Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sondażowe trendy korzystne dla PiS

07.10.2011

Zamiast ostrych politycznych ataków w tej kampanii „polityczny thriller” zapewniają nam sondaże wyborcze. PiS dogoniło PO, a jego tradycyjne niedoszacowanie powoduje, że ma spore szanse na zwycięstwo.

Komentatorzy podkreślają, że obecna kampania wyborcza jest bardzo spokojna. Co jakiś czas wybuchają tylko większe emocje, jak np. po wizycie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w programie „Tomasz Lis na żywo”. Z tą opinią można się zgodzić tylko częściowo. Może początek kampanii był spokojny, ale na tydzień przed wyborami rozpoczął się „polityczny thriller”.  Zainicjowały go kolejne sondaże regularnie wykazujące najmniejsze różnice pomiędzy PO i PiS.  

Ilustracją tego zbliżeniowego trendu między głównymi partiami jest najnowszy sondaż pracowni Homo Homini zrealizowany 3 października dla portalu Wirtualna Polska. Na kilka dni przed wyborami na PO swój głos chce oddać 32 proc. Polaków. W ciągu zaledwie tygodnia rządząca partia straciła 3 punkty procentowe poparcia. Z kolei na PiS głos oddałoby 29 proc. wyborców. Notowania PiS wzrosły o 1 proc.

Trzecią siłą okazał się SLD (11 proc. poparcia). Na 8 proc. poparcie mogą liczyć PSL i ruch Poparcia Palikota. Zupełnie inaczej wygląda sondaż CBOS, według którego 34 proc. ankietowanych deklarujących udział w wyborach popiera PO, 20 proc. PiS. Nie to jest jednak w tym badaniu najciekawsze. Najbardziej interesująca jest bardzo duża grupa potencjalnych wyborców, która waha się czy wziąć w nich udział. Jest to aż 20 proc. potencjalnych wyborców.

Co sprawia, że optymistami mogą być sztabowcy PO? Ogromne wpływy w mediach państwowych, które w ostatnich godzinach kampanii z pewnością nie będą obojętne wobec swoich szefów. Ogromna i często niezrozumiała miłość do Donalda Tuska ze strony mediów prywatnych, takich jak TVN i Gazeta Wyborcza. W końcu: duży elektorat agresywnie antypisowski, który politycy PO sprytnie szczują na swoich politycznych konkurentów.

A atuty PiS? Po pierwsze, charyzma Jarosława Kaczyńskiego, który wg badań jest bardziej wiarygodny, pracowity i uczciwy od Donalda Tuska nawet dla wyborców innych partii. Po drugie, bardzo lojalny elektorat, który pójdzie zagłosować w każdą pogodę. Po trzecie, bardzo dobry trend sondażowy, który jest wynikiem m.in. dobrze przeprowadzonej kampanii wyborczej. PiS odrobił do PO już kilkanaście procent. Jeśli w ostatni dzień kampanii nic się nie wydarzy, to krajem może znowu rządzić Jarosław Kaczyński.

Ciekawostką jest to, że nkietowani nie do końca chcą się dzielić swoimi preferencjami wyborczymi. I co prawda ankieterowi ośrodka badania opinii publicznej prędzej powiedzą na kogo zagłosują niż koledze z pracy, to jednak istnieje w Polsce spora, stała grupa ukrywająca swoje sympatie wyborcze. - Nie jest tajemnicą, że to zazwyczaj ludzie, którzy mają poczucie, że ich poglądy są niepopularne w mediach, że mogą być postrzegani jako „ci gorsi”. Do tej pory byli to głównie wyborcy PiS – mówi socjolog i filozof dr Paweł Rojek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Sztab PiS zamówił nawet badanie obiektywności mediów, z którego wynika, że najmniej rzetelne okazały się sondaże zamawiane przez stacje koncernu ITI – TVN i TVN 24.

Polityczne preferencje w dużym stopniu kształtują nie tylko programy informacyjne, ale także programy publicystyczne, programy rozrywkowe, satyryczne, a nawet telewizje śniadaniowe. Co ciekawe, politycy PiS (ale również politycy PO) podkreślają, że często w terenie ludzie wołają o uczciwe, wolne i rzetelne media. To one przecież „moderują” sondaże, a w konsekwencji także przebieg wyborów.

MT

Słowa kluczowe:

sondaż

,

PiS

,

Platforma Obywatelska

,

PSL

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook