Jedynie prawda jest ciekawa

Słowacy oddali hołd ofiarom Auschwitz

23.03.2012

Słowacy oddali w piątek hołd ofiarom zagłady w 70. rocznicę deportacji 999 Żydówek z Popradu na Słowacji do Auschwitz. Kwiaty pod ścianą straceń w byłym obozie złożyli premier Iveta Radiczova, wicepremier Jan Figel i była więźniarka Edita Grosmanova.

Uczestnicy uroczystości przejechali do Oświęcimia specjalnym pociągiem tą samą trasą z Popradu, którą podczas wojny Niemcy przywieźli obywatelki Słowacji. Świadkom historii i politykom towarzyszyła młodzież. Podczas podróży przypominano słowackie ofiary zagłady odczytując ich nazwiska. Swoimi wspomnieniami dzieliła się Edita Grosmanova, którą deportowano w pierwszym słowacki transporcie. W Auschwitz przeżyła ponad 3,5 roku.

Za dusze zmarłych oraz w intencji tych, którzy przeżyli modlili się duchowni katolicki i luterański. Żydowską modlitwę kadisz zmówił bratysławski rabin Baruch Myers.

Premier Słowacji Iveta Radiczova powiedziała po zakończeniu wizyty w byłym obozie Auschwitz, że szczególnie trudnymi doświadczeniami było słuchanie konkretnych imion ofiar, a także oddech śmierci, który jest obecny w Auschwitz.  Człowiek został zamieniony w numer. Trudna jest ta bezsilność, że nie można się cofnąć w czasie. Tylko poprzez oddanie szacunku można zwrócić tym ludziom godność - mówiła.

Premier Słowacji towarzyszyli uczniowie. - Młodzież stawia bardzo istotne pytanie: co możemy zrobić, aby nigdy więcej nie mogły się wydarzyć takie okropności? Nie wiem, czy im odpowiedziałam poprawnie i wystarczająco, ale dałam taką radę: odrzucajcie jakiejkolwiek przejawy przemocy, ignorancji, konfliktów, agresji i nienawiści. Wówczas wypchniemy wrogość na margines społeczeństwa i wtedy w przyszłości nic takiego strasznego nam nie grozi - powiedziała.

W środę słowacki rząd w wydanym w związku z rocznicą oświadczeniu zdecydowanie sprzeciwia się wszelkim przejawom ekstremizmu, rasizmu i ksenofobii, które - jak przypomina dokument - istnieją do dziś, choć w znacznie mniejszym stopniu niż 70 lat temu.

Ogółem Niemcy przywieźli do Auschwitz 27 tysięcy słowackich Żydów. Deportacje z tego kraju były konsekwencją zarówno polityki antyżydowskiej III Rzeszy, jak i antysemickiego nastawienia rządzącej Słowackiej Partii Ludowej, która zawarła z Niemcami umowę o przekazaniu Żydów nazistom.

Pierwszy transport 999 Żydówek wyruszył z Popradu 25 marca. Dzień później dotarł do Auschwitz. Tego dnia do obozu przywiezionych zostało także 999 więźniarek niemieckich z KL Ravensbrueck, głównie kryminalistek i aspołecznych, które stworzyły kadrę funkcyjną stworzonego tego dnia obozu kobiecego. Początkowo znajdował się on pod komendą obozu Ravensbrueck. W lipcu 1942 roku obóz kobiecy przeszedł w jurysdykcję KL Auschwitz.

Transport Żydówek z Popradu na Słowacji był pierwszym zarejestrowanym, który został skierowany przez Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy do Auschwitz w ramach "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej". Kobiety po przywiezieniu ubrano w mundury, które pozostały po wymordowanych jeńcach sowieckich.

Od marca do października 1942 roku Słowacy przekazali Niemcom "w celu zatrudnienia, a potem osiedlenia" 58,6 tys. Żydów, z których 18 725 trafiło do KL Auschwitz, a reszta do gett i innych obozów. Wskutek interwencji Watykanu i państw neutralnych władze słowackie wstrzymały dalsze deportacje. Po wkroczeniu Niemiec w 1944 roku do Auschwitz trafiło około 8 tys. Żydów.

Obóz Auschwitz powstał w 1940 roku. KL Auschwitz II -Birkenau - dwa lata później. Stał się przede wszystkim miejscem masowej zagłady Żydów. W ramach kompleksu Auschwitz funkcjonowała także sieć podobozów. Niemcy zgładzili w Auschwitz co najmniej 1,1 miliona ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich oraz przedstawicieli innych narodów.

PAP
[fot. sxc.hu]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook