Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Solidarna Polska wywołuje premiera

08.08.2012

Szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk zapowiedział, że jeśli premier Donald Tusk w ciągu dwóch dni nie zabierze głosu na temat sytuacji finansowej firmy Amber Gold, to jego klub zażąda zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu.

"Jeśli pan premier nie zajmie stanowiska w tej sprawie, Solidarna Polska będzie się domagała zwołania podczas wakacji nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu" - powiedział Mularczyk w środę na konferencji w Sejmie.

Jego zdaniem Donald Tusk powinien poinformować, co wiedział na temat sytuacji finansowej firmy Amber Gold, a także sytuacji należącej do niej firmy lotniczej OLT Express.

W przesłanym premierowi liście przewodniczący klubu SP napisał m.in., że "około 50 tysięcy zrozpaczonych i rozgoryczonych klientów firmy Amber Gold nie wie czy odzyska swoje pieniądze, które powierzyli w dobrej wierze tej instytucji finansowej".

"Jak donoszą media Pan Premier był informowany o trudnej sytuacji finansowej Amber Gold.  Ponadto właściciel firmy Amber Gold oraz OLT Express - Pan Marcin Plichta jest bardzo dobrze znany gdańskiemu środowisku Platformy Obywatelskiej i dotychczas cieszył się on poparciem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (członka Platformy Obywatelskiej), a także płacił wynagrodzenie Pańskiemu synowi - Michałowi Tuskowi" - czytamy w piśmie SP.

O swojej pracy w Porcie Lotniczym w Gdańsku i współpracy ze spółką OLT Express Michał Tusk opowiedział w wywiadzie dla trójmiejskiej "Gazety Wyborczej". M. Tusk mówił, że jego ojciec nie był zachwycony tym, iż syn zatrudnił się na lotnisku. "Ale też nie powiedział jednoznacznie, bym tam nie szedł" - powiedział syn premiera.

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów kusiła bardzo wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych.

Amber Gold podał na stronie internetowej, że w środę po godz. 12 ruszą wypłaty zaległych kwot z zakończonych lokat. W środę po południu pracownicy oddziałów nie udzielali jednak w tej sprawie informacji, a klienci czekali na przelewy.

ansa/PAP

[fot. PAP/ Rafał Guz]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook