Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Stowarzyszenie rodzin poległych żołnierzy

01.03.2012

Powstaje Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy "Pamięć i Przyszłość". Ma ono zajmować się m.in. poradnictwem prawnym, pomocą psychologiczną, wsparciem dzieci poległych żołnierzy, a także ich rodziców, bo ci często borykają się problemami zdrowotnymi.

Na sobotnie spotkanie założycielskie w Warszawie ma przyjechać 15 osób - tyle zgodnie z prawem wystarczy, by założyć nową organizację. Jednak, jak wyjaśnia Laura Murkowska, 17-letnia córka żołnierza, który zginął w Iraku i rzeczniczka formującej się organizacji, chęć przystąpienia do inicjatywy wyraziło ok. 100 osób z całej Polski.

Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy "Pamięć i Przyszłość" ma zajmować się m.in. poradnictwem prawnym, pomocą psychologiczną, wsparciem dzieci poległych żołnierzy, a także ich rodziców, bo ci często borykają się problemami zdrowotnymi. Środki na te działania mają pochodzić ze składek członkowskich. Stowarzyszenie liczy na wsparcie ze strony ministerstw, będzie się też ubiegać o dotacje z UE.

Jak mówi Murkowska, pomysł powołania organizacji pojawił się, gdy w ubiegłym roku MON, mimo początkowych oporów, zgodziło się na wypłatę zadośćuczynień i odszkodowań dla bliskich poległych. - Zauważyliśmy jak wiele wspólnie możemy osiągnąć. Czasami MON nie dostrzega naszych potrzeb, ale nie dlatego, że nie chce ich dostrzegać, tylko może nie ma takiego doświadczenia - wyjaśnia Murkowska.

W pracach nad powołaniem stowarzyszenie najbardziej aktywne są rodziny poległych mieszkające w Elblągu i okolicach. Kandydatem na prezesa zarządu jest pochodząca stamtąd Małgorzata Murkowska, matka Laury.

Stowarzyszenie ma gromadzić bliskich wojskowych, którzy stracili życie na misjach w Iraku i Afganistanie, a także rodziny ofiar katastrofy samolotu C-295, który w styczniu 2008 r. rozbił się pod Mirosławcem. Większość bliskich żołnierzy, którzy zginęli we wszystkich tych miejscach, reprezentowała w negocjacjach z MON jedna z trójmiejskich kancelarii prawnych. Ona też zajmuje się obsługą prawną powstającego stowarzyszenia.

Wiceszef MON do spraw społecznych Czesław Mroczek uważa, że powołanie stowarzyszenia to bardzo dobry pomysł. - Słuchamy postulatów, uwag, wątpliwości zgłaszanych przez środowisko żołnierzy i ich bliskich i staramy się rozwiązywać takie problemy, które do tej pory były nierozwiązywalne (...). Będziemy mieli kolejnego partnera. Cieszymy się z tego - powiedział PAP Mroczek.

Z MON współpracuje już istniejące od 2008 r. Stowarzyszenie Rannych i Poszkodowanych w Misjach poza Granicami Kraju. Liczy ok. 130 weteranów, a samo szacuje, że we wszystkich zagranicznych kontyngentach rany odniosło ok. 800 Polaków. Mroczek podkreśla, że dzięki współpracy ze stowarzyszeniem wprowadzono kategorią wojskową "zdolny z ograniczeniami", która pozwala wrócić do służby niektórym poszkodowanym na misjach.

W ub.r. rodziny poległych porozumiały się z MON ws. wypłaty zadośćuczynień i odszkodowań. Pierwsze ugody zawarto tuż przed Bożym Narodzeniem. Wówczas MON podawało, że o świadczenia starają się 134 osoby - wdowy, dzieci i rodzice poległych na misjach zagranicznych, w przeważające większości w Iraku i Afganistanie (poległo tam łącznie 58 żołnierzy i jeden pracujący dla wojska cywil, natomiast na wszystkich misjach od lat 50. XX w. zginęło 112 Polaków). Od pierwszych ugód liczba bliskich poległych, którzy zgłosili się do MON, jednak wzrosła.

Resort zdecydował się wypłacić bliskim po 100 tys. zł zadośćuczynienia oraz odszkodowania do 150 tys. zł. Takie warunki zaoferowano bliskim poległych w Iraku i Afganistanie. Szef MON Tomasz Siemoniak mówił jednak w grudniu 2011 r., że zastanawia się nad objęciem ugodami także rodzin żołnierzy, którzy stracili życie na Bałkanach po 1999 r. MON zapowiada, że te warunki staną się częścią docelowego systemu pomocy dla rodzin poległych. Siemoniak zapowiadał też, że MON przygotuje odpowiednie propozycje ustawowe w I kwartale 2012 r.

Obecnie MON negocjuje z pełnomocnikami, którzy reprezentują m.in. rodziny dwóch poległych w 2003 r. w Macedonii. Jak powiedział PAP wiceminister Mroczek, zgodnie z zapowiedzią Siemoniaka resort zdecydował, że wypłaci świadczenia bliskim poległych na misjach innych niż iracka i afgańska. - W tych przypadkach też będziemy co do zasady wypłacać zadośćuczynienia i odszkodowania - powiedział. Dodał, że rodziny wojskowych, którzy "nie służyli w warunkach quasi-wojennych", będą traktowane trochę inaczej niż bliscy tych, którzy zginęli w Iraku i Afganistanie.

PAP
[fot. zoom.mon.gov.pl/chor. Sebasitan Kinasiewicz]

Słowa kluczowe:

misja

,

Afganistan

,

Irak

,

żołnierze

,

MON

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook