Jedynie prawda jest ciekawa

Seremet: Prokuratorzy są zdemotywowani

28.11.2013

Brak decyzji w sprawie przyjęcia lub odrzucenia sprawozdania z działalności prokuratury działa demotywująco na prokuratorów - powiedział prokurator generalny Andrzej Seremet.

"Czuję się w niekomfortowej sytuacji jako szef instytucji, w której pracuje 6320 prokuratorów. Wielu z nich zamiast zajmować się tym, do czego zostali powołani - ściganiem przestępstw i czuwaniem nad przestrzeganiem praworządności, w pewnej sytuacji niepewności dywaguje i zastanawia się, czy prokuratura dostanie nowego szefa" - powiedział Seremet w czwartek w TVP1. "To nie jest kwestia paraliżu, bo oczywiście nic nie zabrania prokuratorom wypełniania zadań, ale z całą pewnością działa demotywująco. Już widzę, że w niektórych gabinetach prokuratorzy zamykają się i popijając kawę, debatują o tym, a to nie powinno mieć miejsca" - powiedział prokurator generalny.

"To nie jest sytuacja, w której cała instytucja może dobrze funkcjonować. Jeżeli ja wyrażam niezadowolenie z faktu, że nie ma decyzji co do przyjęcia lub odrzucenia sprawozdania, to nie interesuje mnie wyłącznie mój los jako prokuratora generalnego, ale mam na myśli także dobro instytucji" - dodał.

Na pytanie, czy jeśli premier nie przyjmie sprawozdania z działalności prokuratury, ale - co już zapowiedział - pozostawi Seremeta na stanowisku, on sam złoży dymisję, prokurator generalny odpowiedział: "To będzie oznaczać, że premier ma pozytywną ocenę mojej działalności jako prokuratora generalnego, zważając, że nie dysponuję pewnymi instrumentami, które spowodowałyby, że ich użycie wobec prokuratury spowodowałoby, że praca prokuratorów byłaby lepsza".

Seremet ocenił, że pozycja prokuratora generalnego wobec prokuratury jest niezadowalająca; prokuratorowi "tak naprawdę pozostaje odpowiedzialność przy braku określonych instrumentów". Dodał, że instrumenty, których się dopomina, nie zostały obecnie w projekcie ustawy o prokuraturze należycie ujęte, a projekt - jak powiedział - nie zmienia tego, co było podstawą prac sytuacji, w której należy wzmocnić pozycję prokuratora generalnego.

W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk zapowiedział, że niezależnie od tego, czy uzna roczne sprawozdanie prokuratura generalnego za wystarczające, nie będzie występował o odwołanie Seremeta z tej funkcji.

Sprawozdanie prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta z działalności prokuratury w 2012 roku trafiło do premiera w marcu br. W lipcu zastrzeżenia do sprawozdania wyraził minister sprawiedliwości Marek Biernacki. Wskazał m.in. na "poważne mankamenty w efektywnym zarządzaniu kadrą orzeczniczą prokuratury", "pasywność w zakresie wypracowania sprawnych mechanizmów przejmowania do prowadzenia skomplikowanych spraw przez prokuratury okręgowe i apelacyjne" oraz "brak efektywnego nadzoru służbowego nad realizacją postanowień ustawowych w tym zakresie". PG nie zgodziła się z zarzutami ministra.

Premier przyjmuje albo odrzuca sprawozdanie PG, "mając na względzie realizację zadań przez prokuratora generalnego w zakresie strzeżenia praworządności oraz czuwania nad ściganiem przestępstw". Ustawa nie określa terminu decyzji szefa rządu.

W przypadku odrzucenia sprawozdania premier może wystąpić do Sejmu o odwołanie prokuratora generalnego przed upływem kadencji. Sejm może odwołać prokuratora generalnego uchwałą podjętą większością dwóch trzecich głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Trzy lata temu - 31 marca - funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego zostały rozdzielone. Jednocześnie zlikwidowano Prokuraturę Krajową i powołano Prokuraturę Generalną. Sprawozdanie za 2012 rok jest trzecim złożonym szefowi rządu przez Andrzeja Seremeta. 

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot: youtube]


CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook