Jedynie prawda jest ciekawa

Śledztwo ws. śmierci Petelickiego umorzone

10.06.2013

Do samobójstwa gen. Sławomira Petelickiego nie przyczyniły się osoby trzecie - uznała prokuratura i umorzyła śledztwo w tej sprawie. Biegli stwierdzili, iż Petelicki mógł przeżywać kryzys psychologiczny.

Decyzja o umorzeniu z 6 czerwca jest nieprawomocna; bliscy Petelickiego mogą się od niej odwołać.

Ciało Petelickiego znaleziono w czerwcu 2012 r. w podziemnym parkingu budynku, w którym mieszkał. Znaleziono przy nim broń, z której padł strzał. Za najbardziej prawdopodobną przyczynę śmierci generała przyjęto samobójstwo.

Kwalifikacją prawną wszczętego wtedy śledztwa był art. 151 Kodeksu karnego, który przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 dla tego, kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na życie. Taka kwalifikacja z reguły jest przyjmowana przy śledztwach w sprawie samobójstw. Teraz uznano, że takiego czynu nie popełniono.

Prokuratura dostała spis billingów Petelickiego, które przeanalizowano m.in. pod kątem ustaleń, z kim najczęściej kontaktował się w ostatnim okresie życia. Wpłynęły też ekspertyzy balistyczne i toksykologiczne (wynika z nich, że Petelicki w momencie śmierci nie był pod wpływem środków odurzających czy alkoholu). Ponadto biegły sporządził profil psychologiczny generała.

"Nic nie wskazuje, żeby można było zmienić przyjętą kwalifikację wstępną czynu z art. 151, prokuratorzy nie natrafili na żaden ślad, który wskazywałby na udział osób trzecich" - mówił w 2012 r. prokurator generalny Andrzej Seremet. Ujawnił, że po przeszukaniu mieszkania generała – łącznie z jego sejfem - nie znaleziono żadnego listu.

W komunikacie prasowym Ślepokura podkreślił, że z zapisu monitoringu na parkingu wynika, że oprócz Petelickiego oraz jego żony, która znalazła zwłoki, nie odnotowano tam "ruchu innych osób". Na jego ciele "nie ujawniono jakichkolwiek śladów obrażeń wskazujących na aktywną obronę, czy przedśmiertną walkę". Ustalono nadto, że nie znajdował się on pod wpływem alkoholu, ani też substancji psychotropowych lub środków odurzających.

Według prokuratury badania daktyloskopijne i biologiczne śladów na pistolecie wykazały, że pochodzą one jedynie od Petelickiego. Na dłoniach ujawniono ślady cząsteczek stanowiących pozostałości po wystrzale z broni palnej - dodał prokurator.

Z zeznań rodziny i znajomych wynika, że nie zauważyli w zachowaniu Petelickiego jakichś niepokojących objawów. Zdaniem świadków zachowywał się normalnie, nie okazywał negatywnych emocji, nic nie wskazywało, aby mógł popełnić samobójstwo. "Świadkowie, którzy z racji znajomości zawodowych kontynuowali prywatne kontakty (z nim), podkreślali, iż S. Petelicki poważnie traktował honor oficera i związane z tym sposoby rozwiązywania problemów" - dodał Ślepokura.

Świadkowie wskazywali, że choć śmierć Petelickiego była dla nich dużym zaskoczeniem, to nie mają wiedzy, aby ktoś namową lub poprzez udzielenie pomocy doprowadził go do targnięcia się życie. Żaden ze świadków nie wskazał również, aby miał wiedzę o groźbach lub o jakimkolwiek innym bezprawnym wpływie na jego decyzję o samobójstwie.

Według analizy psychologicznej u Petelickiego "zauważalne były cechy charakterystyczne dla osób z osobowością perfekcjonisty". "Ludzie tego typu uważają, iż nie należy pokazywać prawdziwych emocji, gdyż nie jest to profesjonalne. Według opiniującego zespołu można przypuszczać, że S. Petelicki przeżywał kryzys psychologiczny związany przede wszystkim ze swoją trudną sytuacją zawodową, finansową i ogólnie mówiąc publiczną" - podkreślił Ślepokura.

Według biegłych z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że samobójcza śmierć nie była szczegółowo zaplanowana. "Wybór miejsca i czasu mogą świadczyć o pewnego rodzaju determinacji spowodowanej być może zdarzeniem, wywołanym przez impuls, w ocenie psychologów brak jednak jednoznacznej informacji co mogłoby stanowić taką przyczynę" - podała prokuratura.

ll, PAP

[Fot. Wikipedia]

Słowa kluczowe:

Petelicki

,

samobójstwo

,

śledztwo

Warto poczytać

  1. 05KACZYNSKITVTRWAMSI27072017 27.07.2017

    Kaczyński: Idźmy do przodu, by kolejne ważne sprawy były załatwione

    Lider PiS przyznał: Mam obowiązek powiedzieć, że decyzja pana prezydenta to był błąd, poważny błąd, ale idziemy do przodu.

  2. 02CHMIELNA70UCHYLONASI27072017 27.07.2017

    Komisja ds. reprywatyzacji naprawia gigantyczną aferę w stolicy

    Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji uchyliła decyzję prezydent Warszawy ws. Chmielnej 70. To grunt tuż przy Pałacu Kultury warty 160 mln zł. Wyłudzono go, mimo że dawny właściciel uzyskał już odszkodowanie. Komisja podjęła decyzję na swoim niejawnym posiedzeniu.

  3. SzymanskiFlickr 27.07.2017

    Szymański o propozycji spotkania KE-V4: jest wiele spraw, które wymagają rozmowy

    Jest wiele trudnych spraw, które wymagają politycznej wyobraźni i szczerej rozmowy; Polska jest zawsze gotowa do takiego dialogu - powiedział w czwartek PAP wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański odnosząc się do propozycji spotkania w formacie KE-V4.

  4. Policja 27.07.2017

    Nowoczesna: mamy dziś do czynienia z państwem policyjnym

    "Państwo policyjne" - tak poseł Nowoczesnej Adam Szłapka skomentował doniesienia "GW", według których policja śledziła lidera partii Ryszarda Petru. Zażądał w tej sprawie wyjaśnień od premier Beaty Szydło i zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

  5. lichocka16062017 27.07.2017

    Lichocka: Timmermans nie ma podstaw, żeby pouczać polski Sejm, jakie ma uchwalać ustawy

    Wiceszef KE Frans Timmermans nie ma żadnych podstaw, żeby pouczać Polaków i polski Sejm, jakie mają uchwalać ustawy - uważa posłanka PiS Joanna Lichocka z Rady Mediów Narodowych. Sądownictwo to kwestia państw członkowskich i politykom KE nic do tego - dodała.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook