Jedynie prawda jest ciekawa

Siedziba Platformy obrzucona kamieniami

26.01.2012

Ponad dwa tysiące demonstrantów w Poznaniu i po kilkaset w Lublinie, Dębicy i Przemyślu - to bilans czwartkowych protestów przeciwko umowie ACTA. W stolicy Wielkopolski policja zatrzymała pięć osób za rzucanie kamieniami.

Ponad dwa tysiące demonstrantów w Poznaniu i po kilkaset w Lublinie, Dębicy i Przemyślu - to bilans czwartkowych protestów przeciwko umowie ACTA. W stolicy Wielkopolski policja zatrzymała pięć osób za rzucanie kamieniami.

W Poznaniu uczestnicy zgromadzenia przeszli ze Starego Rynku na plac Wolności, później kilkusetosobowa grupa przeniosła się przed siedzibę wielkopolskiej Platformy Obywatelskiej. Protestujący gromadzili się też w innych punktach miasta. Wznosili antyrządowe hasła. 

"Ta umowa jest wprowadzana za naszymi plecami, nie możemy na to pozwolić. Z nikim nie była konsultowana, jest pełna ogólników. Przypomina to czasy komunizmu" - mówił w trakcie manifestacji jej współorganizator Łukasz Dumowski ze Stowarzyszenia KoLiber.

Poznańscy demonstranci mieli ze sobą transparenty: "Nie dla ACTA", "Precz z infototalitaryzmem" i "Internetowe gestaPO". Wznosili hasła: "Wolność słowa", "Tu jest Polska nie Bruksela, tu się ACTA nie popiera", "Internet dla ludzi, nie dla korporacji", a także "Donald matole, skąd będziesz ściągał pornole" i "Precz z komuną". Odpalono race i petardy. W pewnym momencie w stronę policji poleciały kamienie.

Poważniejszych incydentów nie zanotowano podczas protestów w Lublinie, gdzie przeciw ACTA demonstrowało w czwartek ok. 500 osób. Zgromadzenie nie było formalnie zgłoszone w urzędzie miasta. Manifestacja rozpoczęła się przed lubelskim ratuszem. Następnie protestujący przemaszerowali przed urząd wojewódzki, gdzie zostawili petycję przeciwko ACTA adresowaną do premiera Donalda Tuska.

Na manifestację, która maszerowała po jezdni wśród samochodów, przyszli młodzi ludzie, m.in. z klubu akademickiego Ruchu Palikota, młodzieżówki SLD, a także zwolennicy ONR. Kilkakrotnie doszło do utarczek słownych między zwolennikami różnych opcji, ale nie było większych awantur. 

Demonstranci mówili, że obawiają się łamania wolności słowa i uważają umowę ACTA za początek cenzury. Trzymali transparenty z hasłami "ACTA = 1984 w 2012", "Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem". "ACTA = eutanazja internetu" i "Komorowski matole, skąd będziesz ściągał pornole". Krzyczeli "Precz z ACTA", "Niech żyje demokracja". Padały też hasła "Donald, ty łotrze, w Lublinie nikt cię nie poprze", "Panie Tusk, gdzie Twój mózg" oraz "Precz z komuną".

Manifestacje przeciw ACTA odbyły się też na Podkarpaciu. Ponad trzysta osób zgromadziło się w Dębicy, tyle samo demonstrowało w Przemyślu. "W obu miastach protesty przebiegły spokojnie. Nie było interwencji policji" - poinformowała Anna Klee z zespołu prasowego podkarpackiej policji. 

ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement) to układ dotyczący ochrony własności intelektualnej m.in. w sieci. Zdaniem obrońców swobód w internecie może prowadzić on do blokowania różnych treści i cenzury w imię walki z piractwem. Polska podpisała to porozumienie w czwartek w Tokio. 

PAP
[fot.PAP/Polak - na zdj. Zamieszki podczas protestu przeciwko ACTA w Kielcach]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook