Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Były prezes Amber Gold na razie nie wyjdzie na wolność

14.08.2014

Prokuratura Okręgowa w Łodzi skierowała do miejscowego sądu apelacyjnego wniosek o przedłużenie o kolejne trzy miesiące aresztu dla b. prezesa Amber Gold Marcina P., podejrzanego m.in. o oszustwa znacznej wartości. Grozi mu 15 lat więzienia.

Śledczy chcą, żeby Marcin P. pozostał w areszcie co najmniej do 28 listopada. „Dalsze aresztowanie podejrzanego jest niezbędne dla zabezpieczenia prawidłowego biegu śledztwa, zwłaszcza z uwagi na grożącą mu surową karę i zachodzącą z jego strony obawę matactwa” -podał dziś rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania.

Prokuratura podkreśla, że szczególna zawiłość postępowania, jego bardzo szeroki zakres i konieczność realizacji czynności za granicą spowodowały, że jego zakończenie nie było dotąd możliwe. Prokuratura chce zamknąć śledztwo do końca tego roku.

Marcinowi P., podobnie jak jego żonie Katarzynie P. (ma pozostać w areszcie co najmniej do 14 października) - grozi kara do 15 lat więzienia. Oboje - według prokuratury - nie przyznają się do zarzucanych czynów i odmawiają wyjaśnień.

Według śledczych Marcin i Katarzyna P. - działając wspólnie i w porozumieniu - w ramach tzw. piramidy finansowej doprowadzili w sumie ok. 18 tys. osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie prawie 851 mln zł. Przyjęto, że oboje działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili z tej działalności stałe źródło dochodu.

Marcin P. jest podejrzany w sumie o 25 przestępstw, jego żonie zarzucono 17. Obok oszustwa znacznej wartości zarzuca się im m.in. prowadzenie bez zezwolenia działalności bankowej, poświadczenie nieprawdy w oświadczeniach o podwyższeniu kapitału zakładowego kilku spółek, naruszenie ustawy o rachunkowości oraz kodeksu spółek handlowych.

Zdaniem prokuratury od początku Amber Gold była tzw. piramidą finansową i z takim zamiarem powstała. Z opinii finansowo-księgowej przygotowanej przez Ernst&Young Audyt Polska wynika, że nie było zewnętrznych źródeł finansowania spółki, która pozyskała z lokat 851 mln zł, z czego zaledwie ponad 10 mln zł zainwestowała w złoto, które miało być ich zabezpieczeniem.

Pieniądze z lokat były wydawane na różne cele. Na działalność lotniczą, w tym finansowanie linii OLT Express, przeznaczono prawie 300 mln zł, ponad 214 mln zł wydano na bieżącą działalność spółki, w tym m.in. na zakup nieruchomości czy reklamę. Ustalono, że prezes Amber Gold Marcin P. i jego żona wypłacili sobie w sumie 18,8 mln zł "pensji".

W śledztwie przesłuchano już ok. 14 tys. świadków, a materiał dowodowy liczy ponad 15 tys. tomów akt. Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku – które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Ryb, PAP

Fot. [Wikimedia Commons/Artur Andrzej]


Słowa kluczowe:

śledczy

,

Amber Gold

,

Marcin P.

,

więzienie

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook