej, moralnej. Ale my jesteśmy bardzo chłonni, ciekawi wszystkiego, co się dzieje dookoła również tego przedsięwzięcia. (…) Jak duże pieniądze to i duża pokusa. Pieniądze są jednym z czynników korupcjogennych, chociaż chciałbym, żeby korupcja przy tego typu przedsięwzięciu nie wystąpiła” dodał szef CBA, który wymigiwał się jednocześnie od oceny rezygnacji posłanki z komitetu organizacyjnego.

„Nie jestem politykiem, nie będę oceniał polityków. (…) Dla mnie jest politykiem, dla mnie jest parlamentarzystą. Nie jestem aż tak zaangażowany w organizację tej imprezy, żeby to oceniać” - powiedział Paweł Wojtunik.

Przewodniczący Centralnego Biura Antykorupcyjnego wypowiedział się również na temat infoafery i firmy Hewlett-Packard, która w Stanach Zjednoczonych zapłaciła 100 milionów dolarów kary. Za akcję po stronie polskiej pochwalili nas Amerykanie.

„Nie puchnę z dumy. Lepiej, żeby nas ktoś chwalił niż chwalić się samemu. Faktycznie, jesteśmy rzadko chwaleni, tym bardziej ta pochwała jest miła. Może to właściwy krok dla innych firm, żeby przyznać się do praktyk korupcyjnych zanim zostaną udowodnione. W przypadku Hewlett Packard jest to procedura administracyjna wdrożona przez giełdę amerykańską i komisję odpowiedzialności i ona pozwala Hewlett Packard zapłacić mniej niż zapłaciłby w momencie, kiedy firma zostałaby skazana za korupcję” - powiedział Paweł Wojtunik.

Szef CBA zdementował także pogłoski, że biuro zbiera informacje na temat Jana Burego z PSL.

„(…) faktycznie, pan poseł Bury wysyłał w ostatnim czasie, czy wysyła różnorakie skargi czy wnioski o zbadanie tego, czy CBA się nim interesuje czy nie. Ja mogę powiedzieć tylko tyle - nie mnie oceniać, co czuje pan Bury. Jeżeli czuje jakąkolwiek potrzebę wyjaśnienia jakichkolwiek spraw, to zapraszamy do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jesteśmy gotowi na rozmowę” - dodał Wojtunik.

rmf24.pl/run

fot. PAP/Stanisław Rozpędzik

Warto poczytać

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook