Jedynie prawda jest ciekawa


Przepychanki przed kurią - to studenci protestują przeciw projektowi "Zatrzymaj aborcję"

21.03.2018
1270studenci
Przepychanki przed kurią - to studenci protestują przeciw projektowi "Zatrzymaj aborcję"

"Edukacja zamiast zakazów", "Aborcja wolna od (o)sądów" - m.in. takie hasła prezentowali studenci pikietujący przed UW przeciw projektowi "Zatrzymaj aborcję". Przeszli też przed siedziby MZ i kurii, gdzie doszło do przepychanek z policją. Wcześniej przed MZ pikietowali przeciwnicy aborcji.

Studencki Komitet Antyfaszystowski w porozumieniu z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet zorganizował w środę "strajk ostrzegawczy w formie wiecu" przed bramą główną Uniwersytetu Warszawskiego, wyrażając swój sprzeciw wobec projektu "Zatrzymaj aborcję".

"Nie pozwolimy na to, aby pseudonaukowa argumentacja stojąca za nowelizacją umiejscowiła Polskę w szeregu państw łamiących w rażącym stopniu prawa człowieka. Deklaracje międzynarodowe jasno stanowią o prawach kobiet do dostępu do legalnej i bezpiecznej aborcji" - napisał Studencki Komitet Antyfaszystowski, jeden z organizatorów pikiety.

Uczestnicy pikiety trzymali transparenty z hasłami m.in.: "Czarny protest", "Edukacja zamiast zakazów", "Literatura, sztuka w walce z fanatyzmem", "Wybór nie tylko dla bogatych", "Aborcja wolna od (o)sądów". Skandowano: "Wolność, równość, aborcja na żądanie", "Studenci za prawem do aborcji, studentki za prawem do aborcji", "Nie chcesz aborcji, to jej sobie nie rób".

"Jeżeli Sejm nie odrzuci projektu +Zatrzymaj aborcję+, jako studenci i studentki, akademicy i akademiczki rozpoczniemy protest okupacyjny Uniwersytetu Warszawskiego" - powiedział jeden z przemawiających. Organizatorzy zapowiedzieli także dalsze protesty w piątek. "Nie pójdziemy na zajęcia" - skandowali protestujący studenci.

Uczestnicy mówili, że nie jest prawdą, iż główną przyczyną aborcji jest wykrycie u płodu zespołu Downa - ich zdaniem, zdecydowana większość aborcji jest powodowana przez choroby lub zespoły chorób, które sprawiłyby, że po urodzeniu dziecko zagrożone byłoby rychłą śmiercią lub całkowitą niesamodzielności psychofizyczną. "Jego lub jej egzystencja byłaby cierpieniem dalekim od człowieczeństwa, dodatkowo rodzice zostaliby z tym sami. Pomoc oferowana przez państwo jest niewielka, a często jej po prostu nie ma" - mówiła jedna z uczestniczek pikiety. Studentki odczytywały też świadectwa kobiet, które urodziły nieuleczalnie chore dzieci.

Niektórzy studenci przynieśli metalowe wieszaki, które na zakończenie protestu zawiesili na bramie UW. Później część studentów przeszła przed siedzibę Ministerstwa Zdrowia przy ul. Miodowej, a następnie na dziedziniec pobliskiego Pałacu Arcybiskupów Warszawskich, gdzie doszło do przepychanek.

"Tam postanowiliśmy siedzieć na ziemi w ramach protestu. Okazało się, że policja próbuje nas spacyfikować, wypychać spod drzwi kurii, do której mamy prawo przyjść, tak jak kuria ma prawo przyjść do naszych domów i zakazywać nam aborcji lub kazać naszym dzieciom, młodzieży uczyć się religii" - powiedział PAP Wojciech Łobodziński ze Studenckiego Komitetu Antyfaszystowskiego. "Gdy policja zaczęła nas wypychać, trzy osoby rzuciły śnieżką w drzwi kurii i wtedy policjanci użyli przemocy bezpośredniej wobec nas. Uważamy, że rzucenie śnieżką to bardzo symboliczny wymiar oporu wobec Kościoła katolickiego w Polsce" - powiedział Łobodziński. Relacjonował, że na dziedziniec kurii weszło ponad sto osób.

Rzecznik KSP kom. Sylwester Marczak powiedział, że podczas zgromadzenia "nie brakowało prowokacji ze strony uczestników manifestacji". "Rzucanie śnieżkami w policjantów czy używanie wulgaryzmów pozwalają na postawienie pytania o cel takich zachowań" - powiedział.

"Idąc z określonymi hasłami, manifestujący powinni w naturalny sposób skupić się na celu zgromadzenia, a nie zaczepianiu policjantów, dbających o ich bezpieczeństwo. Żadne zgromadzenie nie upoważnia do łamania prawa, a do obowiązków policjantów należy reakcja na jego naruszenia" - powiedział rzecznik.

Poinformował, że policjanci rejestrowali przebieg manifestacji i będzie on przeanalizowany pod kątem ewentualnego naruszenia prawa. "Funkcjonariusze zabezpieczający manifestację do końca zachowali profesjonalizm, tonując emocje zgromadzonych i wskazując na konieczność poszanowania obowiązujących przepisów" - zapewnił Marczak.

W południe przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia pikietę zorganizowała także Fundacja Pro-Prawo do Życia, która w Światowy Dzień Zespołu Downa protestowała przeciw aborcji. "W Polsce wg informacji MZ w roku 2016 zostało zabitych przez aborcję 388 podejrzanych o to, że cierpią na Zespół Downa" - powiedział Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro-Prawo do Życia.

Powołując się na dane rządowe, wskazywał, że liczba aborcji z każdym rokiem wzrasta. "PiS przedstawiał się w kampanii wyborczej jako partia broniąca życia. Okazało się, że to są puste deklaracje. Ten 2016 rok, rekordowy, jeśli chodzi o liczbę zabójstw aborcyjnych, to jest już rok rządów PiS" - powiedział Dzierżawski. Krytykował też ministerstwo za to, że "organizuje, administruje i finansuje za pośrednictwem NFZ zabójstwa szpitalne dzieci".

W pikiecie antyaborcyjnej uczestniczyło około dziesięciu osób, protestujący trzymali dwa duże transparenty ze zdjęciami abortowanych płodów.

W środę odwołano najbliższe dwa posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, podczas których - jak powiedziała PAP pełnomocniczka obywatelskiego komitetu inicjatywy ustawodawczej Kaja Godek - "publicznie było wiadomo, że będzie dziś składany wniosek o niezwłoczne rozpatrzenie tego projektu ("Zatrzymaj aborcję") przez komisję". Dzierżawski komentował, że "wygląda na to, że jest celowe przewlekanie prac nad tym projektem".

Obowiązująca od 1993 r. ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

(PAP)

autor: Olga Zakolska

fot. PAP/Rafał Guz

Warto poczytać

  1. biedron22042018 22.04.2018

    Robert Biedroń namawia do obalenia rządu? I narzeka: "Bycie Polakiem stało się obciachem"

    "Wszystko co sprawi, że odsuniemy te niedemokratyczne siły od władzy jest dobre"

  2. Andruszkiewiczwpolsce 22.04.2018

    Te oskarżenia oburzyły Andruszkiewicza. "Jesteście chorzy z nienawiści, leczcie się"

    Posła koła Wolni i Solidarni oburzyły "oskarżenia" pod własnym adresem. Swoim oponentom zasugerował... pójście do lekarza

  3. LGBT 22.04.2018

    Odmówił druku plakatów LGBT, został skazany przez sąd. Na tym jednak nie koniec

    Na 7 czerwca Sąd Najwyższy wyznaczył termin rozpoznania kasacji prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry w głośnej sprawie drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. Prawomocnie sąd uznał Adama J. za winnego wykroczenia, ale odstąpił od kary

  4. Lichocka22042018 22.04.2018

    PiS zmienia zdanie w sprawie ustawy antyaborcyjnej? "To nieludzki projekt"

    Czy projekt ustawy antyaborcyjnej po raz kolejny upadnie w sejmowym głosowaniu? Po wypowiedzi poseł PiS Joanny Lichockiej można odnieść takie wrażenie. Posłanka określiła proponowane zmiany jako "nieludzkie" - informuje "Fakt"

  5. kacperplazynski22042018 22.04.2018

    Nieoficjalnie: Wiadomo, kto będzie kandydatem PiS-u na prezydenta Gdańska!

    Według informacji ujawnionych w Radiu Gdańsk przez Janusza Śniadka, Prawo i Sprawiedliwość podjęło decyzję dotyczącą wyboru kandydata na prezydenta Gdańska.

  6. 1270szydlo 21.04.2018

    Szydło: nasz rząd bezwzględnie walczy z korupcją i oszustami

    - Bardzo często słyszymy o problemach obywateli, którzy zostali oszukani przez instytucje finansowe, nasz rząd bezwzględnie walczy z korupcją i oszustami - mówiła wicepremier Beata Szydło w sobotę w Szymbarku w Małopolsce.

  7. 1270prezydentmieszkaniowiec 21.04.2018

    Wyborcza ustawka Pawła Adamowicza - protest przeciwko faszyzmowi. Przyszło niewielu

    W Gdańsku manifestowano przeciwko nacjonalizmowi i faszyzmowi

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook