Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Stonoga idzie do więzienia

16.11.2015

Kontrowersyjny biznesmen Zbigniew Stonoga zapowiada, że pójdzie do więzienia. W piątek sąd nie zgodził się zamienić mu kary roku więzienia na areszt domowy - poinformowało Radio ZET.



Jak informuje Radio Zet Stonoga na Facebooku zamieścił film, w którym potwierdza, że w tym tygodniu wraca do Polski, aby odbyć karę. 

Pod koniec września przesiębiorca usłyszał, że zamiast trafić do więzienia, spędzi rok w domu z elektroniczną bransoletką na nodze. Ten wyrok zaskarżył jednak prokurator. W najnowszej decyzji sądu odmówił zgody na odbycia kary w ten sposób. W najbliższych dniach sąd ma wysłać biznesmenowi wezwanie do odbycia kary. 

> Nie mam zamiaru dalej wyniszczać swojej rodziny. Musiałem już 4-krotnie sprzedać towar z magazynów moich firm. Wyrzuciłem w błoto 4 miliony złotych. Pójdę do więzienia -  oświadczył Zbigniew Stonoga. 

Wyrok roku więzienia biznesmen usłyszał w marcu ubiegłego roku za przywłaszczenie samochodu. 

Chodzi o sprzedaż samochodu Lexus w jego komisie w Białołęce w 2009 r. Samochód do sprzedaży wstawiła mu klientka. Liczyła, że dostanie za niego ok. 70 tys. zł. Komis Stonogi sprzedał jednak auto za mniej więcej 50 tys. zł. a kobieta nie dostała pieniędzy.

W czerwcu tego roku uprawomocnił się wyrok skazujący Stonogę za lexusa.

Jak pisała GW Stonoga ma bogatą kartotekę karną. Prawomocnie został skazany 16 razy. Po raz pierwszy w 2000 r. za oszustwo. W 1996 r. wziął 800 tys. zł pożyczki w Banku Śląskim w Oleśnie. Jako zastaw przedstawił dużą księgę. Miał to być mszał gregoriański cesarza bizantyjskiego Konstantego VII Porfirogeneta napisany w latach 900-930, wart 2,5 mln zł, co potwierdzała ekspertyza. Jednak ostatecznie mszał oazał się tylko rosyjską księgą liturgiczną z 1815 r. wartą 1,5 tys. zł. Wyrok - cztery lata więzienia.

ansa/Radio Zet/ Gazeta.pl

Warto poczytać

Facebook