Jedynie prawda jest ciekawa


Sikorski o 10/04: To nie była wizyta państwowa

11.04.2017

B. szef MSZ Radosław Sikorski stawił się we wtorek, jako świadek na procesie Tomasza Arabskiego i innych urzędników, oskarżonych w trybie prywatnym przez część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej o niedopełnienie obowiązków przy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 r.

Były szef MSZ pytany był, co pamięta z organizacji lotów do Smoleńska.  - Jako minister spraw zagranicznych nie zajmowałem się tymi sprawami- odparł Sikorski. Na kolejne pytanie czy resort miał w tym udział stwierdził, że "były pewne ustalenia". -W resorcie sprawami kontaktów z Rosją zajmował się minister Andrzej Kremer. Ta sprawa nie jest dla mnie obojętna. Znałem 80 proc. osób, sam miałem zaproszenie na pokład. Andrzeja Kremera na przykład uważałem za przyjaciela. Dodam jeszcze o kontekście politycznym. Chodziło o europeizację Rosji. Uważaliśmy, że stanie się to bez pojednania z Polską. Sukcesem było to, że Putin na Westerplatte przyznał, że tutaj zaczęła się wojna odchodząc od wersji stalinowskiej- powiedział Radosław Sikorski.

Na pytanie mecenasa czy pamięta choć jedną czynność w związku z lotem, które wykonywało MSZ, były szef resortu stwierdził wymijająco, że "ma wrażenie, iż odpowiedział na to pytanie". -Dochodziły do mnie informacje, że prezes Kaczyński ma zamiar wygłosić w Katyniu ważne pojednawcze przemówienie- mówił Sikorski. O katastrofie dowiedział się u siebie na wsi, od dyrektora Jarosława Bratkiewicza. -On z kolei rozmawiał z obecnym na lotnisku naczelnikiem Górczyńskim- zaznaczył. 

Mecenas pytał go, czy monitorował wizytę premiera do Katynia? -To była rutynowa współpraca pomiędzy resortami- odparł. Kolejne pytanie: Czy była jakaś grupa ludzi, która miała zajmować się ze strony MSZ wizytami 7 i 10 kwietnia? -Nic mi o tym nie wiadomo, ale MSZ nie był organizatorem wizyt- bronił się Sikorski. Mecenas Hambura pytał, o której dokładnie były szef MSZ dowiedział się o katastrofie? -To jest wiedza publiczna (...) mam także billingi, więc jest to łatwe do ustalenia, ale dzisiaj dokładnie nie pamiętam. (...) Z zasobów moich rozmówców widać dramatyzm tamtych chwil. Uważałem, że to do mnie należy poinformowanie najwyższych władz o tym, co się stało. Uważałem, że wypada także poinformował Jarosława Kaczyńskiego, to zrobiłem- powiedział Sikorski. 

Mec. Hambura pytał o zaproszenie, jakie osobiście Putin wystosował do Tuska. Czy to było zaskoczenie dla MSZ? -To, że Putin chciał oddać hołd pomordowanym w towarzystwie Tuska to był efekt naszej polityki wobec Rosji i nasz sukces. (...) Miałem satysfakcje, że premier Putin na tę drogę wstąpił- mówił Sikorski. Na pytanie czy wiedział wcześniej, że takie zaproszenie od Putina będzie odparł: Nie wiedziałem czy wizyta Lecha Kaczyńskiego była wizytą roboczą czy tylko pielgrzymką. Nie miałem na ten temat opinii przed wizytą, mogę powiedzieć teraz. (...) Jako pierwszy sformułowania pielgrzymka i to jest dobre sformułowanie użył Jerzy Bahr. Wizyta oficjalna jest wtedy, gdy ktoś ma zaproszenie do drugiej strony. Wtedy też odbywa się rozmowy na odpowiednich szczeblach. Są także inne wizyty: prywatne, okolicznościowe, przy okazji pogrzebów czy upamiętnień. To niższa ranga i wtedy zaproszenie jest wymagane.

Mecenas: Jaki był charakter tej wizyty? -To pytanie o opinie. To kwestia nazewnictwa. Jedno wiemy na pewno, ze nie była to wizyta państwowa, a na pewno nie była oficjalna- stwierdził Sikorski. Czy skoro nie była oficjalna ani państwowa to korespondencja z Rosją i przygotowania mogły mieć niższy charakter- dopytywał mecenas. -Występują różnice, bo wizyty państwowe planuje się z większym wyprzedzeniem. Wizyty nieoficjalnie odbywają się przez cały czas. Towarzyszem w wielu wizytach nieoficjalnych, ale bardzo ważnych np. Monte Cassino czy Tobruk - mówił Sikorski.

Ma pytanie jak było w przypadku tej wizyty były szef MSZ odparł: -W przypadku 10/04 to była wizyta w Rosji z naszej inicjatywy bez rozmów oficjalnych i tego rozbudowanego protokołu- stwierdził Sikorski. Proces przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwa od marca 2016 r. Oskarżeni o niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu to: Arabski, b. szef kancelarii premiera Donalda Tuska, urzędnicy KPRM - Monika B. i Miłosław K. oraz ambasady RP w Moskwie - Justyna G. i Grzegorz C. Nie przyznają się do zarzutów, za które grozi do 3 lat więzienia.

Akt oskarżenia wniesiono po tym, gdy w 2014 r. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga prawomocnie umorzyła śledztwo ws. organizacji lotów premiera i prezydenta do Smoleńska. Zeznając w tym śledztwie w czerwcu 2012 r., Sikorski mówił, że gdy organizatorami wizyt zagranicznych są kancelarie prezydenta i premiera, MSZ pełni funkcje usługowe. Dodał, że pomocy w  organizacji wizyt z 7 kwietnia i 10 kwietnia udzielał departament wschodni i protokół dyplomatyczny, nad którymi nadzór sprawował wiceminister MSZ Andrzej Kremer (zginął w katastrofie). 

Jak wynika z postanowienia o umorzeniu tego śledztwa z 5 listopada 2014 r., Sikorski podkreślał, że na szczebel ministra nie trafiają informacje o szczegółach organizacyjnych, a jego rolą była "analiza politycznego aspektu tej wizyty". Zeznawał, że odradzał prezydentowi Kaczyńskiemu wyjazd do Katynia - "uważał bowiem, że dublowanie wizyt premiera i prezydenta nie służy wizerunkowi państwa polskiego szczególnie wobec tak trudnego partnera jak Rosja". -Sugerował, że właściwym uzupełnieniem spotkania premierów Polski i Rosji w Katyniu byłaby wizyta prezydenta na grobach w Charkowie oraz jego udział w defiladzie w Dzień Zwycięstwa w Moskwie- głosi fragment postanowienie prokuratury nt. zeznań b. szefa MSZ. Jednocześnie Sikorski zeznał, że w chwili, gdy prezydent podjął decyzję o wylocie do Katynia, zarówno publicznie, jak i urzędowo zapewniał, że MSZ udzieli mu wszelkiej pomocy.

Umarzając śledztwo w 2014 r., prokuratura uznała, że w działaniu zarówno funkcjonariuszy MSZ, jak i ambasady RP w Moskwie "występowały liczne nieprawidłowości, sprowadzające się z jednej strony do zbyt późnego i niestarannego przekazywania informacji, albo wręcz nie przekazywania informacji, pomiędzy zaangażowanymi w przygotowania instytucjami i podmiotami, w tym rosyjskimi, a z drugiej do braku właściwej i natychmiastowej reakcji na nieudzielanie informacji przez stronę rosyjską". Według prokuratury, "jaskrawym tego przykładem jest zwłoka pracowników MSZ w notyfikowaniu stronie rosyjskiej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego, czy też olbrzymia opieszałość w uzyskaniu przez pracowników ambasady RP w Moskwie zgód dyplomatycznych na przelot samolotów specjalnych w dniach 7 i 10 kwietnia 2010 r.".

-Pomimo że MSZ zostało powiadomione o zamiarze udziału prezydenta w obchodach 70. Rocznicy Zbrodni Katyńskiej w dniu 27 stycznia 2010 r., notyfikacja nastąpiła dopiero 16 marca 2010 r., co umożliwiło stronie rosyjskiej (wypowiedzi ambasadora Władimira Grinina i dyrektora Siergieja Nieczajewa) zasadne w tym okresie twierdzenie, iż nic nie wiedzą o planowanym udziale prezydenta RP w uroczystościach katyńskich a także opóźniło przygotowania do organizacji uroczystości w Kancelarii Prezydenta RP- głosi uzasadnienie. -Nieprawidłowości te, choć pociągnęły za sobą potrzebę dodatkowej pracy przez funkcjonariuszy innych jednostek, zaangażowanych w przygotowanie wizyt, to nie zdestabilizowały jednak procesu organizacji obydwu wizyt, a przede wszystkim nie miały wpływu na bezpieczeństwo osób, korzystających ze specjalnego transportu lotniczego- oceniła w 2014 r. prokuratura. 

Śledztwo umorzyła m.in. dlatego, że nieprawidłowe działania funkcjonariuszy publicznych nie były "celowym działaniem na szkodę interesu publicznego, bądź prywatnego". 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku zginęło 96 osób, w tym Lech Kaczyński i jego małżonka. Śledztwo w sprawie początkowo prowadziła Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Postawiła ona zarzuty dwóm kontrolerom lotów ze Smoleńska (dotychczas nie zdołano im ich przedstawić) oraz dwóm oficerom rozwiązanego po katastrofie 36. pułku. 4 kwietnia 2016 r. śledztwo przejęła Prokuratura Krajowa z nowym zespołem śledczym. Własne śledztwo prowadzi strona rosyjska, która wiele razy podkreślała, że przed jego zakończeniem nie zwróci Polsce wraku Tu-154 i jego "czarnych skrzynek".

fot. [PAP/Marcin Obara]

pc/PAP

Warto poczytać

  1. 1270moraiweckipm 26.04.2018

    Morawiecki: Polska powinna być centralnym hubem dla gazu amerykańskiego

    Polska otwiera ramiona dla dostawców gazu ze Stanów Zjednoczonych i chciałaby być centralnym hubem dla gazu amerykańskiego na Europę Środkową - mówił w czwartek premier Mateusz Morawiecki podczas polsko-amerykańskiego szczytu gospodarczego.

  2. 1270rafalskamin 26.04.2018

    Rząd przyjął projekt podwyższający rentę socjalną dla osób niepełnosprawnych

    Rząd przyjął projekt ustawy o podwyższeniu renty socjalnej dla osób niepełnosprawnych, do wysokości minimalnej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy; świadczenie wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września, z mocą od 1 czerwca 2018 r.

  3. 1270schetynmapoasm 26.04.2018

    Schetyna: możemy wygrać wybory w 10-14 największych miastach

    Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna ocenił w czwartek, że koalicja tworzona przez jego ugrupowanie i Nowoczesną może wygrać wybory samorządowe w 10-14 największych miastach. Jestem optymistycznie nastawiony po liście kandydatów, którą przedstawił PiS - dodał.

  4. 1270kaczoreknansa 26.04.2018

    Znamy kandydatów PiS na prezydentów miast wojewódzkich. Są mocne nazwiska

    Małgorzata Wassermann, Patryk Jaki i Kacper Płażyński - to chyba najmocniejsze nazwiska wśród zaprezentowanych przez PiS kandydatów na prezydentów miast wojewódzkich

  5. 1270szydlowa 26.04.2018

    Szydło: zaproponuję rządowi pomoc dla rodziców Alfiego Evansa

    Wicepremier Beata Szydło zapowiedziała, że zaproponuje w czwartek Radzie Ministrów pomoc dla rodziców niespełna dwuletniego Alfiego Evansa, który decyzją brytyjskiego sądu został odłączony od aparatury podtrzymującej życie. W jej ocenie "cywilizacja śmierci zaczyna zwyciężać".

  6. Westerplatte 25.04.2018

    Wojna o Westerplatte. Kto odpowiada za bałagan w miejscu uświęconym krwią Polaków?

    Zaczęło się niespełna tydzień temu od wpisu Pawła Adamowicza na Facebooku: – Urząd Miejski w Gdańsku odwiedził protegowany ministra w asyście kamer TVP - napisał prezydent Gdańska

  7. MagdalenaZukFB 25.04.2018

    Jej śmierć wstrząsnęła Polską. Jest raport śledczych z Egiptu

    Prokuratura prowadząca śledztwo ws. śmierci w Egipcie 27-letniej Magdaleny Żuk otrzymała od tamtejszych organów ścigania odpowiedź w ramach pomocy prawnej - poinformowała PAP w środę Prokuratura Krajowa. W związku z tym polskie śledztwo będzie przedłużone

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook