Jedynie prawda jest ciekawa

Sikorski nie chce komisji śledczej

10.06.2015

Nie widzę na razie podstaw do komisji śledczej. Zresztą uważam, że komisje śledcze powinny działać tam, gdzie jest podejrzenie złamania prawa, a nie po to, by służyć czyjemuś interesowi politycznemu – powiedział marszałek Sejmu Radosław Sikorski ws. powołania komisji śledczej ws. afery podsłuchowej.

- Prokuratura działa - mam nadzieję, że prokurator generalny (Andrzej Seremet) nas przekona, że potrafi działać skutecznie - powiedział Sikorski.

W środę w Sejmie Andrzej Seremet przedstawi informację dotyczącą upublicznienia akt śledztwa w sprawie nielegalnych podsłuchów. Informacja będzie przedstawiona po tym, jak na jednym z portali społecznościowych opublikowano zdjęcia akt ze śledztwa w sprawie tzw. afery podsłuchowej, które prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

Po informacji prokuratora generalnego planowane są 10-minutowe wystąpienia klubów. Nie przewidziano możliwości zadawania pytań. Na całość informacji przewidziano ponad dwie godziny. O przedstawienie informacji zwrócił się marszałek Sejmu.

Sikorski powiedział, że po wysłuchaniu informacji w Sejmie będzie lepiej przygotowany do odpowiedzi na pytania dot. m.in. tego, czy prokurator generalny powinien podać się do dymisji. - Prokurator generalny nie ma absolutnego obowiązku stawiania się przed Sejmem. To, że na moją prośbę to robi, to szacunek dla Sejmu - powiedział marszałek. Wyraził nadzieję, że informacja Seremeta odpowie na wiele pytań m.in. odniesie się do stanowiska GIODO, który - jak mówił Sikorski - uważa, że przez wyciek danych osobowych doszło do naruszenia ustawy. - Dajmy szansę prokuratorowi generalnemu przywrócenia zaufania do prokuratury - dodał.

- To nie ułatwia pracy prokuratury, jeśli podmioty współpracując, muszą domniemywać, że jeszcze przed zakończeniem śledztwa wszystko może wyciec do sfery publicznej - mówił Sikorski.

Jak ocenił, "jądrem problemu jest to, czy mamy żyć w społeczeństwie jawności totalnej i inwigilacji". Musimy zadać sobie pytanie, "czy chcemy, by nagrywanie prywatnych rozmów i publikowanie ich +urbi et orbi+ było bezkarne" - dodał. - Nie chodzi tylko o to, kto coś powiedział, ale o to, czy każda firma, rodzina czy instytucja może być bezkarnie niszczona jawnością totalną - powiedział marszałek.

Według niego "wyciek miał na celu sparaliżowanie śledztwa w sprawie przestępczych nagrań". - Jeśli nagrania wyciekają na tydzień przed wyborami prezydenckimi, a teraz znowu następują wycieki (...) w szeroko pojętym okresie kampanii wyborczej, trzeba zadać sobie rzymskie pytanie "cui bono" - zaznaczył Sikorski

Na piątek zaplanowano głosowanie ws. wprowadzenia do porządku obrad wniosku o powołanie komisji śledczej ws. afery podsłuchowej. Powołania tej komisji domaga się m.in. PiS. Z rozmów z posłami wynika jednak, że komisja prawdopodobnie nie powstanie - przeciwko są PO i PSL; za - poza PiS - jeszcze tylko SLD. W ocenie Janusza Palikota rząd Ewy Kopacz powinien podać się do dymisji i powinno dojść do przyśpieszonych wyborów. Sprawą upublicznienia akt zajmie się w przyszłym tygodniu sejmowa komisja ds. służb specjalnych.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga prowadzi śledztwo ws. podsłuchiwania od lipca 2013 r. w dwóch restauracjach kilkudziesięciu osób z kręgu polityki, biznesu oraz byłych i obecnych funkcjonariuszy publicznych. Część nielegalnie podsłuchanych rozmów została opisana w tygodniku "Wprost". Prokuratura w czerwcu 2014 r. postawiła zarzuty biznesmenom Markowi Falencie i Krzysztofowi Rybce oraz Łukaszowi N. i Konradowi L. - pracownikom restauracji, w których dokonywano podsłuchów. Falenta nie przyznał się do tych zarzutów i zapewniał, że jest niewinny.

We wtorek wieczorem w sprawie publicznego rozpowszechniania wiadomości ze śledztwa dotyczącego podsłuchów zatrzymany został Zbigniew S. Po kilku godzinach - jak poinformowano na jego profilu na Twitterze - został wypuszczony. Został mu postawiony zarzut w związku z upublicznieniem zdjęć akt.

Śledztwo w sprawie upublicznienia akt ze śledztwa w sprawie tzw. afery podsłuchowej podjęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie i powierzyła do prowadzenia komendzie stołecznej policji. Śledztwo ma też odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób osoba, która upubliczniła fotokopie, uzyskała je.

PAP/mmil

[Fot. PAP/Paweł Supernak]


Słowa kluczowe:

komisja śledcza

,

afera taśmowa

Warto poczytać

  1. 01BOCHENEKODPOWIADAKESI26072017 26.07.2017

    Rząd Polski: Nie godzimy się na szantaż ze strony urzędników UE

    Organizacja wymiaru sprawiedliwości to kompetencja państw członkowskich, a nie instytucji UE – oświadczył rzecznik polskiego rządu Rafał Bochenek. Skomentował tak groźby Komisji Europejskiej wobec Polski ws. reform sądownictwa. Bochenek podkreślił: Nie godzimy się na jakąkolwiek presję i szantaż.

  2. kod26072017 26.07.2017

    To koniec KOD-u? Mateusz Kijowski nakazuje "wyprowadzić sztandar"

    Mateusz Kijowski zrezygnował z funkcji Przewodniczącego Zarządu Regionu Mazowsze KOD. Czy to koniec ruchu, który miał doprowadzić do obalenia demokratycznie wybranego rządu w Polsce?

  3. JasnaGorawiki 26.07.2017

    Abp Hoser: Pielgrzymka uczy wytrwania, cierpliwości i pokonywania zmęczenia

  4. granicawiki 26.07.2017

    Rekordowy rok na granicy z Ukrainą? Gigantyczny wzrost przekraczających

    Ponad 6,2 mln osób przekroczyło polsko-ukraińską granicę na Podkarpaciu w I półroczu br. To wzrost o ponad 300 tys. osób, w porównaniu do tego okresu w 2016 r. Poza tym funkcjonariusze Straży Granicznej udaremnili przebyt prawie 250 kg haszyszu i zatrzymali ponad 60 kradzionych samochodów.

  5. immigrants1270 26.07.2017

    CBOS: 45% Polaków chce referendum ws uchodźców

    45 proc. badanych uważa, że powinno się odbyć w Polsce referendum na temat przyjmowania uchodźców z krajów muzułmańskich, a 34 proc. chciałoby się wypowiedzieć w sprawie reformy edukacji - wynika z sondażu CBOS "O czym Polacy chcieliby się wypowiedzieć w referendum?".

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook