Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Seremet: Nie chcę być szeryfem

29.06.2012

W sposób zupełnie nieuzasadniony wprowadza się politykę do prokuratury. Propozycja nowelizacji w tym kształcie oznacza nawrót do dawniejszych praktyk - mówi “Rzeczpospolitej” Prokurator Generalny Andrzej Seremet, komentując projekty zmian w ustawie o prokuraturze. W jego ocenie wzmocnienie kontroli nad prokuraturą może być kolejnym polem konfliktu.

Seremet pytany o doniesienia związane z próbami weryfikacji kierownictwa PG przy okazji zmian w prawie wskazuje, że to sytuacja niekomfortowa. - Nie widzę powodów do poddawania zabiegom weryfikacyjnym kierownictwa Prokuratury Generalnej. Nie ukrywam też, że sytuacja w której spotkałbym się odmową Prezydenta powołania osób, które wskazałbym jest, delikatnie rzecz ujmując, mało komfortowa - tłumaczy.

W ocenie Seremeta obecne kierownictwo prokuratury działa dobrze, a zmiany nie są potrzebne. - Nie chce mi się wierzyć by rząd przygotowując projekt nowelizacji ustawy kierował się uprzedzeniami personalnymi. Przygotowywanie rozwiązań prawnych „pod konkretne osoby" jest czymś czego nie da się pogodzić z zasadami państwa prawa. Ze smutkiem jednak muszę stwierdzić, że już sama zapowiedź odwołania moich zastępców destabilizuje pracę prokuratury bo wprowadza element tymczasowości - wskazuje Seremet.

W ocenie rozmówcy “Rz”, kolejne ograniczenie jego roli i kompetencji może oznaczać otwarcie nowych pól konfliktu. - Jeśli zostaną przyjęte rozwiązania, które jeszcze bardziej ograniczą moje kompetencje w procesie kształtowania polityki personalnej pole sporu będzie jeszcze szersze. W gruncie rzeczy będzie to ograniczenie niezależności prokuratury. Proszę sobie wyobrazić, że w taki sposób jak proponuje to minister Gowin są powoływani jego zastępcy, tzn. najpierw musieliby być oni poddani opiniowaniu przez wszystkich urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości i dopiero wtedy minister mógłby wystąpić do premiera o nominację wiceministra - tłumaczy Seremet.

Prokurator Generalny przyznaje natomiast, że zgadza się z kierunkiem innych zmian, wzmacniających jego wpływ na prokuratorów. - To, że przełożony będzie mógł nakazać przeprowadzenie podwładnemu konkretnych czynności dowodowych jest w mojej ocenie właściwe. Mimo zasady niezależności prokuratorów, prokuratura jest równocześnie strukturą zhierarchizowaną. Jeśli prokurator przełożony ma ponosić odpowiedzialność za pracę swoich podwładnych to musi mieć jakieś instrumenty, które pozwolą mu korygować ich pracę - mówi Seremet.

- Nie mam ambicji odgrywania roli szeryfa. Blisko ćwierć wieku bylem sędzią i nie wahałem się wymierzać surowych kar, kiedy to było konieczne. Jednak wyrok nie może być odwetem. Musi być sprawiedliwy - kończy swój wywiad Seremet.

Więcej w “Rzeczpospolitej”

TK
[Fot. Wikipedia.pl]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook