Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Spór o wrocławski stadion

09.07.2012

Zarządzająca Stadionem Miejskim spółka Wrocław 2012 zerwała umowę z jego głównym wykonawcą, firmą Max Bögl - informuje wrocławska "Gazeta Wyborcza". Żąda od niej 60 mln kary.

Jak przypomina dziennik - spór stadionowej spółki i jej właściciela - gminy Wrocław - z niemiecką firmą trwa od kilku miesięcy. Choć obiekt pod koniec kwietnia uzyskał pozwolenie na użytkowanie, to miasto twierdziło, że nie wszystkie prace zostały wykonane zgodnie z kontraktem.

- W praktyce stadion jest zbudowany i można na nim organizować imprezy - mówi jedna z osób uczestniczących w procedurze rozliczania budowy. - Jednak gdy popatrzymy na inwestycję przez pryzmat zapisów kontraktu, to nie wszystko zostało zrobione.

Według gazety - nie wykonanych zostało  3 proc. wszystkich zaplanowanych robót. Nie działa m.in. system BMS zawiadujący całą infrastrukturą teleinformatyczną stadionu. W praktyce polega to na tym, że oświetlenie czy ogrzewanie w stadionowych pomieszczeniach trzeba uruchamiać ręcznie. Nie zakończyła się także część robót na parkingach.

Spółka Wrocław 2012 bezskutecznie negocjowała kwestię ostatecznych rozliczeń i zakończenia budowy - relacjonuje gazeta.pl. Firma Max Bögl upominała się z kolei o dodatkowe pieniądze za zrealizowane roboty, które według niego okazały się droższe, niż planowano.

Ostatecznie w piątek spółka Wrocław 2012 zdecydowała o wypowiedzeniu umowy wykonawcy. Jednocześnie nałożyła na nią 60 mln zł kary za niewywiązanie się z kontraktu. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, spółka Wrocław
2012 rozpisze teraz dodatkowe przetargi, aby wybrać firmy, które dokończą niezrealizowane prace. Pieniądze na nie pochodzić będą z gwarancji bankowych obejmujących kontrakt z Maxem Böglem.

Jak twierdzi gazeta - istnieje ryzyko, że Niemcy będą próbować zablokować jej wypłatę. Jeśli im się to nie uda, bank zażąda zwrotu pieniędzy właśnie od nich. Tak czy inaczej, najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że Max Bögl nie uzna nałożonej przez spółkę kary i odda sprawę do sądu. To może oznaczać długi proces o ostateczne rozliczenie budowy Stadionu Miejskiego.

ansa/GW Wrocław
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook