Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Stosunki Polski z USA nadal dobre

16.03.2016

„Dementuję informacje, że są jakieś naciski ze strony USA na Polskę, polski rząd i władzę” — mówił poseł Prawa i Sprawiedliwość Jacek Sasin w rozmowie z radiową Trójką.

Poseł odmówił skomentowania informacji „Gazety Wyborczej”, według której prezes Jarosław Kaczyński miał się spotkać z ambasadorem USA. 

„Nawet jeśli mamy różnicę poglądów, to nie ma to żadnego znaczenia ws. bezpieczeństwa, szczytu NATO” — zapewnił Sasin. 

Zdaniem Sasina w rozmowach z Amerykanami należy przywoływać przykłady bliskie ich stanowisku i państwu. 

„Kiedy pokaże się, ze spór w Polsce toczy się o kształt, w jakim ma orzekać Trybunał Konstytucyjny, to jest to standard, który w USA jest czymś oczywistym. Tam nikt nie dopuszcza na myśl faktu, by Sąd Najwyższy orzekał w składzie 20 procent” — zaznaczył Sasin. 

I dodawał: „Nie są tajemnicą wpływy w amerykańskich kręgach polityków formacji, która przegrała wybory. Bezpośrednie kontakty są niezwykle ważne - dzisiaj jest to kanał, którym politycy PO budują fałszywy obraz tego, co się w Polsce dzieje” — podkreślił. 

O dobrych relacjach Polski z USA, zapewniał także szef MSZ Witold Waszczykowski. Tym samym uciął on spekulacje, dotyczące słów szefa MON. Antoni Macierewicz zdaniem opozycji i części mediów zaognił stosunki Polski i USA.  Szef MON podczas sobotniego wykładu na toruńskiej uczelni komentując krytyczne oceny na temat przestrzegania w Polsce procedur demokratycznych, powiedział:  

"Ludzie, którzy budowali swoje państwo dopiero w XVIII wieku, będą mówili nam, co to jest demokracja."

Szef polskiej dyplomacji bronił Macierewicza mówiąc, że: „Macierewicz nie odniósł się do konkretnego państwa”. Dodał, że nazwa USA nie padła, w związku z tym spekulacje są nieuprawnione.

Bogdan Rymanowski przypomniał jednak inne słowa ministra Macierewicza. W czasie wtorkowego posiedzenia rządu szef MON mówił: „Państwom, które powstawały w XVIII wieku, a dzisiaj nas pouczają, czym jest demokracja warto przypomnieć, że Polska podstawowe zasady demokracji tworzyła w XVI i XV wieku i ma za sobą troszeczkę…i może by oni się zrobili lepszymi (…) co do demokracji. I „oni” to z pewnością dotyczy Stanów Zjednoczonych, ale Grecja to samo, Belgia, w ogóle wiele krajów” — dodał. 

Odnosząc się do tych słów Waszczykowski powiedział, że minister Macierewicz mówił o USA jako o młodym kraju demokratycznym, a nie o tym, że USA mają nas nie pouczać. Waszczykowski pytany czy Amerykanie nas pouczają odparł, że w ostatnich miesiącach widział się z kilkoma amerykańskimi politykami m.in. dwukrotnie z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym, sekretarz stanu USA ds. Europy Victorią Nuland. 

„Nie uzyskałem żadnych pouczeń, rozmowy były zawsze przyjacielskie, otwarte” — podkreślił szef MSZ. 

Zaznaczył, że Amerykanie nie naciskają na polski rząd ws. Trybunału Konstytucyjnego. Stany Zjednoczone „wyrażają troskę, interesują się, zadają pytania”. 

„W czasie mojej ostatniej rozmowy z ambasadorem amerykańskim informowałem go o tym, że zamierzamy podjąć wnioski Komisji Weneckiej (…) Uprzedziłem go, że będziemy proponować, żeby parlament stworzył specjalną komisję, która wnioski Komisji Weneckiej będzie próbowała analizować i na drodze konsensu politycznego wspólnie z opozycją rozstrzygnąć. To zostało przyjęte z zadowoleniem” — dodał Waszczykowski. 

Pytany o to, kto jest dla Polski obecnie największym sojusznikiem szef MSZ wskazał, że Polska jest członkiem NATO i Unii Europejskiej i oczekuje, że tam są nasi najwięksi sojusznicy. 

„Oczywiście największym sojusznikiem w ramach NATO jest są Stany Zjednoczone, potem kraje najbliżej położone” — zaznaczył. 

I zapewnił, że nie ma żadnych powodów, by poddawać w wątpliwość organizację Szczytu NATO w Warszawie. W jego ocenie prezydent Obama będzie obecny w Polsce. 

„Decyzje o szczycie zapadły już dwa lata temu. jest to szczyt, który nie tylko dotyczy Warszawy, Polski, ale dotyczy całej flanki wschodniej. To jest w interesie NATO aby zabezpieczyć flankę wschodnią, a nie tylko zrobić dobrze Warszawie” — zaznaczył. 

„Nie obawiam się takiej sytuacji, żeby prezydent Obama nie pojawił się w Warszawie” — dodał. 

Pytany czy Obama spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą w czasie Szczytu Bezpieczeństwa Nuklearnego w Waszyngtonie powiedział, że zwykle w czasie takich szczytów dłuższych rozmów bilateralnych nie ma, dlatego, że przyjeżdża kilkudziesięciu przywódców państw, w związku z tym nie ma możliwości, żeby z każdym z nich prezydent USA się spotkał. Dodał, że zwyczajowo jest to możliwości kurtuazyjnego uścisku ręki, wymiany kilku zdań. 

„Mam nadzieję, że do tego dojdzie” — zakończył Waszczykowski.

kk/PAP

[fot.Fratria]

Warto poczytać

Facebook