Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sprawa Przemyka wraca do sądu

22.05.2013

Warszawski sąd zbada skargę na umorzenie matactw ws. Grzegorza Przemyka

O wznowienie śledztwa walczy ojciec zabitego maturzysty – Leopold Przemyk i jego przyjaciel oraz świadek pobicia, a także dawny adwokat matki Przemyka - mec. Maciej Bednarkiewicz.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia zbada czy są podstawy do wznowienia śledztwa w sprawie utrudniania w latach 80. przez ówczesne władze wyjaśnienia tej tragedii. Wcześniej, dochodzenie zostało umorzone przez pion śledczy IPN z powodu przedawnienia karalności. Śledczy instytutu uznali jednak, że doszło do przestępstwa, odpuścili jedynie kwestię mataczenia i ukrywania przez władze PRL realnych sprawców zabójstwa. 

Pierwsze zarzuty IPN postawił w 2007 roku, usłyszał je m.in. usłyszał ówczesny szef MSW Czesław Kiszczak oraz kilku oficerów SB i MO. Bezpośrednią przyczyną umorzenia śledztwa był wyrok Sądu Najwyższego z 2010 roku, który uznał za przedawnione komunistyczne zbrodnie, za które groziła kara do pięciu lat więzienia. 

Według byłego adwokata matki Grzegorza Przemyka, IPN powinien postarać się o zmianę kwalifikacji prawnej czynu i domagać się skazania mocodawców za współsprawstwo śmiertelnego pobicia. Takie przestępstwo, zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego nie ulega przedawnieniu, bo grozi za nie 10 lat więzienia.

Mecenas Maciej Bednarkiewicz, w złożonym zażaleniu pyta też, z czyjej winy sprawa się przedawniła, "skoro udało się zabezpieczyć komplet akt".

Prawie 30 lat temu, władze komunistyczne zorganizowały pokazowy proces, w którym sędziowie uniewinnili dwóch milicjantów, którzy brali udział w zatrzymaniu i pobiciu Przemyka, w zamian sąd wsadził do więzienia na 2 i 2,5 roku dwóch sanitariuszy, uznając że zawinili, nie udzielając pomocy pobitemu maturzyście. 

Proces jeszcze parokrotnie wznawiano, ale prawdziwych sprawców i zleceniodawców tej zbrodni do tej pory nie udało się ukarać. 

Kiedy sąd Najwyższy w 2010 roku stwierdził, że sprawa jest przedawniona i oddalił kasację ministra sprawiedliwości od jej umorzenia, jednocześnie przyznał, że w sprawie mataczono, a kłamstwa z czasów komunistycznych po latach okazały się skuteczne.

Matactwa komunistycznych władz potwierdził ostatnio nawet sam ówczesny rzecznik rządu – Jerzy Urban.

PAP/mk

[fot. www.wPolityce.pl]

Słowa kluczowe:

Przemyk

,

IPN

,

Sąd Najwyższy

,

pobicie

,

śledztwo

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook