Jedynie prawda jest ciekawa

Skompromitowana gwiazda TVN kontratakuje

14.03.2015

Durczok miał molestować i zastraszać podwładne, dziś sam atakuje. Żąda milionów...

Do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił pozew przeciwko tygodnikowi "Wprost". Przesłany został przez Kamila Durczoka, który przechodzi do kontrataku. Choć wokół „gwiazdy” TVNu pojawiło się wiele podejrzeń i kompromitujących wiadomości, dziennikarz nie zamierza stać z założonymi rękami. Żąda 2 milionów zadośćuczynienia.

„Pozew dotyczy pierwszego tekstu, który naruszał dobra osobiste mojego klienta. Domagamy się przeprosin i 2 milionów złotych zadośćuczynienia” - mówi „SE” mecenas Jacek Dubois, prawnik Kamila Durczoka. To jednak nie koniec, „za kilka dni” do sądu mają rówież trafić kolejne pozwy.

Jak wyjaśnia „SE” pozew dotyczy tekstu, w którym "Wprost" przedstawił historię znanej dziennikarki molestowanej przez swojego szefa - "popularną twarz telewizyjną". Co ciekawe, w tekście nie padło nazwisko Kamila Durczoka. Dlaczego zatem Durczok pozywa tygodnik za ten tekst? „W jednym z kolejnych artykułów "Wprost" zacytował tekst pierwszego materiału, informując, że chodziło o Kamila Durczoka. Twierdzimy, że zdarzenie z opisywaną dziennikarką zostało wymyślone, że jest nieprawdziwe. W zasadzie wszystko, co zostało podane w tym materiale, zbudowało kolejne, nieprawdziwe zarzuty” - twierdzi Jacek Dubois.

Co ciekawe, reakcje samej stacji TVN oraz prokuratury wskazują, że w opisywanych przez tygodnik przypadkach może być sporo prawdy. W wyniku prac specjalnej komisji TVN, która badała doniesienia o molestowaniu, zarząd telewizji rozwiązał umowę z Kamilem Durczokiem, zaś prokuratura bada, czy w TVN dochodziło do przestępstw. Dziennikarze „Wprost” od początku z kolei wskazują, że ich artykuły oparte były o mocne dowody. Zobaczymy, co powie o nich sąd.

ez
[Fot. Youtube.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook