Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Śpiący gajowy Komorowski

05.08.2015

- Można ocenić tę prezydenturę jako prezydenturę śpiącego gajowego - politycy SLD bezlitośnie podsumowują kadencję Bronisława Komorowskiego na najwyższym stanowisku w państwie.

SLD-owcy ocenili, że prezydentura Bronisława Komorowskiego była statyczna i "kotylionowa" - bardziej zwrócona w przeszłość niż w przyszłość. Jej plusem było - ich zdaniem - to, że ustępujący prezydent próbował szukać kompromisu z siłami politycznymi.

- Niewątpliwie dla nas to była prezydentura "kotylionowa", bardziej zwrócona w przeszłość niż w przyszłość. Bardziej prezydent Komorowski skupiał się na tym, co się działo przez ostatnie 25 lat, a nie zwracał uwagi na to, co się będzie działo przez kolejne 25 lat. Choć kompetencje ku temu oczywiście prezydent posiada - mówił rzecznik Sojuszu Dariusz Joński na konferencji prasowej w Sejmie.

Zdaniem Jońskiego, Komorowski "nie zwracał w ogóle uwagi na problemy społeczne", m.in. ogromną biedę. Poseł Sojuszu powołał się też na raport Najwyższej Izby Kontroli, w którym izba stwierdziła, że polityka prorodzinna w Polsce praktycznie nie istnieje. - W tej sprawie pan prezydent Komorowski również - choć odbył wiele narad, dyskusji - to wydaje się, że te projekty ustaw, które miały się pojawić, zostały w szufladzie już zamknięte na stałe - stwierdził rzecznik Sojuszu.

Jako minus prezydentury wymienił również to, że - jak mówił - prezydent Komorowski i Platforma odrzucili pół miliona podpisów na rzecz referendum ws. podwyższenia wieku emerytalnego. Komorowski podpisał ustawę emerytalną wydłużającą wiek emerytalny "bez zastanowienia" - mówił Joński. - A wydawało się, że referendum ws. wieku emerytalnego, ws. reformy emerytalnej byłoby najważniejszą być może decyzją prezydenta Komorowskiego - dodał.

Plusem prezydentury Komorowskiego było zdaniem Jońskiego to, że była to prezydentura "w jakiś sposób poszukująca kompromisu". - Niewątpliwie na tle swojego poprzednika poszukiwał, próbował poszukiwać tego kompromisu z siłami politycznymi. Różnie to bywało, ale mimo wszystko to była prezydentura statyczna - stwierdził.

Zdaniem Tomasza Garbowskiego (SLD), "można ocenić tę prezydenturę jako prezydenturę śpiącego gajowego, który tylko obserwował analizował, ale nic aktywnie nie zrobił, by poprawić bezpieczeństwo w zakresie sił zbrojnych, w zakresie podwyżek dla służb mundurowych". - Niestety, można powiedzieć, (że) oprócz świąt państwowych, na których pan prezydent ładnie się prezentował wśród pięknych polskich mundurów, ta prezydentura była mało aktywna, spokojna i defensywna - ocenił.

Joński nawiązał również do prezydenta-elekta Andrzeja Dudy. - Sprawiał wrażenie, że zajmie się problemami społecznymi, że będzie bardziej aktywny, ale te ostatnie tygodnie pokazują, że koresponduje tylko i komunikuje się z jednym środowiskiem - kościelnym. I pytanie, czy taka właśnie będzie prezydentura Andrzeja Dudy? - pytał. Zapowiedział też, że SLD będzie rozliczać Dudę z obietnic wyborczych.

W czwartek - wraz z zaprzysiężeniem na prezydenta Andrzeja Dudy - zakończy się kadencja prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


PAP/JKUB

[fot. PAP/Jacek Turczyk]
Słowa kluczowe:

prezydentura

,

SLD

Warto poczytać

Facebook