Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Spór w KNP. Stonoga odchodzi, bo chce być prezydentem

10.12.2014

„Pytam Was i zachęcam do dyskusji dot. celowości powołania nowej społecznej partii politycznej”.

Zbigniew Stonoga, popularny przedsiębiorca, którego internetowe happeningi stały się bardzo popularne, ma coraz poważniejsze ambicje polityczne. Nie tak dawno stał się jednym z liderów Kongresu Nowej Prawicy. Obecnie odchodzi z KNP. Poszło o prezydenturę...

Stonoga na swoim profilu na Facebooku informuje, że rozstaje się z partią Janusza Korwin-Mikkego. Poszło o jego słowa, w których powiedział, że Stonoga nie będzie kandydatem na prezydenta Polski.

„Ogromnym szacunkiem darzę Janusza Korwin-Mikkego ale wczoraj był On łaskaw stwierdzić podczas swojego video czatu, iż On wie, bo wie, że Stonoga nie będzie kandydował na urząd Prezydenta R.P.” - pisze Stonoga. Dodaje, że „nie wie czemu miała służyć ta wypowiedź”. „Naprawdę nie wiem” - tłumaczy.

Dodaje, że „kiedyś w życiu dystansowano się już od niego dlatego nie chce sprawiać wrażania, że na plecach np Janusza Korwina Mikke chcę zbudować swój kapitał polityczny”.

W swoim wpisie prosi również czytelników i sympatyków o opinie związane z polityczną przyszłością. „Pytam Was i zachęcam do merytorycznej dyskusji w przedmiocie celowości powołania wbrew temu, co dotąd mówiłem nowej społecznej partii politycznej. Żeby jednak być jednoznacznym Słowo Honoru Wam daję, że do ewentualnej partii nie mogliby być zapisywani przez najbliższe 4 lata dotychczasowi członkowie KNP oraz RN by nikt nigdy nie powiedział, że Stonoga ukradł wyborców tym szlachetnym partiom” - zarzeka się przedsiębiorca. Dodaje, że prosi o „komentarze i przemyślenia w tym zakresie”.

Kończy swój apel: „wobec wczorajszego oświadczenia JKM nie pozostaje mi nic innego jak opuścić szeregi Kongresu Nowej Prawicy, a szkoda”.

Czy internetowy happener wejdzie przebojem do polskiej polityki? Na razie są z tym jak widać problemy...

TK
[Fot. Stonoganaprezydenta.pl]

Słowa kluczowe:

Polska

,

polityka

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook