Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Strach przed prawdą smoleńską

27.11.2012

Ostatnia sekwencja wydarzeń rozpoczęta wezwaniami do rozprawy z opozycją - żądaniami aresztowania ich posłów poczynając od Jarosława Kaczyńskiego - to efekt ogromnego przerażenia w jakie wpadła ekipa Donalda Tuska po ujawnieniu śladów materiałów wybuchowych we wraku Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem - mówi "Naszemu Dziennikowi" Antoni Macierewicz.

- Minister Rostowski groził nam później, mówiąc, że taka opozycja jest zbędna na sali sejmowej, zgłoszony zostaje wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu lidera opozycji Jarosława Kaczyńskiego i byłego ministra Zbigniewa Ziobry i wreszcie - odbiera się immunitet posłowi opozycji - tłumaczy Macierewicz ciąg wydarzeń, mających wyeliminować opozycję nie tylko z Sejmu, ale z życia publicznego w ogóle.

- Ostatnia fala ataków na nas łącznie z otwartym szantażem, że zostaniemy wykluczeni z Sejmu, z życia politycznego, a nawet aresztowani - to po prostu wyraz strachu przed ujawnieniem prawdy w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Brutalni harcownicy nie mają żadnych zahamowań widząc postawę samego Tuska. - Najważniejsze jest jednak przyzwolenie dla ludzi pokroju Palikota na bezczeszczenie pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i nieustanne atakowanie pamięci tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem. Główną rolę odgrywa w tym sam premier Tusk, który sugerował, że należy nas wypędzić z Polski - przypomina Macierewicz.

Obecna fala ataków ma jeden cel. - W istocie ma on charakter szantażu: albo przestaniecie zajmować się Smoleńskiem, albo was zniszczymy, wyeliminujemy z życia politycznego - wyjaśnia szef Zespołu Parlamentarnego ds. Wyjaśnienia Katastrofy Smoleńskiej i dodaje: - proszę pamiętać, jakim szokiem dla PO była wiadomość o tym, że blisko 40 proc. Polaków uważa, iż katastrofa smoleńska była skutkiem zamachu!

Greg/"Nasz Dziennik"
[fot. PAP/Tomasz Gzell]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook