Jedynie prawda jest ciekawa

Siemoniak chce przeprosin od Kalisza

06.07.2015

Szef MON Tomasz Siemoniak powiedział na konferencji prasowej, że oczekuje przeprosin od Ryszarda Kalisza w związku słowami, jakie polityk wypowiedział w rozmowie, której treść ujawnił jeden z tygodników. Minister zapowiedział, że sprawą zajmą się śledczy z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

„Zdaję sobie sprawę, że nagrania rozmowy posła Kalisza z innymi osobami zostały dokonane nielegalnie. Sprawa ta powinna być przedmiotem odrębnych postępowań. Niemniej opublikowane fragmenty godzą  w moje dobre imię, a do opinii publicznej dotarły treści wobec których nie mogę zostać obojętny. SKW stwierdziła, że nigdy nie posiadała i nie posiada jakichkolwiek materiałów wiążących moją osobę z nieprawidłowościami. Gen. Nosek zaprzeczył, jakobym przekazywał informacje ws. SKW, również poseł Kalisz zaprzeczył, jakoby otrzymał informacje o korupcji od gen. Noska. Każdy poseł, który wejdzie w posiadanie takich informacji powinien powiadomić prokuraturę. Poseł Kalisz nie zrobił tego od października 2013 roku. Jedynym możliwym wytłumaczeniem dla posła, prawnika, byłego ministra jest fakt, że takich informacji nie ma. Dlatego apeluję, aby honorowo wycofał się publicznie z tych słów i przeprosił za insynuacje  pod moim adresem. Jednocześnie informuję, że skierowałem do prokuratury wniosek o podjęcie stosownych działań w tej sprawie. Dziękuję” - powiedział Siemoniak.

Następnie minister obrony narodowej odpowiadał na pytania zadawane przez dziennikarzy.

„Nie ma tu jakichkolwiek przypuszczeń co do tego, kto za tym stoi. Nie chce się domyślać. To fatalnie, że ukazują się kolejne nagrania i dezorganizują życie publiczne” - stwierdził odpowiadając na pytanie, czy to sprawa polityczna.

Na pytanie, dlaczego gen. Nosek stracił funkcję szefa SKW, Siemoniak odpowiedział: „Podjąłem taką decyzję w 2013 roku, żeby wnioskować o zmianę. Uznałem, że potrzebna jest inna osoba”.

Szef MON nie chciał jednak powiedzieć, dlaczego zdecydował o powołaniu „innej osoby”.

„Nie widziałem przeszkody, żeby pozostał w służbie i wykonywał inne zadania. Służba potrzebuje nie tylko szefów. Uznałem, że na tym etapie potrzeba innej osoby – powołałem gen. bryg. Piotra Pytla. Jestem zadowolony z jego pracy” - tłumaczył Siemoniak.

Na pytanie, czy wniosek, który skierował do prokuratury dotyczy zniesławienia, jakiego miał się dopuścić Ryszard Kalisz, szef MON odpowiedział: „Wniosek do prokuratury dotyczy tego, żeby prokuratura podjęła czynności zmierzające do wyjaśnienia pełni okoliczności tej sprawy. Niech prokuratura kwalifikuje to potem prawnie”.

„Chodzi o naruszenie dóbr chronionych prawem” - dodał Siemoniak.

„Najbardziej zależy mi na tym, aby poseł Kalisz wyszedł i powiedział, że się z tego wycofuje” - podkreślił minister obrony narodowej.

„Liczę, że się wycofa. Nie bardzo ma chyba wyjście w ogóle. Bardzo trudno jest się przyznać do tego rodzaju występku, ale jako obiekt jego konfabulacji źle się czuję. (…) Zawsze wierzyłem, że kieruje się jakąś elementarną przyzwoitością, dlatego spodziewam się, że przeprosi” - zaznaczył Tomasz Siemoniak.

gah

[fot. PAP/Leszek Szymański]

Słowa kluczowe:

sprawa

,

poseł

,

nagrania

,

opinia publiczna

,

SKW

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook