Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szczepkowska: 25 lat po 4 czerwca GW nie wytrzymała

16.04.2014

"Wyborcza" jest gazetą jednowymiarową, tym bardziej więc nie powinna decydować o tym, kto jest człowiekiem wolności, bo sama tę wolność blokuje - uważa Joanna Szczepkowska.

W rozmowie z dziennikiem "Rzeczpospolita" aktorka odnosi się do decyzji "Gazety Wyborczej" o zakończeniu z nią współpracy za to, że  ponoć stała się bardziej felietonistką tej pierwszej.

-Przez pewien czas udawało mi się łączyć (podobno byłam jedyną taką osobą w Polsce) pisanie felietonów dla „Rzeczpospolitej" i „Wyborczej". Dwa skrajne bieguny. W pewnym sensie świadczyło to możliwości prowadzenia dialogu, przynajmniej ja tak to rozumiałam. „Wyborcza" tę możliwość zlikwidowała -  tłumaczy Szczepkowska. - Gdyby to były czasy komuny, a zostałabym odsunięta z powodu poglądów, to miałoby to pewien wymiar heroiczny. Tutaj mamy oczywistą cenzurę, tylko nie da się zostać bohaterem. Oto cała różnica - dodaje.

Aktorka nie kryje też krytycznego stosunku do ogłoszonego przez GW plebiscytu "Ludzie Wolności". -Razi mnie przyznawanie takiej nagrody przez media, które same z wolnością wypowiedzi są na bakier. Z całym szacunkiem do prezydenta, ale to on powinien być sponsorem i motorem przyznawania takich nagród. Tymczasem Bronisław Komorowski obejmuje patronat nad dwoma koncernami. Jeżeli taki plebiscyt ma być przeprowadzany przez media, to przez wszystkie, a nie tylko te z jednej strony. Bo w ten sposób jedna strona nadaje ton - podkreśla Szczepkowska.

 „Gazeta Wyborcza" stała się jednoznacznie lewackim pismem. Indoktrynującym - ocenia, jako przykład podając publikację - artykułu  o domniemanym homoseksualizmie „Zośki" i „Rudego".

- To zostało podane w tonie informacyjnym, jak rodzaj odkrycia naukowego. Dowodem było jedno czułe zdanie cierpiącego chłopaka o kojącym dotyku. To się nadaje jako temat rozmowy profesora ze studentami przy winie, a nie na całą stronę gazety. To jest oczywista indoktrynacja w stylu: „zobaczcie chłopcy, nawet powstańcy byli gejami".  Tak może pisać jakieś środowiskowe pisemko, a nie wiodąca gazeta.

ansa/ Rzeczpospolita

Słowa kluczowe:

aktorka

,

gazeta

,

cenzura

,

media

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook