Jedynie prawda jest ciekawa

Solidarność: pikieta na jubileusz TVP

22.10.2012

W poniedziałek, 29 października działająca w TVP Solidarność przeprowadzi pikietę przed siedzibą spółki. W akcji, która ma odbyć się w godzinach 18-21, ma wziąć udział 400 osób. W tym czasie w TVP będzie trwało nagranie jubileuszowego programu na żywo.

Jak powiedział PAP w poniedziałek przewodniczący komisji zakładowej "S" Jarosław Najmoła, władze TVP zostały powiadomione o akcji i formie jej przeprowadzenia. Pikieta została ona też zgłoszona do wykazu zgromadzeń publicznych w stołecznym ratuszu, który powiadomiono, że weźmie w niej udział 400 osób.

Związek wysunął głównie postulaty płacowe. Domaga się m.in. corocznej waloryzacji wynagrodzeń, przywrócenia premii motywacyjnej oraz ujednolicenia zasad czasu pracy w poszczególnych grupach zawodowych.

Rzeczniczka TVP Joanna Stempień-Rogalińska powiedziała PAP, że władze spółki nie rozumieją, dlaczego akcja będzie przeprowadzona akurat teraz. Przypomniała, że wciąż toczy się postępowanie mediacyjne w trwającym od ubiegłego roku sporze zbiorowym TVP z Solidarnością i ze strony zarządu procedury nie zostały naruszone.

- Związkowcy znają realia, w jakich przyszło nam pracować. Zarząd nigdy nie ukrywał przed pracownikami stanu finansów telewizji i trudności, z którymi muszą borykać się media publiczne - dodała.

Najmoła poinformował, że kolejnym powodem akcji protestacyjnej jest sprawa rozwiązania umowy o pracę z jednym z członków grupy negocjacyjnej - wiceprzewodniczącym działającej w TVP komórki OPZZ Tomaszem Borońskim, który był zatrudniony na stanowisku kierownika jednej z komórek TVP.

- W tej sprawie trwa kontrola Państwowej Inspekcji Pracy, sprawa trafiła też do sądu. Samo to daje nam prawo przeprowadzenia strajku ciągłego - podkreślił Najmoła.

Stempień-Rogalińska powiedziała, że w sprawie Borońskiego toczy się postępowanie prokuratorskie. - Warto wstrzymać się od komentarzy do czasu jego zakończenia - dodała.

Także w poniedziałek TVP będzie świętować jubileusz 60-lecia istnienia. O godz. 20.25 w Jedynce ma odbyć się "Wielki Test o Telewizji" z udziałem  m.in. znanych prezenterów, aktorów, satyryków, muzyków i sportowców. Program miał być emitowany na żywo ze specjalnie przygotowanego studia w holu budynku TVP, przed którym pikietować będzie "S". Jak powiedział Najmoła, nagranie zostało jednak przeniesione do studia "na drugim końcu telewizji".

Z informacji PAP ze źródeł w TVP wynika, że powodem przeniesienia nagrania do studia nie był zapowiedziany przez związkowców protest, a trudności z przygotowaniem scenografii w holu głównego budynku. Scenografia w studiu była też tańsza.

Do Solidarności TVP należy ok. tysiąca osób , tj. blisko jedna trzecia wszystkich pracowników spółki.

Zgodnie z prawem, spór pracowników z pracodawcą może dotyczyć warunków pracy, płac lub świadczeń socjalnych oraz praw i wolności związkowych pracowników lub innych grup, którym przysługuje prawo zrzeszania się w związkach zawodowych.

Konsekwencją nieuwzględnienia przez pracodawcę postulatów organizacji związkowej może być strajk (organizacja związkowa ogłasza go po uzyskaniu zgody większości głosujących pracowników, jeżeli w głosowaniu wzięło udział co najmniej 50 proc. pracowników zakładu).

Wcześniej - jak przewiduje ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - powinno odbyć się postępowanie mediacyjne. Jeżeli jego przebieg "uzasadnia ocenę", że nie doprowadzi ono do rozwiązania sporu przed upływem przewidywanych w ustawie terminów, organizacja, która wszczęła spór, może zorganizować strajk ostrzegawczy - jednorazowo i na czas nie dłuższy niż 2 godziny.

Strajk może być zorganizowany bez zachowania zasad dotyczących procedury mediacyjnej, jeżeli bezprawne działanie pracodawcy uniemożliwiło przeprowadzenie rokowań lub mediacji, a także w przypadku, gdy pracodawca rozwiązał stosunek pracy z gromadzącym spór działaczem związkowym.

Ubiegły rok TVP zamknęła stratą w wysokości 88 mln zł. W tym roku, w okresie od stycznia do maja, spółka notowała niewielki wynik dodatni, jednak po pierwszym półroczu zanotowała stratę w wysokości 105,4 mln zł, głównie dlatego, że zaksięgowane zostały wydatki związane z Euro 2012. Plan finansowy
na ten rok przewiduje stratę w wysokości 60 mln zł. Na poprawę efektywności zarządzania płynnością finansową TVP stara się pozyskać 70 mln zł w ramach linii kredytowej.

W poniedziałkowej rozmowie z PAP przez TVP Juliusz Braun ocenił, że przetrwanie spółki przez najbliższe dwa lata jest możliwe, ale pod warunkiem finansowania publicznego na "nieco wyższym poziomie niż obecnie". Zaznaczył, że w przyszłym roku nie będzie tak kosztowych wydarzeń jak Euro, w związku z czym TVP powinna zamknąć rok 2013 bez strat.

Greg/PAP
[fot. Wikipedia]

Warto poczytać

  1. 1270swop 12.12.2017

    Kard. Nycz: w Świątyni Opatrzności Bożej będziemy dziękować za odzyskanie niepodległości

    W Świątyni Opatrzności Bożej będziemy w 2018 r. dziękować za ludzi Kościoła, którzy odegrali ogromną rolę w odzyskaniu przez Polskę niepodległości - zapowiedział we wtorek metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz podczas spotkania opłatkowego w tej świątyni.

  2. rulewski12122017 12.12.2017

    Zadziwiający występ senatora Platformy Obywatelskiej. To jest „izba mędrców”?

    W czasie senackiej debaty nad prezydenckimi projektami o SN i KRS, senator Jan Rulewski z Platformy Obywatelskiej pojawił się na mównicy w masce z greckiej tragedii.

  3. 1270expose 12.12.2017

    Premier Mateusz Morawiecki rozpoczął wygłaszanie expose

    Premier Mateusz Morawiecki we wtorek o godz. 16.15 rozpoczął w Sejmie wygłaszanie expose. Głosowanie nad wotum zaufania dla jego gabinetu zaplanowano we wtorek o północy.

  4. policja12122017 12.12.2017

    Chcą Majdanu w Polsce. Nawołują do rzucania koktajlami Mołotowa

    Policjanci z Żar (Lubuskie) zatrzymali 33-latka, który zamieścił na portalu społecznościowym wpis nawołujący do organizacji w Warszawie "drugiego Majdanu".

  5. wimmer12122017 12.12.2017

    Bezgraniczna podłość! Założyciel KOD-u sugeruje, że posłanka Kempa sama podpaliła swoje biuro?

    Paweł Wimmer, jeden z pomysłodawców Komitetu Obrony Demokracji, zasugerował na Twitterze, iż biuro posłanki Kempy to „celowa próba zrobienia dymu”, która jest związana ze „stopniową utratą pozycji” w partii przez posłankę.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook