Jedynie prawda jest ciekawa

Skowroński pod ostrzałem

03.10.2012

Grupa dziennikarzy z warszawskiego oddziału SDP podjęła próbę usunięcia Krzysztofa Skowrońskiego ze stanowiska prezesa SDP. - Nie złamałem zasad etyki.Jestem gotowy do każdej uczciwej debaty na ten temat - zadeklarował prezes.

Grupa dziennikarzy, którzy poczuli się oburzeni zachowaniem prezesa - podpisała się pod listem otwartym zatytułowanym "My się na to nie zgadzamy" i zorganizowała dziś otwartą debatę nad Skowrońskim w warszawskiej siedzibie Stowarzyszenia.

Pretekstem całej akcji stał się fakt moderowania przez Krzysztofa Skowrońskiego zorganizowanej przez PiS debaty ekonomistów oraz otwarcie konferencji, na której został przedstawiony kandydat na premiera rządu ekspertów – prof. Piotr Gliński.

Wg oponentów prezes SDP złamał art. 21 Kodeksu Etyki Dziennikarskiej SDP, który głosi, że "angażowanie się dziennikarzy w bezpośrednią działalność polityczną i partyjną jest przejawem konfliktu interesów i należy wykluczyć podejmowanie takich zajęć".

Sygnatariusze listu zażądali, by Skowroński podał się do dymisji. Wyjaśnienie prezesa, który tłumaczył, iż w  konferencji wziął udział wyłącznie jako gospodarz miejsca – odrzucili.

Dziś w siedzibie SDP odbyła się gorąca dyskusja na ten temat.

Koronnym argumentem przeciwników Skowrońskiego stał się zarzut o upartyjnienie stowarzyszenia. - Tu nie chodzi o poprowadzenie konferencji tej konkretnej partii. Przy każdej innej reagowalibyśmy tak samo – próbował przekonywać Bartosz Ławski, jeden z organizatorów akcji. - Poglądy prezes może mieć jakie chce, ale jako prezesowi SDP wolno mu mniej niż innym – dodał.

W dyskusji wyszło jednak, że nie zawsze strażnicy dziennikarskiej niezależności przykładają tę samą miarę do dwuznacznych sytuacji. Joanna Lichocka z "Gazety Polskiej" przypomniała, że kilka miesięcy wcześniej zarząd stowarzyszenia zajmował się faktem, iż inny jego członek Krzysztof Boberski został doradcą ugrupowania Janusza Palikota. - Nie przypominam sobie, żeby państwo organizowali wówczas konferencje i pisali listy otwarte - zauważyła Lichocka.

Samuel Pereira z GPC przypomniał natomiast,że kilka tygodni wcześniej sam Ławski prowadził konferencję, której uczestnikiem był poseł Michał Szczerba z PO.

- To była konferencja o bezpieczeństwie na drogach, a o przynależności partyjnej posła Szczerby dowiaduję się od pana. Wystąpił w charakterze eksperta – bronił się Ławski.

Z kolei Janina Jankowska zwróciła uwagę na nieadekwatność metod przyjętych przez sygnatariuszy protestu w stosunku do skali domniemanego przewinienia prezesa.

- Czy musimy o naszych sprawach rozmawiać takimi sposobami? Ja tez wolałabym, żeby prezes nie prowadził tego typu konferencji. Ale to nie powód by skakać sobie do oczu. Musimy spokojnie przeanalizować ten casus. Ale nie tym językiem, nie tą mową agresji, która znalazła się w tym liście ! - apelowała Jankowska.

Uczestnicy dyskusji zwracali też uwagę na dziwny tryb w jakim zwołano dzisiejsze spotkanie.- Ja nie dostałem zaproszenia, mimo że jestem członkiem SDP i płacę składki – zwrócił uwagę Michał Karnowski z portalu w polityce.pl. Państwo dzielą stowarzyszenie – zwrócił się do organizatorów konferencji.

- Jestem przekonany, że nie złamałem zasad etyki. Występowałem jako dziennikarz "Radia Wnet" i gospodarz miejsca, które zostało wynajęte – zapewnił Krzysztof Skowroński. Zwrócił też uwagę, że jego udział w przedstawieniu prof. Glińskiego był czysto grzecznościowy i ograniczył się do przywitania. Dodał też, że ten przypadek jest o tyle szczególny, że prof. Gliński nie jest politykiem PiS, lecz człowiekiem nauki.

Skowroński uznał jednak, że cała sprawa jest świetnym pretekstem do rozpoczęcia szerokiej dyskusji w mediach nad granicami niezależności dziennikarskiej i wolności słowa. Zadeklarował też, że gotów jest poddać się wszelkim przewidzianym statut procedurom Stowarzyszenia. Uważam, że środowisko dziennikarskie potrzebuje dyskusji o tym, czym jest niezależność dziennikarska. Jestem gotowy do każdej uczciwej debaty na ten temat  - zadeklarował.

Organizatorzy protestu zapowiedzieli skierowanie sprawy do rzecznika dyscypliny, a następnie Sądu Dziennikarskiego.

W konferencji wzięło udział ok. 60 osób, w tym ekipy telewizyjne Polsatu i TVN 24. Nadal zbierane są podpisy pod listem o odwołanie Krzysztofa Skowrońskiego z funkcji prezesa SDP. Do tej pory podpisało się pod nim ok 30 osób.

ansa

[fot.PAP/Paweł Supernak]

Słowa kluczowe:

dziennikarze

,

SDP

,

Skowroński

,

dyskusja

,

etyka

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook