Jedynie prawda jest ciekawa

Świetlik: Martwi mnie popularność Palikota

10.10.2011

W nowej koalicji Ruch Poparcia Palikota będzie przystawką, w ważnych głosowaniach ratującą rząd Donalda Tuska – przewiduje w rozmowie z portalem Stefczyk.info publicysta Wiktor Świetlik.

Różnica między PO a PiS mnie nie zaskoczyła, chociaż spodziewałem się, że ta różnica będzie trochę mniejsza. Nie zaskoczyła mnie też, choć raczej zmartwiła popularność Janusza Palikota. Uważam, że to przejaw czegoś złego, co toczy część polskiego społeczeństwa. Jest to rodzaj frustracji, niewiary w te podstawowe przecież wartości. I ten wynik jest czymś niedobrym.

Z jednej strony dziwią mnie ludzie, którzy po czterech latach znowu zagłosowali na Platformę Obywatelską. Ale gdy się chwilę zastanowię, to muszę powiedzieć, że PiS ciężko zapracował na tę wyborczą klęskę. Cztery lata bycia w opozycji partia nie wykorzystała do odniesienia sukcesu.

PO będzie współpracować z Palikotem, ale to nie będzie sformalizowana koalicja, a Palikot będzie tylko swoistą „przystawką”, która w kluczowych ustawach będzie głosowała tak, aby ratować rząd Tuska. Wydaje mi się, że to będzie podobny model współpracy, jaki oglądaliśmy w pierwszym etapie koalicji PiS z Samoobroną i LPR.

Jarosław Kaczyński odnosząc się do tego, co nastąpi po wyborach, mówił o drugiej fali kryzysu, która ma nadejść. Uważam, że było to nietrafione przemówienie, bo nawet jeśli nieraz ma się strategie polityczne, to niekoniecznie trzeba je ujawniać. Takie przemówienie prezesa PiS wypada trochę w stylu „im gorzej, tym lepiej”.

W kryzysie mamy dwa modele. Albo odejście od władzy – okazanie jej braku zaufania - albo skupienie się wokół władzy. PO ma bardzo duże poparcie medialne. Nawet zakładając, że niektóre decyzje przyszłego rządu będą złe, to pod wpływem mediów poparcie zostanie utrzymane, a będą się gromadzić pod hasłem, że „Tusk jest jedynym ratownikiem”.

Not. MM

[fot.wikipedia.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook