Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

SONŚ wciąż zarejestrowane w KRS

05.09.2014

Sąd Rejonowy w Opolu nie wykreślił Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej z KRS, o co wnioskowała opolska prokuratura okręgowa. Dał stowarzyszeniu - na wniosek pełnomocnika - dwa miesiące na dostosowanie statutu do przepisów prawa.

Sprawę rozpoznawał w piątek wydział gospodarczy KRS Sądu Rejonowego w Opolu. Sędzia Irena Majcher przychyliła się do wniosku pełnomocnika stowarzyszenia Józefa Foxa, by wyznaczyć SONŚ dwa miesiące na zwołanie nadzwyczajnego Walnego Zebrania Delegatów. Ma ono poddać pod głosowanie uchwały ws. zmiany statutu tak, by był on zgodny z prawem, biorąc przy tym pod uwagę orzeczenie Sądu Najwyższego ws. SONŚ z grudnia ub. roku.

"To szansa dla stowarzyszenia by, po dostosowaniu statutu, mogło dalej działać i realizować swoje cele. W przeciwnym wypadku będzie rozpoznany wniosek prokuratury o wykreślenie SONŚ z KRS" - argumentowała sędzia.

Postanowienie o wpisie SONŚ do KRS wydał w grudniu 2011 r. opolski sąd rejonowy, a utrzymał Sąd Okręgowy w Opolu. Uchylił je jednak w grudniu ub. roku Sąd Najwyższy po skardze kasacyjnej opolskiej prokuratury.

SN zakwestionował rejestrację stowarzyszenia argumentując, że może być ona drogą do uznania mniejszości narodowej. Powołał się m.in. na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2001 r., w którym wskazano, że procedura rejestracji stowarzyszeń może być jedną z dróg uznania mniejszości narodowej.

SN argumentował, że Ślązaków nie można uznać za odrębny naród i dlatego stowarzyszenie nie powinno być zarejestrowane w KRS pod taką nazwą. Podkreślił, że nazwy stowarzyszeń nie mogą wprowadzać w błąd "zwłaszcza co do istotnych kwestii społecznych". Wskazując na odpowiedni punkt w statucie SONŚ Sąd Najwyższy uznał też, że niektóre zapisy tego dokumentu "należy ocenić jako dążenie do osłabienia jedności oraz integralności państwa polskiego".

W związku z tym w marcu Sąd Okręgowy w Opolu uchylił postanowienie opolskiego sądu rejonowego dotyczące rejestracji stowarzyszenia i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy – przy uwzględnieniu stanowiska SN.

Pod koniec kwietnia opolski sąd rejonowy wezwał Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej do zmiany nazwy i kilku zapisów statutu organizacji. Zmiany miały dotyczyć wykluczenia sformułowania "naród śląski" czy "narodowość śląska". Stowarzyszenie zmian nie dokonało.

Podczas piątkowej rozprawy mecenas Fox powiedział, że członkowie stowarzyszenia – po konsultacjach - uznali, że mogą jednak zmienić część zapisów statutu wskazanych przez SN. Prawnik kwestionował

przy tym jednak orzeczenie SN i zwracał uwagę, że sprawa stowarzyszenia nie ma za zadanie

rozstrzygania, czy istnieje naród śląski, tylko czy może działać konkretna organizacja. Przypominał, że w spisie powszechnym z 2011 ponad 840 tys. osób zadeklarowało przynależność do narodowości śląskiej. Przypominał też, że opolskie sądy - rejonowy i okręgowy - nie widziały w działalności stowarzyszenia i jego statucie spraw sprzecznych z prawem.

Prokurator Izabela Mikłuszka z Prokuratury Okręgowej w Opolu zwróciła jednak uwagę, że postanowienia opolskich sądów zostały zniweczone przez orzeczenie SN.

Również sędzia Majcher zaznaczyła, że przy wprowadzaniu zmian w statucie SONŚ delegaci muszą mieć na względzie wyrok Sądu Najwyższego. "W sposób bezwzględny wiąże zarówno sądy, jak i stowarzyszenie, którego to orzeczenie dotyczy" - tłumaczyła.

Na koniec rozprawy mecenas Fox powiedział: "Życzymy Polsce i Polakom życia w pokoju, demokracji i sprawiedliwości społecznej. Ślązacy, obywatele RP, oczekują wzajemności, ponieważ miarą prawdziwego państwa obywatelskiego, demokratycznego i praworządnego jest poszanowanie podstawowych praw mniejszości etnicznych".

Sędzia Majcher powiedziała, że rozpatrując tę sprawę "należy mieć na względzie, iż członkowie stowarzyszenia mają określone poglądy i określone własne odczucia co do przynależności do narodowości, którą deklarują". "Być może te kwestie powinny być rozstrzygnięte przed innymi organami (...), być może przed organami poza Polską. Tym niemiej na tym etapie postępowania należy wziąć bezwzględnie pod uwagę to, co zostało powiedziane w wyroku Sądu Najwyższego" - uznała.

Szef SONŚ Piotr Długosz mówił PAP, że przedstawiciele stowarzyszenia starają się zainteresować swoją sprawą instytucje europejskie. Powiedział, że kilka miesięcy temu spotkali się np. z członkami komisji ds. mniejszości w PE i przekazali im dokumentację dotyczącą postępowania sądowego ws. SONŚ. Przyznał, że Ślązacy gotowi są zmienić niektóre zapisy statutu, ale zastrzegł, że nie wierzy, by przystali na zmianę nazwy SONŚ, tak by wyeliminować z niej sformułowanie "Narodowości Śląskiej".

Długosz podał, że SONŚ ma obecnie 1700 członków, natomiast Walne Zgromadzenie Delegatów liczy między 50 a 60 osób.

PAP, lz  

[fot: sxc.hu]

Warto poczytać

Facebook