Jedynie prawda jest ciekawa

Seremet zdecyduje, kiedy ścigać "mowę nienawiści"

08.08.2012

Prokurator generalny Andrzej Seremet zapowiada wydanie prokuratorom wytycznych w sprawie ścigania "mowy nienawiści" w internecie. Podkreśla, że problem leży nie z złym prawie, ale "w skuteczności ścigania".

Tak Seremet odpowiada na niedawny apel "Tygodnika Powszechnego", adresowany m.in. do niego. Była w nim mowa o żądaniu "podjęcia działań, a także inicjatyw ustawowych, które definitywnie położą kres poczuciu całkowitej bezkarności czy wręcz faktycznego przyzwolenia ze strony instytucji państwa na to, by w polskim internecie posługiwano się językiem nienawiści rasowej i wyznaniowej, językiem oszczerstw i pomówień". W apelu pisano, że "sądy i prokuratura nie rozumieją istoty nowych mediów", a organy wymiaru sprawiedliwości lekceważą takie zachowania, traktując je jako znikomo społecznie szkodliwe, a umarzanie takich śledztw ma wynikać z oportunizmu prokuratorów, którym "nie chce się" nimi zajmować.

W odpowiedzi - zamieszczonej na stronie internetowej Prokuratury Generalnej - Seremet pisze, że autorzy apelu "mylą się sądząc, że internet to terra incognita i że nikt nie jest zainteresowany ściganiem popełnianych tam przestępstw motywowanych nienawiścią rasową, etniczną bądź wyznaniową". Dodał, że od 2004 r. objęte są one monitoringiem Prokuratury Generalnej.

Sprzeciwił się opinii, by prokuratorzy nie ścigali takich przestępstw, uznając je za znikomo społecznie szkodliwe. Przypomniał, że według danych za 2011 r., spośród 323 postępowań ws. tych przestępstw, jedynie w dwóch przypadkach umorzono postępowanie z powodu znikomości stopnia społecznej szkodliwości czynu. - Statystyka ta wskazuje zatem, że autorzy apelu niewłaściwie identyfikują problem skuteczności ścigania tego typu przestępstw - podkreśla Seremet. Dodaje, że prokuratorzy nie mają ani prawnych, ani faktycznych możliwości kalkulowania, czy "opłaca się" im ścigać takie przestępstwa.

Szef PG nie zgadza się też z apelem, że w Polsce nie ma dobrego prawa pozwalającego ścigać przestępstwa popełnianie w sieci. Według niego w razie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa (w internecie, czy gdziekolwiek indziej, byle nastąpiło to publicznie), prokurator jest zobowiązany nie tylko ścigać sprawcę bezpośredniego, ale również jego wspólników, podżegaczy i pomocników. Seremet zwraca uwagę, że wystarcza to do ścigania i karania nie tylko autorów wpisów, ale też - pod pewnymi warunkami - administratorów stron internetowych, bądź właścicieli portali.

- Gdzie zatem jest istota problemu? W skuteczności ścigania - pisze Seremet. Podkreśla, że to nie prokurator, lecz "organa wykrywacze, policja i inne służby", mają swoją rolę do spełnienia. - Zadaniem prokuratora nie jest permanentne monitorowanie sieci lub przeczesywanie publikatorów tradycyjnych po to, by odnaleźć tam treści uzasadniające ściganie ich autorów za przestępstwa - uważa Seremet.

Przyznaje zarazem, że znane mu są przypadki błędnych decyzji prokuratur, nie dopatrujących się znamion przestępstwa w czynach nawołujących do nienawiści na tle rasowym, etnicznym bądź wyznaniowym. Przypomniał, że jego osobista determinacja doprowadziła do podjęcia śledztwa i oskarżenia w sprawie transparentu na stadionie Resovii o treści "Śmierć garbatym nosom".

Seremet poinformował, że "przykłady z praktyki utwierdzają go w przekonaniu o potrzebie wydania wytycznych Prokuratora Generalnego, w których te kwestie zostaną dogłębnie omówione i przedstawione prokuratorom do stosowania". - Wytyczne takie zostaną opracowane w najbliższym czasie - zapowiedział.

Zgodził się z apelem, iż słowa nienawiści rasowej itp. "mogą inspirować czyny znacznie groźniejsze, może nawet takie, jakich doświadczyliśmy w czasie drugiej wojny światowej i bezpośrednio po niej". - Problem tkwi w edukacji prawnej, ale też historycznej i kulturowej społeczeństwa - dodał Seremet. Według niego "pewne jest jedno - ludzie siejący nienawiść i ksenofobię, a raczej ich zachowania, są klęską zabiegów wychowawczych, jakie wobec nich zapewne usiłowano podejmować, albo też dowodem na brak takich działań".

Seremet przestrzega zarazem przed złudzeniem, że "takich nienawistnych opinii i wypowiedzi da się całkowicie uniknąć, szczególnie w internecie, dającym poczucie anonimowości". - Nie łudźmy się też, że uda się w zadowalający ogół społeczeństwa sposób rozstrzygnąć głęboką antynomię pomiędzy prawem do wolności publicznych wypowiedzi, choćby bulwersujących, obraźliwych, bądź zwyczajnie głupich i podłych a możliwą represją za ich wyrażanie - dodał.

Na koniec szef PG wytknął dziennikarzom, że "nie posiadają się z oburzenia, gdy korzystając z art. 212 kk pokrzywdzony tekstem dziennikarskim szuka w sądzie ochrony prawnokarnej" i żądają uchylenia tego przepisu. - Ale nie słychać takich głosów, gdy pokrzywdzonym jest dziennikarz. Ważmy zatem racje ostrożnie, poszukując mądrych rozwiązań nie dla czyjejś wygody, ale dla dobra społeczeństwa, w którym wszyscy żyjemy, a które - chwalić Boga - nigdy nie będzie mówić jednym głosem - dodał.

TK,PAP
[Fot. Wikipedia.pl]

Warto poczytać

  1. eko17082017 17.08.2017

    Ekolodzy zaprzeczają: Nie było ataku na księdza. Policja wyjaśnia sprawę pobicia duszpasterza

    Policja z Hajnówki prowadzi śledztwo dotyczące incydentu, w którym osobą poszkodowaną jest duszpasterz Lasów Państwowych ks. Tomasz Duszkiewicz. Ekolodzy twierdzą, iż nie doszło do fizycznego ataku na duchownego, a jedynie do wymiany słów z jednym z przeciwników wycinki.

  2. duda120617 17.08.2017

    Prezydent Andrzej Duda: żal i współczucie dla poszkodowanych

    "Znów niewinni ludzie zabici i ranni w zamachu. Żal i współczucie dla Poszkodowanych i ich Bliskich" - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

  3. msz17082017 17.08.2017

    MSZ: nasze służby konsularne monitorują sytuację w Barcelonie

    - Konsulat Generalny RP w Barcelonie pozostaje w kontakcie z władzami hiszpańskimi; nasze służby konsularne monitorują sytuację - poinformowało PAP MSZ. Jak dodało, na obecną chwilę brak szczegółów co do liczby osób poszkodowanych w ataku, czy też ich obywatelstw.

  4. ks17082017 17.08.2017

    Ekolodzy zaatakowali księdza w Puszczy Białowieskiej!

    Ksiądz Duszkiewicz, duszpasterz generalnej dyrekcji Lasów Państwowych, został zaatakowany i pobity przez ekologów, którzy „nadzorują” wywóz drzew z nadleśnictwa Browsk w Puszczy Białowieskiej.

  5. rytel1708207 17.08.2017

    Urzędnicy zlekceważyli ogłoszenie i nie informowali o burzy. „Było już po 15”

    Urzędnicy otrzymali ostrzeżenia o zagrożeniu, ale nie przesłali ich dalej. Zbagatelizowali sprawę, bo było już po godzinach pracy urzędów

CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook