Jedynie prawda jest ciekawa

Sopocki sąd musi się zająć sprawą Karnowskiego

02.06.2014

Sąd w Gdańsku uznał, że proces Jacka Karnowskiego prezydenta Sopotu, oskarżonego m.in. o sprawy łapówkarskie powinien toczyć się w Sopocie. Tamtejszy Sąd chciał przeniesienia.

Na prezydencie Sopotu ciążą trzy zarzuty postawione mu przez Prokuraturę Apelacyjną w Gdańsku. Karnowski jest oskarżony o przyjęcie dwóch łapówek oraz złożenie fałszywego oświadczenia. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego w Sopocie, który już wcześniej zajmował się sprawą Karnowskiego. Jednak w marcu br. sopocki sąd uznał niespodzianie, że właściwym dla dalszego postępowania ws. prezydenta Sopotu jest jeden z sądów rejonowych w Gdańsku, bo to właśnie prokuratura w tym mieście prowadziła śledztwo w jego sprawie.

Na decyzję sopockiego sądu złożył zażalenie sam Karnowski oraz oskarżająca go prokuratura. W tej sytuacji sprawę musiał rozstrzygnąć gdański sąd okręgowy. Niejawne posiedzenie w tej sprawie odbyło się w poniedziałek. Jak poinformowało biuro prasowe gdańskiego sądu okręgowego, sąd uchylił zaskarżone postanowienie sopockiego sądu rejonowego i przekazał mu sprawę do dalszego prowadzenia.

Jak informował rzecznik prasowy PA Mariusz Marciniak, w zażaleniu śledczy przypomnieli, że sopocki sąd zajmował się sprawą Karnowskiego od 2010 r. i od tego czasu podejmował w niej merytoryczne decyzje. W ocenie prokuratorów w tej sytuacji uznanie się przez sopocki sąd za niewłaściwy było "zdumiewające". W zażaleniu śledczy zwracali uwagę, że przeniesienie sprawy do innego sądu "wygeneruje nieuzasadnioną przewlekłość postępowania".

Z kolei Karnowski w swoim zażaleniu pisał, że prokuratura generalnie powinna wycofać akt oskarżenia w jego sprawie, bo jest on bezpodstawny.

Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku (w pierwszym etapie jeszcze jako gdański oddział Prokuratury Krajowej - PAP) zajmowała się śledztwem ws. Karnowskiego od lipca 2008 r.

W efekcie śledztwa oskarżyła ona Karnowskiego o osiem czynów, w tym siedem natury korupcyjnej. Najpoważniejszy zarzut związany był z zawiadomieniem złożonym przez przedsiębiorcę Sławomira Julkego. Twierdził on, że w marcu 2008 r. Karnowski zażądał od niego łapówki w postaci dwóch mieszkań. Zdaniem biznesmena, który planował przebudować strych kamienicy w Sopocie, prezydent chciał dostać lokale jako zapłatę za pomoc w uzyskaniu od swoich urzędników koniecznych pozwoleń na przebudowę. Jako dowód Julke dostarczył śledczym kopię nagrania rozmowy z Karnowskim. Jak zeznał Julke, dyktafon, na którym znajdował się oryginał, został zniszczony.

Karnowskiego oskarżono też m.in. o przyjęcie łapówek w formie: robót budowlanych, tańszego kupna aut i ich darmowej naprawy. Ósmy zarzut dotyczył oświadczenia, w którym - zdaniem śledczych - Karnowski miał napisać nieprawdę.

Prokuratura dwukrotnie - w 2010 i 2011 r. - kierowała do Sądu Rejonowego w Sopocie akt oskarżenia w tej sprawie. Za każdym razem sąd zwracał prokuraturze akta do uzupełnienia o dodatkowe opinie, a w przypadku drugiego aktu oskarżenia sąd zdecydował też o umorzeniu niektórych zarzutów (decyzję tę częściowo podtrzymał Sąd Okręgowy w Gdańsku).

W toku sprawy w sumie pięć korupcyjnych zarzutów zostało umorzonych przez samych śledczych (m.in. gdy dodatkowe opinie przemawiały na korzyść Karnowskiego) lub sądy, które nie dopatrywały się przestępstwa w działaniach prezydenta Sopotu. Ostatnie z pięciu umorzeń miało miejsce pod koniec ub.r.: szczecińska prokuratura apelacyjna umorzyła wówczas wątek związany z rzekomą korupcyjną propozycją, jaką Karnowski miał złożyć Julkemu. Śledczy uznali, że zgromadzone dowody, w tym kopia nagrania, nie pozwoliły na stwierdzenie, że doszło do przestępstwa.

Na prezydencie Sopotu ciążą w tej chwili trzy zarzuty. Jest on oskarżony o przyjęcie dwóch łapówek: napraw aut wartych w sumie ponad 17 tys. zł od sopockiego dilera samochodowego oraz prac ziemnych o wartości ok. 2 tys. zł od miejscowego przedsiębiorcy budowlanego. Na Karnowskim ciąży też zarzut złożenia fałszywego oświadczenia w związku z przetargiem na auta dla magistratu.

TK,PAP
[Fot. PAP/Adam Warżawa]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook