Jedynie prawda jest ciekawa

Seremet zdradził Tuskowi tajemnicę śledztwa?

07.11.2012

Andrzej Seremet przekazując premierowi ustalenia śledztwa złamał prawo. Chyba, że dotyczyły one kwestii bezpieczeństwa państwa. Ale to znaczy, że prokuratorzy bagatelizując sprawę substancji znalezionych na wraku tupolewa nie mówili prawdy.

Prokurator generalny Andrzej Seremet przekazał premierowi Donaldowi Tuskowi informacje ze śledztwa smoleńskiego, w tym także o wynikach badań polskich biegłych.

Według informacji GPC w spotkaniu wzięli udział przedstawiciele prokuratury wojskowej. Jak ustaliła gazeta z Andrzejem Seremetem spotkał się płk Jerzy Artymiak, szef NPW, który przekazał informacje na temat poczynionych w Smoleńsku ustaleń polskich biegłych.

Gazeta twierdzi też, że te informacje zostały przekazane premierowi Donaldowi Tuskowi, z którym Andrzej Seremet regularnie się spotyka. Jedno z tych spotkań miało miejsce przed publikacją dziennika „Rzeczpospolita”, z której wynikało, że we wraku rządowego tupolewa polscy śledczy mieli znaleźć ślady materiałów wybuchowych, w tym trotylu.

Dziennik przytacza słowa samego Seremeta, który w rozmowie z dziennikarzami powiedział: "Tak, informowałem o tej sprawie premiera Tuska. Uprzedzałem o tych właśnie faktach, mając na uwadze relacje międzynarodowe."

Jak zauważa GPC po rozdzieleniu funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości przekazywanie informacji z śledztwa jest złamaniem prawa.

Takie spotkanie byłoby zasadne tylko wówczas, gdyby prokurator przekazał premierowi informacje o zagrożeniu stanu bezpieczeństwa państwa, np. – że w Smoleńsku znaleziono na wraku ślady materiałów wybuchowych i mogło dojść do zamachu – czytamy w gazecie.

Prof. Krzysztof Szczerski zauważa, że jeżeli trzeba było niespotykanego trybu, a takim jest spotkanie jest spotkanie niezależnego prokuratora generalnego z politykiem, to pokazuje, że sprawa jest poważniejsza niż przedstawili to prokuratorzy.

Według ustaleń GPC Seremet spotyka się regularnie z premierem. To podczas tych narad Donald Tusk dowiedział się o wizycie polskich biegłych w Smoleńsku oraz ustaleniach ich badań. Seremet ma czerpać swoją wiedzę od szefa NPW płk. Jerzego Artymiaka, który swoje nazwisko zawdzięcza Seremetowi. Wg informacji gazety Artymiak był rekomendowany przez Zbigniewa Ćwiąkalskiego, który jest nieformalnym mentorem obecnego prokuratora generalnego.

ansa/GPC

[fot. PAP/Radek Pietruszka]


CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook