Jedynie prawda jest ciekawa

Stołeczny konserwator chce usunięcia tablic smoleńskich

10.08.2016

Wkrótce, w przyszłym tygodniu, stołeczny konserwator zabytków wyda decyzję o usunięciu z dziedzińca budynku przy pl. Bankowym głazu z tablicą ku pamięci b. prezydenta Lecha Kaczyńskiego - powiedział PAP w środę wiceprezydent stolicy Jarosław Jóźwiak.

W budynku przy pl. Bankowym swoją siedzibę ma prezydent stolicy i wojewoda mazowiecki. W 6. rocznicę katastrofy smoleńskiej na dziedzińcu została odsłonięta tablica ku pamięci Lecha Kaczyńskiego umieszczona na głazie. W uroczystości wzięli udział m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, szef MSWiA Mariusz Błaszczak oraz wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera.

Stołeczny ratusz przekonuje, że głaz umieszczono nielegalnie.

Wiceprezydent stolicy przypomniał, że ratusz zgodził się na powieszenie tablicy ku pamięci byłego prezydenta przy głównym wejściu do budynku. Jedynym warunkiem, jak zaznaczył, było uwzględnienie postulatu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, by w napisie na tablicy słowo „poległ” zastąpić słowem „zginął”.

- Wojewoda w każdej chwili, jakby poprawił to słowo, to może tę tablicę przewiesić przy wejściu głównym do budynku, jest zgoda na to wydana. Natomiast sam głaz jest nielegalny - powiedział Jóźwiak.

Oprócz tego podczas tegorocznych obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej na fasadzie Pałacu Prezydenckiego odsłonięto tablicę z podobizną prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Została ona tam umieszczona zgodnie z prawem, uzyskano wszystkie potrzebne zgody - podkreślił Jóźwiak.

Ponadto przed Pałacem Prezydenckim postawiono wówczas także instalację - trzy tablice z nazwiskami 96 ofiar katastrofy smoleńskiej. Zdaniem Jóźwiaka zrobiono to bez zgody konserwatora, ale, jak dodał, kancelaria „chce je zalegalizować”.

- Ale żeby je zalegalizować, to najpierw musi je usunąć - zaznaczył.

Dodał, że jeżeli Kancelaria Prezydenta usunie te tablice sama, nie będzie potrzebne wydanie decyzji o ich usunięciu przez konserwatora zabytków.

- Kancelaria na dzień dzisiejszy deklaruje chęć usunięcia ich, a następnie uzgodnienia z konserwatorem i ewentualnie w jakiejś formule postawienia na nowo - powiedział wiceprezydent stolicy.

Do sprawy odniósł się także prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Na konferencji prasowej został zapytany o doniesienia mediów, według których stołeczny konserwator zabytków zapowiada zdelegalizowanie tablic przed Pałacem Prezydenckim, które upamiętniają ofiary katastrofy smoleńskiej oraz głazu przed ratuszem, na którym jest tablica upamiętniająca Lecha Kaczyńskiego.

Prezes PiS powiedział, że takie działania przypominają mu zbieranie tulipanów i wrzucanie do śmietników płonących zniczy, co - według PiS - miały nakazywać władze stolicy przy obchodach kolejnych rocznic katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r.

- To są działania o charakterze skandalicznym, skrajnie niemoralnym i takim całkowicie niemieszczącym się w polskiej kulturze - ocenił.

Zdaniem prezesa PiS takie działania potwierdzają tezę, że formacja, która rządzi w stolicy „jest formacją w jakiejś mierze obcą”.

Kaczyński podkreślił, że reguły odnoszące się do szacunku dla zmarłych powinny być wspólne. Jednak zdaniem prezesa PiS ludzie, którzy byli u władzy w kraju i nadal są u władzy w wielu samorządach, tego nie uznają.

- To jest taka bardzo daleko idąca obcość. Z czego ona wynika, nie będę tego analizował, ale jest to fakt, a po Smoleńsku, po tragedii smoleńskiej to zostało pokazane w sposób zupełnie niesłychany - powiedział Kaczyński, podkreślając ataki na prezydenta Lecha Kaczyńskiego, innych „poległych” i ich rodziny.

- To pokazuje, że ci ludzi jakby są poza tą sferą wspólnoty kulturowej, która jest właściwa dla każdego narodu - uważa prezes PiS.

- To jest po prostu formacja polityczna, która chce dokonać bardzo głębokiej weryfikacji naszej świadomości narodowej, naszej tradycji. To było do tej pory charakterystyczne dla najeźdźców różnego rodzaju. My z oczywistych względów się nie będziemy na to zgadzali. Będziemy przeprowadzali to, co jest normalne -  podkreślił Kaczyński.

Zapewnił przy tym, że upamiętnienie ofiar katastrofy smoleńskiej odbędzie się zgodnie z prawem.

W środę rozpoczęła się zbiórka publiczna na budowę dwóch pomników: Ofiar Tragedii Smoleńskiej oraz prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Warszawski ratusz wyklucza budowę pomników na Krakowskim Przedmieściu ze względu na negatywną opinię stołecznego konserwatora zabytków. Według władz stolicy Krakowskie Przedmieście to przestrzeń zamknięta, nie ma w niej miejsca na nowe elementy.

wkt/PAP

[fot. youtube.com]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook