Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Skandaliczna decyzja śledczych

12.12.2011

W piątek częstochowska prokuratura ostatecznie zamknęła postępowanie w sprawie podżegania do zabójstwa prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. – Uważam, że organy ścigania nie uczyniły wszystkiego, by ustalić sprawcę – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” córka śp. Lecha Kaczyńskiego.

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie od 2008 r. prowadziła śledztwo w sprawie podżegania do zabójstwa Lecha Kaczyńskiego. 31 maja 2011 r. śledztwo umorzono. Na tę decyzję zażalenie złożyła Marta Kaczyńska. W piątek sąd je oddalił i ostatecznie zakończył postępowanie.

Gdybyśmy jako strona pokrzywdzona wiedzieli, kto był sprawcą gróźb, z całą pewnością ta okoliczność zostałaby podniesiona w toku toczącego się postępowania karnego, nawet już po jego umorzeniu. Nie otrzymaliśmy postanowienia wraz z uzasadnieniem, a jedynie informację o umorzeniu – mówi gazecie Marta Kaczyńska.

W sprawie podżegania do zabójstwa prezydenta Kaczyńskiego prawie nic nie wiadomo. Prokuratura w całości utajniła sprawę – śledztwo toczyło się w tajnej kancelarii, tajne również było posiedzenie sądu, do którego trafiło zażalenie Marty Kaczyńskiej.

O sprawie napisała „Gazeta Wyborcza”. W artykule pt. „Sprawdzali w tajemnicy, kto groził Lechowi Kaczyńskiemu” podkreśliła, że w piątek, gdy sprawa stanęła na wokandzie, córka zmarłego prezydenta nie przyjechała do Częstochowy.

Nie była to rozprawa, tylko posiedzenie, które służyło wyłącznie przedstawieniu stanowisk stron. Nie było potrzeby, abyśmy stawili się w sądzie, bo nasze stanowisko było znane – mówi nam Marta Kaczyńska.

Po otrzymaniu informacji o grożeniu śmiercią Lechowi Kaczyńskiemu prokuratura wszczęła śledztwo z urzędu. Prokurator okręgowa Ewa Świercz-Dydak nadała mu klauzulę tajności. W wyniku tej decyzji wszystkie informacje, w tym nawet dane osoby, której dotyczyły groźby, zostały utajnione. Po katastrofie w Smoleńsku wzrosło znaczenie śledztwa. Przesłuchano w charakterze świadków ok. 200 osób, wśród nich najważniejsze postaci polskiej polityki.

Nie uważam, by utajnienie postępowania w przedmiotowej sprawie było uzasadnione. W moim odczuciu utajnienie utrudnia wyjaśnienie okoliczności przestępstwa – komentuje córka śp. Lecha Kaczyńskiego.

Według nieoficjalnej wiedzy śledztwo zostało wszczęte po informacji służb specjalnych i dotyczyło jednego z mieszkańców Częstochowy. Warto przypomnieć, że właśnie w Częstochowie mieszkał Ryszard Cyba, zabójca Marka Rosiaka, asystenta europosła Janusza Wojciechowskiego. Ryszard Cyba, były działacz PO, planował zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego.

Niezalezna.pl/"Gazeta Polska Codziennie"

[fot.prezydent.pl]
Słowa kluczowe:

Lech Kaczyński

,

zabójstwo

,

prokuratura

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook