Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Seremet: To Rosjanie wykluczyli zamach

20.04.2012

"Czy pod kątem wybuchu badany był również wrak?" - zapytali prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta dziennikarze "Gazety Wyborczej". A Seremet odpowiedział im: "Rosjanie badali wrak i wybuch wykluczyli".

Okazuje się, że polscy eksperci jedynie "badali elementy silnika, proces uszkadzania samolotu, stan instalacji paliwowych i hydraulicznych, pobierali próbki paliwa, płynów hydraulicznych". Było to zresztą dopiero we wrześniu 2011 r.

Pod kątem obecności substancji wybuchowych polscy śledczy sprawdzali jedynie ubrania i przedmioty osobiste ofiar katastrofy smoleńskiej. Ekspertyza Instytutu Chemii i Radiometrii z 18 czerwca 2010 r. obejmowała badanie obecności: dinitrotoluenu, nitroglikolu, nitrogliceryny, trinitrotoluenu, heksagenu, oktogenu, pentrytu - czyli materiałów wybuchowych albo substancji, które wchodzą w skład materiałów wybuchowych. Badano też promieniowanie alfa, gamma, obecność węglowodorów. Podobne badania już 12-13 kwietnia 2010 r. przeprowadzili Rosjanie w Zakładzie Ekspertyz Kryminalistycznych Departamentu Spraw Wewnętrznych Obwodu Smoleńskiego. Nic nie znaleziono - powiedział Seremet.

Co więcej - ze słów Andrzeja Seremeta jednoznacznie wynika, że awarię samolotu wykluczono nie na podstawie oględzin wraku, lecz tylko na bazie "odczytu skrzynki ATM QAR". Prokurator generalny nie umiał jednak odpowiedzieć na pytanie, dlaczego komputer pokładowy i rejestratory przestały działać kilkanaście metrów nad ziemią, co ujawniła już na początku 2011 r. "Gazeta Polska", a co potem potwierdzili prokuratorzy wojskowi.

Niezalezna.pl
[fot. Wikipedia.org]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook