Jedynie prawda jest ciekawa

Spór o nadzór ministra nad sądami

05.05.2013

Krajowa Rada Sądownictwa sprzeciwia się projektowi ustawy, który rozszerza nadzór administracyjny ministra sprawiedliwości nad sądami. Zdaniem KRS to zamach na niezawisłość sędziowską.

Krajowa Rada Sądownictwa sprzeciwia się poselskiemu projektowi ustawy, który w jej ocenie radykalnie rozszerza nadzór administracyjny ministra sprawiedliwości nad sądami. Rada ma poruszyć ten temat w rozmowie z nowym ministrem Markiem Biernackim.

"Musimy spotkać się z nowym ministrem i poznać jego stanowisko. Minister jest z urzędu członkiem KRS i mam ogromną nadzieję, że z nowym szefem resortu omówimy te ważne tematy" - powiedział członek KRS sędzia Waldemar Żurek.

W oświadczeniu na temat projektu zamieszczonym na stronie KRS przewodniczący Rady sędzia Antoni Górski zaznaczył, że "za szczególnie niebezpieczną i niedopuszczalną" uznaje propozycję wyposażenia ministra sprawiedliwości w kompetencje dokonywania oceny stosowania prawa przez sądy, gdyż "stanowi to jawne naruszenie konstytucyjnej zasady niezawisłości sędziowskiej".

Wiceprzewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka Jerzy Kozdroń (PO), odnosząc się do obaw KRS, powiedział, że projekt, będący na wstępnym etapie legislacyjnym, zostanie przedstawiony ekspertom do oceny. "Problem rozstrzygną opinie konstytucjonalistów; jeśli wykażą one jego niekonstytucyjność, to zostanie wycofany, choć nie wydaje mi się, żeby taka sytuacja miała miejsce" - ocenił Kozdroń. "Nie będzie żadnego siłowego przepychania tych rozwiązań, poczekajmy na opinie specjalistów" - dodał poseł PO.

Projekt nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych autorstwa grupy posłów PO wpłynął do marszałek Sejmu trzy tygodnie temu - nie został mu jeszcze nadany formalny numer. Jak wskazano w uzasadnieniu propozycji, zmiany są konieczne, bo "obowiązujący stan prawny zawiera istotne wady, dotyczące uregulowania zakresu i sposobu wykonywania zewnętrznego nadzoru administracyjnego powierzonego ministrowi sprawiedliwości".

Zgodnie z projektem nadzór ministra nad działalnością administracyjną sądów miałby objąć także "analizę i ocenę stosowania prawa przez sądy". Jak wskazano w uzasadnieniu projektu, takie poszerzenie zapisów jest potrzebne, bo obecnie minister nie może - na podstawie rzetelnej analizy orzecznictwa sądowego - zgłaszać inicjatyw ustawodawczych w zakresie stosowanego przez sądy prawa.

Ponadto projekt zakłada, że "osoby sprawujące nadzór administracyjny nad działalnością sądów (...), oraz wykonujące czynności tego nadzoru mają prawo wglądu w czynności sądów, w tym do akt spraw, których zbadanie jest niezbędne dla zapewnienia efektywności nadzoru".

"Od początku sprzeciwiamy się możliwości docierania ministra do akt spraw, zwłaszcza będących w biegu, bo uważamy, że może to być narzędziem do wywierania presji na konkretnego sędziego" - podkreślił sędzia Żurek.

W uzasadnieniu projektu wskazano natomiast, że "badanie toku postępowania w konkretnej sprawie, także przez organ nadzoru zewnętrznego, nie oddziałuje na niezawisłość sędziowską; pozwala ono na uzyskanie wiedzy o stanie sprawy, lecz nie ingeruje w swobodę sędziego w zakresie jurysdykcji".

Projekt modyfikuje także ustawę o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Zgodnie z tą modyfikacją odpis orzeczenia uwzględniającego skargę dotyczącą przewlekłości postępowania sądowego ma być doręczany prezesowi właściwego sądu i ministrowi sprawiedliwości.

"Wiedza o zapadłych orzeczeniach, stwierdzających kwalifikowaną przewlekłość postępowania, jest niezbędna ministrowi nie tylko ze względu na potrzeby organizacji pracy sądów (...) ale także na realizowanie nadzoru zewnętrznego nad działalnością prezesów sądów" - argumentują autorzy projektu.

PAP,TK
[Fot. Wikipedia.pl]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook