Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szczerski: To przejdzie do historii bezmyślności

10.05.2012

- To, co się dzieje i decyzje, jakie podejmuje większość parlamentarna w sprawie ratyfikacji zmian w Traktacie "przejdzie do historii politycznej bezmyślności parlamentarnej" - tak skomentował poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Szczerski odrzucenie projektu uchwały, która przewidywała, że Sejm miałby większością 2/3 głosów podjąć decyzję w sprawie ratyfikacji zmiany (z marca 2011 roku) w traktacie UE. Chodzi o zmianę dotyczącą mechanizmu stabilności dla państw strefy euro.

Taki tryb ratyfikacji zapisano w art. 90 konstytucji. Zakłada on, że Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach. Zgodnie z tym artykułem ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

Projekt uchwały PiS dotyczył trybu ratyfikacji decyzji Rady Europejskiej z marca 2011 r. w sprawie zmian art. 136 traktatu o funkcjonowaniu UE w odniesieniu do mechanizmu stabilności dla państw członkowskich, których walutą jest euro.

Za odrzuceniem projektu uchwały było 262 posłów, przeciw było 154, 24 wstrzymało się od głosu. Odrzucenie projektu rekomendowały Sejmowi połączone komisje spraw zagranicznych i ds. Unii Europejskiej.

Krzysztof Szczerski (PiS) ocenił w debacie, że to, co się dzieje i decyzje, jakie podejmuje większość parlamentarna w sprawie ratyfikacji zmian w Traktacie "przejdzie do historii politycznej bezmyślności parlamentarnej".

Dodał, że rząd wybrał ratyfikację w trybie artykułu 89 konstytucji - co jak zauważył - podważają niektórzy znani eksperci prawa europejskiego. Dlatego, mówił, PiS proponuje ratyfikację przewidzianą w art. 90 - większością 2/3 głosów.

"Uznajemy bowiem - poza samymi racjami merytorycznymi(...) - że skoro nie wszyscy zgadzają się, że wybór zwykłej większości jest zgodny z konstytucją, żeby nie narazić się na zarzut niekonstytucyjności, należy ten próg podwyższyć" - argumentował poseł PiS.

"Jeżeli są wątpliwości, co do wyboru właściwej większości ratyfikacyjnej, zawsze należy decydować się na wariant bardziej wymagający, bo to jest konstytucyjnie bezpieczniejsze. Po to była ta uchwała, żeby naprawić błąd rządu i zabezpieczyć ustawę ratyfikacyjną przed zarzutem niekonstytucyjności" - mówił Szczerski. 

Projekt PiS poparła Marzena Wróbel (Solidarna Polska). Jak podkreśliła, zmiana Traktatu Lizbońskiego zmienia prawo pierwotne Unii, dlatego ratyfikacja powinna się odbyć w trybie artykułu 90 konstytucji. Jej zdaniem inna procedura to omijanie procesu ratyfikacji wynikające z obawy, że nie zostanie ona zaakceptowana. "To względy czysto polityczne" - oceniła posłanka.

Głosowanie przeciw projektowi zapowiedziały kluby PO, PSL i Ruchu Palikota.

Art. 89 mówi m.in. o tym, że ratyfikacja przez Polskę umowy międzynarodowej i jej wypowiedzenie wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, jeżeli umowa dotyczy członkostwa Polski w organizacji międzynarodowej.

W czwartek po południu Sejm debatuje nad rządowym projektem ustawy ws. ratyfikacji decyzji Rady UE dotyczącej zmiany w Traktacie. 

PAP/red.
[fot.wikipedia.org]

Warto poczytać

Facebook