Jedynie prawda jest ciekawa


Święczkowski: Należy się spodziewać kolejnych zatrzymań

09.02.2017

Prokuratura złoży zażalenie na decyzje wrocławskiego sądu o odmowie aresztowania dwojga urzędników stołecznego ratusza podejrzanych ws. reprywatyzacji w stolicy: Mariusza P. i Gertrudy J.-F. - oświadczył w czwartek prokurator krajowy Bogdan Święczkowski.

-Zarzuty przedstawione podejrzanym urzędnikom mówią o przysporzeniu korzyści innym osobom na kwotę 62 mln zł - poprzez działania lub zaniechania urzędnicze. Sąd uznał, że nie zachodzą tu przesłanki aresztowania. Oczywiście prokuratura będzie składała zażalenie co do odmowy zastosowania aresztu -powiedział szef PK na wspólnej konferencji z prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobrą.

-Proszę pamiętać, że wiele osób, wiele instytucji będzie rzucać organom ścigania kłody pod nogi, żebyśmy nie wyjaśnili do końca afery reprywatyzacyjnej, żebyśmy nie ujęli wszystkich sprawców, żebyśmy nie doszli do osób, które podejmowały tutaj wiążące decyzje, które zaniechały swoich podstawowych obowiązków w zakresie nadzoru na przykład. Należy się tutaj spodziewać kolejnych zatrzymań i działań prokuratorskich - zapowiedział Święczkowski.

Jak dodał, "można się spodziewać tutaj także innych działań podejmowanych przez różne instytucje państwa, np. związane z wymiarem sprawiedliwości, które będą mogły próbować w jakiś sposób utrudnić nasze działania. Liczyliśmy się z tym, szanowni państwo. Śledztwo przez takie działania sądu nie ulegnie zahamowaniu, a wręcz ulegnie przyspieszeniu po to, żebyśmy mogli zapobiec ewentualnemu utrudnianiu postępowania przez podejrzanych".

Ziobro podkreślał, że prokuratorzy "bardzo intensywnie prowadzą czynności śledztwa związanego z tzw. dziką prywatyzacją". -Nie ulega wątpliwości, że osoby uwikłane w ten proceder pozostawały w wielu skomplikowanych relacjach ze sprawcami, które z reguły były osobami wpływowymi, mającymi możliwość oddziaływania na świat urzędniczy, polityczny, na różne szczeble działania administracji miasta stołecznego Warszawy - dodał. 

W jego ocenie prokuratorzy "zasadnie zakładają, iż istnieje niebezpieczeństwo, że osoby, którym przedstawiono zarzuty, mogą pozostawać w kontakcie innymi uczestnikami postępowania, w tym również z osobami, które jeszcze nie zostały w tej sprawie przesłuchane - i w tym sensie może to mieć negatywny wpływ na przebieg tego postępowania. Przypomniał, że zarzuty stawianie urzędnikom są zagrożone surową karą - do 10 lat więzienia". -To w naszej ocenie uzasadnia stosowanie najdalej idących środków zapobiegawczych - przynajmniej przez pewien okres - mówił Ziobro przekonując o zasadności aresztu w tej sprawie.

W środę wrocławski sąd odrzucił wnioski prokuratury o tymczasowe aresztowanie 2 urzędników stołecznego ratusza: Mariusza P. i Gertrudy J.-F., podejrzanych o niedopełnienie obowiązków urzędniczych w związku z reprywatyzacją w Warszawie. Wniosek o zastosowanie aresztu prokuratura uzasadniała "obawą mataczenia w prowadzonym śledztwie".

Jak mówił w środę dziennikarzom rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu Marek Poteralski, sąd nie uwzględnił wniosków prokuratury, bo nie podzielił zarzutu prokuratora, że istnieje obawa matactwa, utrudniania postępowania i że istnieje potrzeba zabezpieczenia materiałów dowodowych w sprawie - bo w większości te materiały dowodowe to są dokumenty, które zostały już zabezpieczone. 

Prokurator Krajowy powiedział, że sprawa domniemanego przyjęcia korzyści majątkowej przez stołecznych urzędników dot. planu zagospodarowania działek na Saskiej Kępie najprawdopodobniej będzie przeniesiona z Warszawy do innej prokuratury.  -Wszystko wskazuje na to, że sprawa trafi do innej prokuratury" - powiedział Święczkowski. -Oczywiście sprawa zostanie objęta nadzorem Prokuratury Krajowej, departamentu ds. przestępczości gospodarczej i najprawdopodobniej przeniesiemy tę sprawę z Warszawy do innej prokuratury - dodał.

Nie sprecyzował, która konkretnie prokuratura się tym zajmie, ale przyznał, że najlepiej byłoby skierować ją do tej, która zajmowała się reaktywacją śląskiej spółki "Giesche". -Prokuratorzy zajmujący się tamtą starą sprawą znają dokładnie metody działania i podejmowane czynności, czy próby pozyskania nieruchomości w taki sposób. W tej sprawie w czerwcu 2016 r. warszawski sąd nieprawomocnym wyrokiem skazał pięciu mężczyzn oskarżonych o próbę oszustwa i wyłudzenia ponad 340 mln zł przy wykorzystaniu akcji przedwojennej spółki Giesche, którą reaktywowali. Sąd wymierzył im kary po 5 lat więzienia i dwie po 3 lata oraz wysokie grzywny.

Sprawę prowadziła Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu, która zarzuciła w 2011 r. oskarżonym, że posiadając kolekcjonerskie akcje spółki Giesche SA, nie informując organów państwa o prawdziwym ich charakterze, zaczęli składać pozwy do sądów i wnioski do organów administracji, domagając się zwrotu majątku spółki Giesche S.A. lub rekompensaty za to mienie.

W toku postępowania ustalono, że w latach 2005-09 oskarżeni stworzyli przestępczy mechanizm, wiedząc, że mienie przedwojennej spółki Giesche zostało znacjonalizowane - przejęte przez Skarb Państwa po II wojnie światowej, a Skarb Państwa uregulował wszelkie roszczenia odszkodowawcze z tego tytułu. Wykorzystano fakt, że spółka ta nie została wykreślona z przedwojennego rejestru handlowego i nie posiadała statutowych organów w Polsce.

Według prokuratury przestępstwo polegało na podawaniu się za prawnych sukcesorów praw majątkowych z akcji na okaziciela spółki Giesche. Wykorzystali w tym celu zakupione w 2005 r. pozostające w obiegu historyczno-kolekcjonerskim, nie rodzące praw majątkowych, akcje tej spółki przeznaczone przez Skarb Państwa do zniszczenia. Jako ich posiadacze, uzyskali wpis do Krajowego Rejestru Sądowego. Wykorzystując to, usiłowali wprowadzić w błąd Skarb Państwa, Miasto Katowice, Katowicki Holding Węglowy SA w Katowicach i Hutniczo-Górniczą Spółdzielnię Mieszkaniową w Katowicach. Ich żądania - w stosunku do Katowic -dotyczyły ok. 30 proc. aktualnej powierzchni tego miasta.

Prokuratura Okręgowa w Katowicach doprowadziła zaś do wykreślenia reaktywowanej spółki Giesche z Krajowego Rejestru Sądowego.

fot.[PAP/Marcin Obara]

pc/PAP

PAP/Marcin Obara

Warto poczytać

  1. schmidt-20072018 20.07.2018

    Schmidt usprawiedliwia akcję z bagażnikiem. Absurdalne tłumaczenie

    Posłanka Joanna Schmidt na antenie Polsat News odniosła się do ostatnich wydarzeń przed gmachem polskiego Sejmu. Parlamentarzystka zdecydowała się na przewiezienie dwóch osób w bagażniku swojego samochodu

  2. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

  3. nurowska20072018 20.07.2018

    To są plany totalnych? Nurowska: "Zrobiłam laleczkę Piotrowicza, wbijam szpilki". Odpowiedź Agnieszki Holland szokuje

    Sympatyzująca z KOD-em polska pisarka Maria Nurowska postanowiła kolejny raz włączyć się w polityczny spór toczący się w Polsce.

  4. duda08032018 20.07.2018

    Prezydent zapowiedział 2-dniowe referendum ws. zmian w Konstytucji

    Prezydent RP Andrzej Duda na piątkowej konferencji zapowiedział dwudniowe referendum dotyczące zmian w konstytucji, które ma się odbyć w dniach 10-11 listopada

  5. mieszkowski-20072018 20.07.2018

    Polska kadra była słaba, bo brakowało jej graczy z Aryki oraz Azji? Przemówienie posła Nowoczesnej podbija sieć

    Przyczyn słabości polskiej reprezentacji na mundialu w Rosji doszukiwał się każdy, od piłkarskiego eksperta po zwykłego, niedzielnego kibica. W rolę krytyka, na sejmowej mównicy, wcielił się również poseł Nowoczesnej, Krzysztof Mieszkowski

  6. sasin-gersdorf-20072018 20.07.2018

    Sasin w mocnych słowach o Gersdorf: Jest emerytką, czy się jej to podoba, czy też nie

    Dotychczasowa I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf jest dzisiaj emerytką i powinna korzystać z wolnego czasu - powiedział w piątek w "Sygnałach dnia" w PR3 szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin

  7. protest-20072018 20.07.2018

    Akt wandalizmu w trakcie protestu. Jego uczestnicy domagają się "sądu ostatecznego"

    "Czas na sąd ostateczny" - taki napis wykonany sprayem umieścili w nocy z czwartku na piątek na elewacji budynku sejmowego protestujący pod gmachem parlamentu

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook